Reforma oświaty: Rodzice apelują o "nietopienie polskiej szkoły"

O "nietopienie polskiej szkoły" zaapelowali, w pierwszym dniu kalendarzowej wiosny, do minister edukacji Anny Zalewskiej rodzice z ruchów przeciwnych reformie edukacji.
Reforma oświaty: Rodzice apelują o "nietopienie polskiej szkoły"
Reforma edukacji, w ramach której zostanie zmieniona m.in. struktura szkół, rozpocznie się od roku szkolnego 2017/2018. (fot. men.gov.pl)

• Rodzice, którzy sprzeciwiają się reformie oświaty wystosowali do minister edukacji pismo-apel. Złożyli też w MEN "załącznik do pisma" - w postaci kukły Marzanny.

• "Niech fatalna w skutkach, nieprzygotowana reforma odejdzie w przeszłość razem z zimą. Wraz z nadejściem wiosny rozpocznijmy rzetelną debatę na temat polskiej edukacji ze wszystkimi zaangażowanymi środowiskami" - napisano w liście.

• Według przeciwników reformy, mówi się głównie o uczniach szkół podstawowych, gimnazjów i liceów, tymczasem skutki zmian dotkną wszystkie dzieci, także w wieku przedszkolnym.

W imieniu rodziców przeciwnych reformie pismo-apel do minister w biurze podawczym resortu edukacji złożyły matki: Dorota Łoboda z ruchu "Rodzice przeciwko reformie edukacji" i Iga Kazimierczyk z ruchu "Obywatele dla edukacji". Towarzyszył im prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz.

"Szanowna pani minister, na pani ręce przekazujemy Marzannę, którą zrobiliśmy wspólnie z naszymi dziećmi. Nie będziemy jej topić i apelujemy do pani: My nie topimy Marzanny, niech pani nie topi polskiej szkoły . Niech fatalna w skutkach, nieprzygotowana reforma odejdzie w przeszłość razem z zimą. Wraz z nadejściem wiosny rozpocznijmy rzetelną debatę na temat polskiej edukacji ze wszystkimi zaangażowanymi środowiskami: ekspertami, nauczycielami, rodzicami i uczniami" - napisano w złożonym liście.

"Będziemy się pani minister ciągle przypominać. Przypominamy się dzisiaj, przypomnimy się 25 marca na manifestacji" - powiedziała Łoboda.

Kazimierczyk zwróciła uwagę, że w kontekście reformy mówi się głównie o uczniach szkół podstawowych, gimnazjów i liceów, tymczasem - jak zaznaczyła - skutki zmian dotkną wszystkie dzieci, także w wieku przedszkolnym.

"Pani minister, kiedy w czerwcu ogłaszała swoje rewelacje mówiła, że to jest reforma, której nie zauważą rodzice, nie zauważą dzieci, że jest robione w ich interesie. Dziś okazuje się, że protestują nie tylko nauczyciele, ale - co jest dla nas szczególnie ważne - protestują przede wszystkim rodzice" - powiedział Broniarz.

Według niego, rodzice protestują, bo okazje się, że "ta radykalna zmiana, rewolucja, jest w przede wszystkim w sprzeczności z interesem polskiego dziecka, a tym samym sprzeczna z interesem rodzin".

Reforma edukacji, w ramach której zostanie zmieniona m.in. struktura szkół, rozpocznie się od roku szkolnego 2017/2018. W miejsce obecnie istniejących typów szkół zostaną wprowadzone stopniowo: 8-letnia szkoła podstawowa, 4-letnie liceum i 5-letnie technikum oraz dwustopniowe szkoły branżowe. Gimnazja mają zostać zlikwidowane.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do w.potega@neostrada.pl: ponieważ wprowadzając gimnazja uruchomiono działania bez uprzedniego pomyślenia, przedyskutowania, opracowania planu działań - to teraz mamy remont do porządku mający oświatę doprowadzić ( i dobro naszych dzieci uwzględnić a nie jak, jak jest obecnie: priorytetem roszcze...niowość, wygoda nauczycieli i rozdmuchane przywileje z Karty nauczyciela ). rozwiń

Gimnazja zlikwidować, 2017-03-21 19:46:29 odpowiedz

Najpierw pomyśl, potem przedyskutuj, potem opracuj plan działań, a na końcu działania uruchamiaj. To jest uniwersalna zasada każdej gospodarczej i społecznej aktywności. warta wdrażania wśród małych dzieci i w MEN.

w.potega@neostrada.pl, 2017-03-21 16:21:49 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE