Reforma oświaty, nie dla chaosu w szkole: Petycja przeciw likwidacji gimnazjów złożona

• Delegacja przedstawicieli wszystkich środowisk biorących udział w sobotniej manifestacji przeciw zapowiedzianej reformie edukacji złożyła w Pałacu Prezydenckim petycję do prezydenta Andrzeja Dudy.
• Apelują w niej o zawetowanie ustaw wprowadzających reformę.
Reforma oświaty, nie dla chaosu w szkole: Petycja przeciw likwidacji gimnazjów złożona
Protestujący przeszli ulicami Warszawy pod Sejm (fot.twitter.com/SMDWarszawa)

"Przyjęła nas pani dyrektor i jej dwóch zastępców z Biura Dialogu i Inicjatyw Obywatelskich. Rozmowa była długa i rzetelna. Ze spotkania ma być sporządzona obszerna notatka, która będzie przekazana prezydentowi" - powiedziała dziennikarzom Krystyna Norwa z Koalicji "Nie dla chaosu w szkole".

"Ja jako rodzic miałam do tej pory poczucie, że nikt naszego głosu nie słucha. Zostaliśmy wysłuchani. Przedstawiliśmy nasze argumenty" - mówiła Iwona Babicz z ruchu "Rodzice przeciw reformie edukacji".

Czytaj też: Broniarz: Nie chcemy reformy, nie potrzebujemy Zalewskiej

Spotkanie w Kancelarii Prezydenta trwało ok. godziny.

W petycji napisano, że uczestnicy ogólnopolskiej manifestacji "Nie dla chaosu w szkole" nie zgadzają się na "burzenie systemu oświaty i niepotrzebną rewolucję, jaką niesie ze sobą planowana reforma edukacji".

Jej autorzy zaznaczyli, że reprezentują różne środowiska związane z edukacją. "Wiemy, że polska szkoła potrzebuje zmian. Uważamy jednak, że problem nie leży w istniejącym ustroju szkolnym. Likwidacja gimnazjów, skrócenie o rok kształcenia ogólnego, reorganizacja sieci szkół spowoduje pogorszenie jakości kształcenia i warunków nauczania" - ocenili. Ich zdaniem, rodzice słusznie zaniepokojeni zarówno zakresem, jak i trybem wprowadzanych zmian, które negatywie i bezpośrednio odbiją się na edukacji zarówno obecnych, jak i przyszłych uczniów.

"Dlatego domagamy się wstrzymania tej nieprzemyślanej reformy i rozpoczęcia dyskusji nad strukturą szkolną, która gwarantowałaby wszystkim uczniom wystarczająco długi okres kształcenia ogólnego, nie ograniczałaby możliwości dalszej edukacji oraz zapobiegałaby segregacji uczniów, zarówno w szkołach jak i między szkołami" - napisali. "Prosimy o wysłuchanie naszych głosów i apelujemy o prawdziwą debatę nad polską edukacją" - dodali.

Przywołują także fragment listu, który w maju ubiegłego roku prezydent, wówczas kandydat, przesłał do ZNP. "Pisał Pan, że nie poprze +ustaw, które są wymierzone w duże grupy społeczne, które mówiąc wprost są antyspołeczne, które nie powstały w drodze dialogu i konsensusu społecznego+. Planowana reforma edukacji jest właśnie taką ustawą! To niedobra zmiana w edukacji!" - czytamy w petycji.

Delegacja przekazała oprócz petycji także księgę osiągnięć gimnazjów woj. dolnośląskiego - jako przykład argumentu za ich zachowaniem.

Na koniec manifestacji uczestnicy usypali kopiec z kredy pod Parlamentem.

fot.twitter
fot.twitter

Organizatorzy szacują, że w sobotniej manifestacji uczestniczyło ok. 50 tys. osób. Stołeczna policja ocenia, że na pl. Piłsudskiego, gdzie zaczęło się zgromadzenie o godz. 13 było ok. 15 tys. osób. 

Więcej o manifestacji czytaj tutaj

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (10)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ja swiezo upieczony emeryt z niecierpliwoscia czekam na podniesienie kwoty wplnej od podatku , zeby kilka zl.wiecej wplynelo z ZUS-u.Lecz nie ma na to pieniedzy w budzecie.Sa pieniadze na likwidacje gimnazjow .Jesli tak beda myslec i rzadzic , to nie wroze im nic dobrego , a tak dobrze zaczeli i byl...em takim entuzjasta PiS-u. rozwiń

Emeryt, 2016-11-25 14:59:15 odpowiedz

Do ,,gość". System 4+4 jest elementem PRL-u, gdy ludzie (dzieci) byli przedmiotem politycznych manipulacji. System 3+3+3+3 wyrasta z założenia, że dzieci w różnym wieku wymagają różnych metod pracy z nimi. W klasach 1-3 nie powinno być oceniania selekcyjnego, a powinna dominować aktywność natu...ralna. W klasach 4 - 6 dzieci powinny zaczynać poznawać nauki, pozostając dziećmi. Gimnazjum to czas gdy dziecko przestaje być dzieckiem. Okres bardzo burzliwy, wymagający specyficznej opieki. Dobrze, że został wyodrębniony. Ostatni etap szkolny, to wstępne uczenie się zawodu. Koncentracja na tradycyjnej XIX-wiecznej selekcyjnej maturze jest dyskusyjna. Znamy wielu samouków, ludzi wybitnych, którzy by nigdy matury nie zdali. Można dyskutować o przedstawionych przeze mnie funkcjach poszczególnych etapów edukacji, ale nie należy wracać do systemu nakazowego, pod egzamin organizowany dla nauczycieli, aby mogli uczniów straszyć i zarabiać na korepetycjach. Trzeba zacząć dzieci poważniej traktować i pomagać im w stawaniu się jak najwartościowszymi ludźmi, licząc się ze specyfiką wieku i indywidualnymi potencjałami. Trzeba odejść od urawniłowki nakazywanej przez działacza partyjnego będącego ministrem. Problemy trzeba rozwiązywać w autonomicznych szkołach, biorących odpowiedzialność za wszystkich powierzonych im uczniów. Łączenie dzieci 15-letnich z 7-letnimi to tragikomiczny żart! rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2016-11-21 10:17:03 odpowiedz

a ja jestem za reformą. co było złego w systemie 4+4? ... a nauczyciele oczywiście boją się o stołki, bo przecież nie będzie np. dyrektora gimnazjum, z-cy itd.

gość, 2016-11-21 07:56:09 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE