PARTNER PORTALU
  • BGK

Resort edukacji i rozwoju mówią jednym głosem: bez pracodawców nie będzie reformy szkolnictwa zawodowego

  • PAP/KDS    12 lipca 2017 - 16:39
Resort edukacji i rozwoju mówią jednym głosem: bez pracodawców nie będzie reformy szkolnictwa zawodowego
Bez zaangażowania pracodawców, wręcz uczestnictwa ich w systemie, nie będzie szkolnictwa zawodowego - jednogłośnie podkreśla resort edukacji i rozwoju (fot. twitter. com MEN)

Bez zaangażowania pracodawców, wręcz uczestnictwa ich w systemie, nie będzie szkolnictwa zawodowego, reforma tego obszaru nie uda się - przekonywały minister edukacji j Anna Zalewska i wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Podkreśliły, że chodzi też o zaangażowanie finansowe.




• Szefowa MEN i wiceminister rozwoju uczestniczyły w środę w konferencji "Pracodawca - kluczowy partner w kształceniu zawodowym", do udziału w której zaproszono ponad 200 pracodawców reprezentujących różne branże.

• - Podstawową funkcją szkolnictwa zawodowego jest korzyść dla państwa - podkreśliła wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

• Reforma szkolnictwa zawodowego zakłada m.in. powstanie już od września 2017 -  w miejscu zasadniczych szkół zawodowych - szkół branżowych. 

Emilewicz przypomniała, że nie ma praktycznie branży, w której nie brakowałoby pracowników. "Branża po branży mówi o tym, że brakuje jej wykwalifikowanych pracowników, dobrze wykształconych zawodowo" - powiedziała wiceminister rozwoju. Wyliczała, że pracowników brakuje m.in. w przemyśle chemicznym, motoryzacyjnym, branży meblarskiej, transporcie publicznym. "Szeroko rozumiane kolejnictwo mówi nam, że od września ponad 40 tys. pracowników odejdzie na emeryturę, pojawi się bardzo duża luka generacyjna na tym rynku" - dodała.

Wiceminister wymieniła też branżę ICT - wyjaśniła, że chodzi o pracowników z kompetencjami cyfrowymi, informatycznymi, których potrzeba w różnych sektorach gospodarki. "W ubiegłym roku, w listopadzie, wraz z pojawieniem się dwóch dużych inwestycji, rynek zdefiniował, że brakuje 1400 informatyków. W tym roku kolejne firmy z tego zakresu umiejscowiły swoje siedziby w Polsce. Już dziś wiemy, że poszukiwanie pracowników obejmuje nie tylko Polskę, ale wszystkie firmy rozglądają się za wschodnią granicą" - powiedziała Emilewicz.

Czytaj więcej: Wielkopolskie stawia na szkolnictwo zawodowe. Do 2018 powstaną kolejne centra wsparcia rzemiosła w regionie

Przypomniała także, że w szkolnictwie dualnym (łączącym naukę z praktyczną nauką zawodu u pracodawcy), w takich krajach jak Niemcy, Austria i Szwajcaria, które stawiane są, jako najlepsze przykłady takiego systemu szkolnictwa zawodowego, takie kształcenie jest współtworzone przez pracodawców. Jak dodała, dzieje się tam tak, bo pracodawcy są tam obowiązkowo zrzeszani. "W Polsce takiej powszechnej obowiązkowej reprezentacji nie mamy, stąd ten dialog jest trudniejszy. Prowadzimy go, więc indywidualnie branża po branży" - zaznaczyła Emilewicz.

"Wiemy, że bez pracodawcy, jego nie tylko partycypacji, współpracy, w tym współpracy finansowej, ale także wręcz uczestnictwa w systemie, szkolnictwa zawodowego nie będzie" - dodała minister Zalewska. Dlatego, jak zaznaczyła, resorty edukacji i rozwoju chcą "rozmawiać z pracodawcami, przekonywać ich, że czasy się zmieniły". "Mają teraz prawo zamawiać zawody, ale też za te zawody odpowiadają: piszą podstawy programowe, uczestniczą w egzaminach, uczestniczą w warsztatach i praktykach i uwaga - czasami dokładają się do systemu" - powiedziała szefowa MEN.

Także Zalewska odniosła się do faktu, że pracodawcom brakuje pracowników. "Mamy takie prośby od pracodawców, którzy są w stanie zaangażować się bardzo finansowo w kształcenie pracowników, chcą zapłacić mi bardzo dużo (...), ale chcą mieć gwarancję, że on zostanie chociażby przez najbliższe 2-3 lata w miejscu, gdzie był kształcony. Stąd jest prośba pracodawców, przygotowujemy taką ofertę, takich stypendiów lub umów lojalnościowych, by o tego pracownika zadbać" - poinformowała.







×
KOMENTARZE (2)

  • szoł, 2017-07-13 11:08:16

    Minister oświaty to najgorszy z ministrów wprowadza deformę oświaty, zamęt in bałagan in ona chce wciągać to firmy. One pokarzą jej środkowy palec.
  • mzakrzewski, 2017-07-13 08:43:59

    Po co pracodawca ma inwestować w ucznia, jeśli może znaleźć wykształconych pracowników zza wschodniej granicy, z Azji. Na Białorusi jest mnóstwo bardzo dobrze przygotowanych informatyków, znajomy sprowadza spawaczy do firm polskich do Niemiec. PiS pomyliły się czasy PRL gdy państwowe zakłady prowadz...iły szkoły przyzakładowe. Nikt nie liczył, na poważnie kosztów. To se ne wrati.  rozwiń