Reforma oświaty, likwidacja gimnazjów. W czwartych klasach jednak bez zmian

• Choć MEN zapowiadało rewolucję w kształceniu dziesięciolatków, zmiana sposobu nauczania będzie najwyżej kosmetyczna.
• Tak jak dzisiaj, dzieci będą miały jednego nauczyciela tylko do klasy trzeciej włącznie.
Reforma oświaty, likwidacja gimnazjów. W czwartych klasach jednak bez zmian
Nakaz, by w czwartej klasie pracował ten sam wychowawca, nie znalazł się ani w ustawie, ani w rozporządzeniu dotyczącym podstaw programowych(fot.pixabay)

Szefowa resortu zapowiadała, że według rządowego pomysłu od przyszłego roku wielkie zmiany czekają nie tylko uczniów szóstych klas (ci nie pójdą już do gimnazjów), ale też czwartoklasistów. Idea była taka, by czwarta klasa stała się miękkim przejściem między nauczaniem wczesnoszkolnym, gdzie uczniowie kształcą się pod okiem jednej pani i nie mają podziału na poszczególne przedmioty, a poważniejszym i bardziej wymagającym nauczaniem przedmiotowym, gdzie za każdą lekcję odpowiada inny pedagog - pisze Dziennik Gazeta Prawna.

Dziś resort się wycofuje – nakaz, by w czwartej klasie pracował ten sam wychowawca, nie znalazł się ani w ustawie, ani w rozporządzeniu dotyczącym podstaw programowych, które minister podpisała we wtorek. Takiego zalecenia nie ma też w projekcie rozporządzenia o ramowych planach nauczania, które jest w konsultacji.

Sugestia, by klasę prowadził jeden wychowawca, znalazła się w nim jedynie odnośnie klas 1–3, czyli tak jak to jest obecnie. – Nie ma obowiązku, by ten sam wychowawca pracował z uczniami w klasie czwartej. Szkoła może się na to zdecydować, nikt tego nie zabrania – potwierdza w rozmowie z DGP minister Zalewska.

W czwartej klasie niewiele się zmieni także pod względem programów nauczania.

Anna Zalewska chwaliła się, że wprowadzi czwartoklasistom propedeutykę nauczania przedmiotowego. Podstawy programowe przypominają jednak te, według których dzieci uczą się obecnie. Podobnie wyglądają przyroda i historia. Podstawa programowa do matematyki jest natomiast identyczna jak dziś.

Nowe rozwiązania dla czwartych klas mogły być silnym punktem projektowanej przez MEN reformy. Jak pokazują analizy Instytutu Badań Edukacyjnych, to dla dzieci trudny próg – wiele z nich ciężko znosi przejście do sztywnego sposobu nauczania - pisze DGP.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Jakie nowe podręczniki ? To są stare, w których zmienią jedynie okładki !!! Podręcznik do klasy 7 z języka polskiego to niezmieniona ani na jotę książka do I gimnazjum opatrzona nową okładką !!! FARSA jak cała ta reforma !!! Zmiana okładek za miliony !!! w

doświadczona, 2017-02-28 17:51:35 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE