Reforma oświaty, likwidacja gimnazjów: Minister Zalewska wsłuchuje się w głosy przeciwne reformie?

- W przypadku każdej reformy, a szczególnie tak głębokiej, tak ważnej jak reforma edukacyjna, prezydent zawsze powtarza, że należy rozmawiać ze wszystkimi osobami i środowiskami, które tą czy inną reformą są zainteresowane - mówi szef prezydenckiego biura prasowego Marek Magierowski.
Reforma oświaty, likwidacja gimnazjów: Minister Zalewska wsłuchuje się w głosy przeciwne reformie?
Z dniem 1 września 2019 r. w ustroju szkolnym nie będą funkcjonować gimnazja. (Fot. Fotolia)

- Prezydent uważa, że wszystkie tego typu zmiany powinny być poprzedzone bardzo głęboką debatą, głębokim namysłem - podkreślił Magierowski.

Po audycji w radiowej Trójce, dziennikarze pytali go o zdanie prezydenta na temat reformy edukacji. Magierowski odparł, że "prezydent czeka na zakończenie konsultacji w sprawie tej reformy, na konkretne zapisy ustawowe, ustawy, które w ostateczności trafią na jego biurko".

Czytaj też: MEN: nie będzie matury branżowej i obowiązkowej historii na egzaminie 8-klasisty

- Na samym końcu tej procedury, to będzie oczywiście jego odpowiedzialność, dlatego, że to on złoży podpis pod ustawą czy też ustawami, które tę reformę edukacji będą wprowadzać - zaznaczył.

Dopytywany, czy nad reformą edukacji powinna się odbyć szersza dyskusja, powiedział, że "w przypadku każdej reformy, a szczególnie tak głębokiej, tak ważnej jak reforma edukacyjna, prezydent zawsze powtarza, że należy rozmawiać ze wszystkimi osobami i środowiskami, które tą czy inną reformą są zainteresowane. Tutaj stanowisko prezydenta się nie zmieniało. Prezydent uważa, że wszystkie tego typu zmiany powinny być poprzedzone bardzo głęboką debatą, głębokim namysłem".

- Minister Zalewska wsłuchuje się w głosy przeciwne reformie, modyfikuje swoje plany, zmienia ten projekt - ocenia Marek Macierewski. (fot. MEN)
- Minister Zalewska wsłuchuje się w głosy przeciwne reformie, modyfikuje swoje plany, zmienia ten projekt - ocenia Marek Macierewski. (fot. MEN)

Pytany o zarzuty opozycji, która twierdzi, że planowane zmiany są zbyt szybkie, a ministerstwo edukacji nie słucha głosów przeciwnych reformie, Magierowski odpowiedział: - Minister Zalewska wsłuchuje się w te głosy, modyfikuje swoje plany, zmienia ten projekt, właśnie po to, żeby go dostosować do tych wszystkich krytycznych głosów, które najwyraźniej uznała za słuszne, przynajmniej w pewnej mierze.

W połowie września do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji publicznych trafiły dwa projekty ustaw: zupełnie nowej ustawy Prawo oświatowe oraz ustawy wprowadzającej Prawo oświatowe. Zgodnie z propozycją MEN w miejsce obecnie istniejących szkół mają być: 8-letnia szkoła podstawowa, 4-letnie liceum i 5-letnie technikum i dwustopniowe szkoły branżowe; gimnazja mają zostać zlikwidowane.

Zmiany rozpoczną się od roku szkolnego 2017/2018. Wówczas uczniowie kończący w roku szkolnym 2016/2017 klasę VI szkoły podstawowej staną się uczniami VII klasy szkoły podstawowej. Rozpocznie się tym samym stopniowe wygaszanie gimnazjów - nie będzie prowadzona rekrutacja do gimnazjum.

W roku szkolnym 2018/2019 ostatni rocznik dzieci klas III ukończy gimnazjum. Z dniem 1 września 2019 r. w ustroju szkolnym nie będą funkcjonować gimnazja.

Według propozycji MEN wygaszanie gimnazjum może być realizowane w różnych wariantach. Gimnazjum może zostać włączone w 8-letnią szkołę podstawową, liceum, technikum lub szkołę branżową pierwszego stopnia. Może też przekształcić się w szkołę podstawową, liceum, technikum lub w szkołę branżową pierwszego stopnia.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (26)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Karola12: Ale skoro Twój syn chodzi do gimnazjum to przecież to gimnazjum skończy jeszcze według starego programu nauczania ( z gimnazjum)

Licealista, 2017-01-27 18:48:02 odpowiedz

Ten rząd się z nikim nie liczy,wdrażają swoje plany ,a to co myślą o tym dzieci i rodzice to nikogo nie obchodzi,mój syn zaczął naukę w gimnazjum i.ostatnio powiedział że za nic nie wróciłby do podstawówki,trafił na wspaniałych nauczycieli i nie jest anonimowy,aż serce mi sie kraje jak będę mus...iała mu powiedzieć że to go czeka w przyszłym roku,bo jego szkoła ma zostać zamknięta rozwiń

Karola12, 2016-12-21 23:01:48 odpowiedz

Kto normalny zaczyna reformę od środka. Rozumiem od klas zerowych/pierwszych. Powtórki w klasie 1 gim są potrzebne - mam dziecko w 1 gimnazjum, i mimo, że uczyło się coś w klasie 4- to wtedy wykuło i nic nie rozumiało- bo materiał zbyt trudny i nie utrwalany. Do gimnazjum niektóre dzieci przychodził...y po tej cudownej podstawówce nie znając tabliczki mnożenia. Moje dzieci dopiero teraz w pierwszej klasie gimnazjum nadrabiają braki. Nauczyciele dwoją się i troją realizując swój materiał i powtarzają lub nadrabiając braki z podstawówki. Nikt jako rodzica, który swoje drugie dziecko będzie musiał zostawić w klasie 7 o to nie pytał, nikt nic nie konsultował. PiS czepia się Putina o katastrofę a sam postępuję gorzej. Wszystko konsultowali, badali ,analizowali- tylko z kim? Sami z sobą. Część posłów tej partii pewnie jest przeciwko ale po co się narażać i stracić pieniążko-mandat. Liczy się stołek a nie ludzie i dzieci. Dzieci są potrzebne do realizacji celu - a potem co je spotka - Syberia, czy kamieniołom? rozwiń

rodzic, 2016-12-15 16:05:58 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE