Reforma oświaty, likwidacja gimnazjów: Solidarność jest na "tak". Z jednym zastrzeżeniem

- Wiadomo, że naszą główną troską jest ochrona miejsc pracy nauczycieli i też się martwimy o to, jak likwidacja gimnazjów będzie przebiegać. Pani Zalewska zapewnia co prawda, że nie będzie zwolnień, ale wiadomo, że samorządy szukają oszczędności – mówi Ryszard Proksa, szef oświatowej Solidarności.
Reforma oświaty, likwidacja gimnazjów: Solidarność jest na "tak". Z jednym zastrzeżeniem
NSZZ Solidarność ma szczególne obawy o likwidację gimnazjów. (fot. Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność"/facebook)

Głos NSZZ Solidarność w sprawie reformy oświaty jest słabo słyszalny. Ton dyskusji z MEN nadaje Związek Nauczycielstwa Polskiego. Może to dlatego, że Solidarność - w przeciwieństwie do ZNP - jest za gruntownymi zmianami. 

- Generalnie jesteśmy przychylni założeniom tej reformy – mówi PortalSamorzadowy.pl Ryszard Proksa, szef Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność. – Wycofanie sześciolatków ze szkół, zmiany w liceach, likwidacja gimnazjów - to były i nasze postulaty, ważne jest jednak, jak to będzie przebiegać w praktyce - podkreśla.

Czytaj: Minister Zalewska: Chcę rozmawiać z samorządowcami i związkami zawodowymi

Jak mówi Proksa, związek ma szczególne obawy o likwidację gimnazjów: - Wiadomo, że naszą główną troską jest ochrona miejsc pracy nauczycieli i też się martwimy o to, jak likwidacja gimnazjów będzie przebiegać. Pani Zalewska zapewnia co prawda, że nie będzie zwolnień, ale wiadomo jak jest z finansowaniem oświaty, wiemy, że samorządy szukają w związku z tym oszczędności, dlatego uważamy, że tu trzeba być bardzo ostrożnym - dodaje.

Jego zdaniem tzw. kumulacja, która nastąpi przy likwidacji gimnazjów, będzie groźna szczególnie w dużych miastach. – Nie można dopuścić do tego, żeby zmiana została wykorzystana do powiększenia oddziałów - dodaje.

Jasne i precyzyjne reguły

Jak podkreśla szef oświatowej Solidarności, sprawę rozwiązałyby jasne i precyzyjne zapisy w zapowiadanej nowej ustawie oświatowej: - Tu nie może być dowolności, nie może być tak, że każdy samorząd znajduje inne rozwiązanie - mówi Proksa. - Dopiero analizujemy założenie nowego prawa oświatowego, za wcześnie na ocenę wszystkich jego aspektów - dodaje.

Przedstawiciel związku nie podziela także opinii, mówiących o tym, że reforma jest zbyt szeroka i rozbija cały system: - Reforma jest konieczna, a zakładanie, że zrobimy tylko trochę, a resztę później do niczego dobrego nie prowadzi. Wiadomo, że mamy rządy kadencyjne i zwykle tak bywa, że jeden coś zaczyna, drugi nie skończy i mamy wiele ustaw takich, jakie mamy - wyjaśnia.

MEN musi być konsekwentne

Zdaniem Proksy, plany Anna Zalewskiej i MEN są do przeprowadzenia, wymagają jednak konsekwencji: - Nie może być tak jak za poprzedniego rządu, że z jednej strony przywraca się matematykę na maturze, a z drugiej ogranicza liczbę lekcji tego przedmiotu, potrzebne są czytelne przepisy, żeby nikt nie miał wątpliwości jak je stosować.

Solidarność czeka także na ogłoszenie przez MEN podstaw programowych. - To kolejna ważna sprawa. Krytykowaliśmy podstawy programowe, które wprowadziła poprzednia minister i czekamy na to, co zaproponuje Anna Zalewska - dodaje Proksa.

 


KOMENTARZE (11)ZOBACZ WSZYSTKIE

ciekawe ilu szeregowych nauczycieli członków solidarności jest za likwidacją gimnazjów, a może tylko zarząd związku jest za

Edo, 2016-11-17 14:25:44 odpowiedz

ZNP też jest tego zdania o czym mówi Pan Proksa, ale widząc brak reakcji i dialogu ze strony Pani Minister musi sięgnąć po bardziej drastyczne formy perswazji.

Panda, 2016-11-08 09:43:05 odpowiedz

nigdy nie słyszałem, ze jestem za likwidacją gimnazjów...
Solidarność nie jest satelitą ZNP ale też nie ma być podnóżkiem rządu

członek Solidarności , 2016-10-16 15:46:59 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU