PARTNER PORTALU
  • BGK

Reforma oświaty. Marzena Okła-Drewnowicz krytykuje 8-letnią podstawówkę

  • GP/PAP    28 lutego 2017 - 08:54
Reforma oświaty. Marzena Okła-Drewnowicz krytykuje 8-letnią podstawówkę
Poseł przypomina, że reforma MEN skróci edukację podstawową o rok. (fot.:facebook.com/marzena.okla.drewnowicz)

• Poseł Marzena Okła-Drewnowicz (PO) zaakcentowała we wtorek (28 lutego), że reforma edukacji skumuluje dzieci w 2019 roku.

• Dla poseł karygodne jest też to, że edukację podstawową z 9 lat skraca się do 8.

• W temacie etatów nauczycieli poseł mówiła: - Wracam do okręgu i mam spotkania z nauczycielami z gimnazjów. Pytają, czy będą mieć pracę - tym samym odpierała stanowisko MEN, że do zwolnień nie dojdzie.




Po tym jak rozpędziła się machina reformy edukacji, politycy opozycji podnoszą kolejne argumenty wobec zmian Ministerstwa Edukacji Narodowej (MEN). We wtorek (28 lutego) poseł PO Marzena Okła-Drewnowicz stwierdziła, że dwa roczniki skumulowane za dwa lata będą wielkim wyzwaniem.

- W 2019 roku dzieci (z obecnych gimnazjów- przypis red.) i skumulują się z pozostałymi rocznikami (ze szkół podstawowych). To będzie kumulacja jakiej nie było w historii polskiej edukacji - przekonywała poseł opozycji w "TVP Info". To jednak nie jedyny problem, jaki podnosiła polityk.

Dla Okły-Drewnowicz skrócenie edukacji podstawowej z obecnych 9 lat do 8 to krzywda wyrządzona młodym Polakom. W ramach systemu 6 + 3, który jest likwidowany, nauczyciele mieli więcej możliwości przekazania wiedzy i pracowali dłużej z młodzieżą. Odbije się to na ilości etatów, powtórzyła wielokrotnie przypominany argument opozycji i ZNP poseł.

Czytaj też: W czwartej klasie bez zmian

- To ewidentne, że nauczyciele pracują już na niepełnych etatach - dodawała poseł mówiąc np. o liceach. W tym temacie ZNP i opozycja różnią się kategorycznie od MEN. Strona rządowa przekonuje, że nie będzie spadku ilości etatów, przeciwnie, za pomocą reformy uda się stworzyć 5 tysięcy nowych miejsc pracy.

Poseł ma inny obraz sytuacji

- Zainteresowani maja inne informacje - przekonywała w opozycji do MEN Okła-Drewnowicz. Podkreśliła, że reforma obniżenia wieku szkolnego do 6 lat była (pośrednio) próbą ratowania miejsc pracy w edukacji. Rząd PO-PSL obniżył wiek szkolny do lat 6, co spotkało się z dużym oporem społecznym. W roku 2016 to rodzice decydowali kiedy dziecko idzie do szkoły. Od roku 2017 w pierwszej klasie znów zasiądą siedmiolatki.

- Wracam do okręgu i mam spotkania z nauczycielami z gimnazjów. Pytają, czy będą mieć pracę. Za zwolnienie nauczycieli jest odpowiedzialny rząd i minister Anna Zalewska - podkreślała.

Posłanka PO powiedziała, że sygnały od nauczycieli są niepokojące i że obawiają się oni utraty pracy.

Czytaj też: Uczyli w gimnazjum, teraz mogą iść do sądu. Pójdą?

- Rozmawiałam z nauczycielami składającymi CV i przekonują, że nie będą zatrudniani.

Chaos w edukacji już ma mieć miejsce i właśnie wobec tego PO i ZNP szukają rozwiązania referendalnego. - Rodzice też się buntują, bo dzieci będą przenoszone - stwierdziła poseł. Częścią zmian w edukacji MEN jest redefinicja okręgów edukacyjnych, które definiują przydział dzieci do placówek oświaty.

Samorządy już wdrażają reformę

Mimo trudności z etatami pracowników oświaty i związaną z tym niepewnością, MEN zapowiedziało program podwyżek w edukacji. Anna Zalewska uczestniczyła w konferencji prasowej, podczas której Dolnośląskie Kuratorium Oświaty zaprezentowało postęp prac nad tworzeniem nowej sieci szkół w tym regionie. To wystąpienie miało miejsce w ostatnich dniach lutego.

Zgodnie z ustawowym wymogiem samorządy do końca marca muszą przyjąć uchwały dostosowujące sieć szkolną do reformy edukacji, wcześniej uchwały muszą zaopiniować kuratorzy.

- Prawo oświatowe działa, podejmowane są uchwały o sieci szkół, to bardzo ważny element reformy edukacji - mówiła minister. Dodała, że w wyniku reformy polska szkoła będzie jednozmianowa i nieprzepełniona.

- Będą bardzo nowoczesne podstawy programowe z elementami programowania i szachów, które będą wspierać naukę matematyki - zadeklarowała Zalewska.

Minister poinformowała też, że do końca czerwca powstaną nowe podręczniki.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
  • 10.

    JUBILEUSZOWA EDYCJA 14-16 maja 2018, Katowice • Spodek i MCK • Metropolia GZM

Pobierz aplikację EEC
WIĘCEJ
KOMENTARZE (3)

  • Grzegorz, 2017-03-04 17:40:10

    Kształcenie ogólne przez 9 lat dla wszystkich Pani poseł to bzdura. Nie wszyscy chcą się uczyć. Nauka ogólna na siłę niczego nie wnosi, wręcz przeciwnie, szkodzi tym co chcą się uczyć/
  • prostownik, 2017-02-28 22:31:10

    Naukę matematyki wspiera taniec i gra na instrumencie muzycznym - dowodzą tego liczne badania. Edukacja to bardzo kosztowny proces. Dlatego przez wieki nielicznych było stać na ten luksus. Bo to luksus. Nie znam firmy, która prowadziłaby własne szkoły - przedszkole tak, kursy tak, stypendia tak, ale... żeby wykształcić sobie pracownika od kołyski do studiów, to nie słyszałem. To jest tak drogie, że nawet państwa nie stać na masową edukację. A jak stać to na lichą. Dlatego w 1999 r. utworzono gimnazja, żeby zlikwidować tysiące małych, wiejskich szkół, bo taniej było dowieźć dzieci podarowanym gimbusem do gimnazjum. Teraz kiedy w szkołach panuje niż demograficzny, taniej jest zlikwidować gimnazja i przesunąć dwa roczniki do szkół podstawowych i jeden do liceum. Chodzi zwyczajnie o pieniądze. Dużym kosztem są, choć nie za wysokie, pensje nauczycieli. Oczywiste jest, że przy okazji reformy wielu z nich straci pracę. Warto by zadbać, by ci co zostaną, to byli ci najlepsi. Niestety tę sprawę pozostawiono samorządom, a te zatrudniają "swoich", bo nepotyzm ciągle ma się dobrze.  rozwiń
  • w.potega@neostrada.pl, 2017-02-28 15:12:51

    Skracanie szkolnego podręcznikowego (przestarzałego) nauczania (teoretycznego) nie jest szkodliwe. Szkodliwe jest robienie bałaganu zamiast upraktyczniania szkolnych zajęć.