Reforma oświaty, likwidacja gimnazjów, ZNP, Sławomir Broniarz: Protest przeciwko zmianom w edukacji

• Pod hasłem "Nie dla chaosu w szkole" w Warszawie w sobotę protestować zamierzają nauczyciele, rodzice, samorządowcy, przedstawiciele organizacji pozarządowych i eksperci - zapowiedzieli organizatorzy demonstracji.
• Liczymy na to, ze pan prezydent spotka się z nami. W maju ubiegłego roku jeszcze jako kandydat na urząd w liście do mnie zapewniał w swoim pełnym poparciu, zrozumieniu i docenieniu wkładu tysięcy polskich nauczycieli w jakość edukacji - mówi Sławomir Broniarz.
Reforma oświaty, likwidacja gimnazjów, ZNP, Sławomir Broniarz: Protest przeciwko zmianom w edukacji
To będzie kolejny protest przeciwko reformie (fot.znp.pl)

Protestujący domagać się będą zaniechania zapowiedzianej reformy edukacji, w tym likwidacji gimnazjów. Według głównego organizatora manifestacji - Związku Nauczycielstwa Polskiego - spodziewane jest ok. 50 tys. osób.

"Manifestacja jest wspólnym przedsięwzięciem kilkunastu organizacji i stowarzyszań (…). Działamy wspólnie, by wyrazić zdecydowany sprzeciw wobec tych planów, zamierzeń i działań podejmowanych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej" - powiedział w piątek na konferencji prasowej prezes ZNP Sławomir Broniarz.

Czytaj też: Prezydent Świętochłowic nawołuje do udziału w proteście

"Jesteśmy koalicją, która często pięknie się różni w swej różnorodności, ale dziś mówimy jednym głosem: nie zgadzamy się na to, co mówi minister Anna Zalewska" - dodał nauczyciel Artur Sierawski z koalicji "Nie dla chaosu w szkole".

Mówił o niepewności uczniów, którzy nie wiedzą, w jakiej szkole będą się uczyć we wrześniu 2017 r., rodziców, którzy nie wiedzą, do jakiej szkoły poślą swoje dzieci, a także nauczycieli, którzy do dziś nie wiedzą, czego będą w tych szkołach uczyć, gdyż nadal nie jest znana nowa podstawa programowa.

Jak poinformował Broniarz manifestacja rozpocznie się w południe na pl. Piłsudskiego w Warszawie (fot.znp.pl)
Jak poinformował Broniarz manifestacja rozpocznie się w południe na pl. Piłsudskiego w Warszawie (fot.znp.pl)

Według niego minister edukacji obraża polskich nauczycieli mówiąc, że gimnazja nie wyrównywały szans. "To jest hańba, to są słowa niegodne "Pierwszego nauczyciela RP" - podkreślił. Jego zdaniem wypowiedzi minister krzywdzą tez uczniów. "Wielu gimnazjalistów pyta: Dlaczego pani minister tak źle się o nas wyraża?. Co mamy im powiedzieć? Że są najsłabszym ogniwem, że są potworami, na jakie kreują ich media, rząd, ministerstwo. Nie możemy na to pozwolić" - powiedział.

Tymczasem - jak zaznaczył - w badań polskich i międzynarodowych wynika, że "gimnazja to jedne z najnowocześniejszych szkół w Polsce, są najmocniejszym ogniwem systemu edukacji w Polsce".

Gimnazjów broniła też Krystyna Norwa ze Społecznego Towarzystwa Oświatowego. "W ciągu 17 lat od wprowadzenia gimnazjów przez ministra Mirosława Handkego sytuacja jest ustabilizowała. Wszyscy nauczyli się funkcjonowania w nowych warunkach. Nauczyciele otrzymali wsparcie, poziom agresji w gimnazjach spadł, poczyniono inwestycje, wzrósł poziom nauczania. Szkoły przez ten czas nauczyły się działać. System się sprawdził" - powiedziała.

"Obecnie MEN funduje nam w oświacie terapię szokową zupełnie nie gwarantując, że pacjent przeżyje. Wszystko dzieje się za szybko - to zarzucamy ministerstwu. Nie ma żadnego merytorycznego uzasadnienia, by wprowadzać tak głębokie zmiany poprzez likwidację gimnazjów" - zaznaczyła.

Jej zdaniem, środki, które będą przeznaczone na reformę, mogłyby być przeznaczone na inne potrzeby oświaty: obiady w szkołach, zapewnienie w nich opieki pielęgniarek, pomoc psychologiczno-pedagogiczną, wyprawki szkolne.

 


KOMENTARZE (9)ZOBACZ WSZYSTKIE

jestem za pozostawieniem gimnazjów nauczycielom wielkie dzięki za solidną i trudną pracę

iga, 2016-11-19 22:42:08 odpowiedz

Matury zrobić takie, jak kiedyś były "stare", a nie, to co teraz. Strasznie banalne te matury, a to przez te dziadowskie gimnazja. Do likwidacji i zredukować kadrę nauczycielską do minimum, tak jak wszędzie.

polak, 2016-11-19 20:20:17 odpowiedz

Do Ewa: I słusznie, bo to jest bałagan, który wywołują dziś ci, którzy do tej pory nie mogą pogodzić się ze zmianą rządu, który został chyba wybrany w demokratycznych wyborach głosami obywateli RP, czy też ja czegoś nie ogarniam???? Protestujących bałaganiarzy zapraszam do ponownego przemyślenia swo...jego postępowania,może tym razem z użyciem głowy, bo obecny rząd pracuje w tej chwili ciężko, a takiego rodzaju burdy nikomu nie pomagają, a wręcz przeciwnie-kreują na zewnątrz obraz niestabilnego kraju, co nie jest wcale prawdą!!!!!!! Decyzja o likwidacji gimnazjów jest decyzją bardzo dobrą, bo przyczyni się do zmniejszenia kosztów związanych np. z utrzymaniem i administrowaniem budynków zajmowanych przez obecne gimnazja oraz z polepszeniem dyscypliny uczniów, któzy nie będą wrzucani na siłę do obcego środowiska po skończeniu 6 klasy szkoły podstawowej. Mówię to nie tylko, jako matka, która wychowała dwoje dzieci, uczęszczających do gimnazjów, ale także jako wieloletni nauczyciel i osoba, która jest w stałym kontakcie z uczącymi jeszcze w gimnazjach koleżankami, uczącymi w szkołach środowiska warszawskiego. Moje znajome, zarówno te uczące, jak i te z wieloletnim doświadczeniem pedagogicznym (nauczyciele metodycy), nie mają, niestety, zbyt dobrego zdania o dyscyplinie wśród uczniów gimnazjów. I nie podważajcie tu, proszę, Państwo mojej opinii,powołując się na "cudowne" wyniki przeprowadzanych w gimnazjach testów, które Waszym zdaniem pokazują to i tamto, bo każdy zdrowo myślący i tak wie, że prawda o gimnazjach jest niefajna, a dobre wyniki zawsze można sobie odpowiednio naciągnąć, w zależności od znajomości i "kreatywności" dyrekcji szkoły, która za wszelką cenę chce być zawsze na pierwszym miejscu w rankingach. rozwiń

były nauczyciel, 2016-11-19 13:19:50 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE