Resort nauki: zapewnimy uczelniom dostęp do systemu antyplagiatowego

  • Ludwika Tomala/PAP
  • 12-03-2016
  • drukuj
Narodowe Centrum Badań i Rozwoju anulowało konkurs dla uczelni dot. obsługi systemów antyplagiatowych. W zamian Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zobowiązuje się udostępnić bezpłatnie polskim uczelniom jednolity system antyplagiatowy.
Resort nauki: zapewnimy uczelniom dostęp do systemu antyplagiatowego
Na początku marca Narodowe Centrum Badań i Rozwoju anulowało konkurs na projekty dotyczące obsługi systemów antyplagiatowych (fot. pixabay.com)

Na początku marca Narodowe Centrum Badań i Rozwoju anulowało konkurs na projekty dotyczące obsługi systemów antyplagiatowych. Konkurs odwołano już na dość późnym etapie - w grudniu ub.r. ogłoszone zostały listy rankingowe. Środki przydzielane w ramach konkursu otrzymać miało 50 laureatów - uczelnie publiczne, niepubliczne i konsorcja szkół wyższych. Z potencjalnymi beneficjentami NCBR nie podpisało jednak jeszcze umów. Teraz wiadomo, że umowy te nie zostaną podpisane.

"Konkurs NCBR odwołano z inspiracji ministerstwa, które podjęło decyzję o rozpoczęciu prac nad jednolitym systemem atyplagiatowym" - skomentował w rozmowie z PAP wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Piotr Dardziński. Zaznaczył, że z przygotowywanego systemu - na zasadach wolnego dostępu - korzystać będą mogły uczelnie publiczne i niepubliczne. "Ma to być system, który spełni wymogi ustawowe nakładające na uczelnie obowiązek kontrolowania prac w ramach procesu dydaktycznego na uczelniach" - powiedział wiceminister.

Obowiązek sprawdzania systemem antyplagiatowym prac inżynierskich, licencjackich, magisterskich i doktorskich wprowadziła nowelizacja ustawy o szkolnictwie wyższym z 2014 r. Resort nauki uspokaja, że planuje odłożyć ten obowiązek do czasu, kiedy wdrożony już będzie ten jednolity system antyplagiatowy. System powstać ma w ciągu dwóch lat, tworzony będzie w trybie pozakonkursowym przez Ośrodek Przetwarzania Informacji (OPI-PIB).

Anulowany konkurs NCBR realizowany miał być ze środków unijnych w ramach Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój. Dardziński poinformował, że konkurs anulowano w porozumieniu z Komisją Europejską. "KE z dużym zrozumieniem przyjęła naszą propozycję zbudowania jednolitego systemu antyplagiatowego. Zgodziła się też, żeby zrobić ten system za środki unijne" - zaznaczył. Przyznał, że KE rekomendowała przygotowanie jednolitego systemu antyplagiatowego już dwa lata temu, gdy negocjowano uruchomienie tego programu. Z rozwiązania tego wtedy nie skorzystano.

"Zdajemy sobie sprawę, że anulowanie konkursu na tak późnym etapie to duże ryzyko. Dlatego spotykamy się z potencjalnymi beneficjentami i staramy się pokazać zalety rozwiązań, które przygotowuje ministerstwo" - skomentował Dardziński.

Wiceminister wyjaśnił, że dzięki środkom z NCBR aż 30 spośród 50 beneficjentów miało kupić licencje w firmach, które obsługują systemy antyplagiatowe. A innym uczelniom i ich konsorcjom środki z konkursu miałyby posłużyć np. do budowy własnych platform i systemów antyplagiatowych. "W ten sposób w całej strukturze szkolnictwa wyższego istniałoby kilkanaście różnych podsystemów. I różne podmioty przygotowywałyby na własną rękę coś podobnego" - zwrócił uwagę Dardziński.

Jednak przygotowanie takiego systemu to nie wszystko. Jak oszacowało MNiSW, obsługa takiego systemu - zarówno jeśli chodzi o uczelnie publiczne i niepubliczne - kosztowałaby potem kilkanaście milionów zł rocznie. "Pieniądze unijne skończą się za cztery lata. I kto będzie utrzymywał ten system? To będzie potem opłacane z polskich podatków. Albo z czesnego studenta. Zaproponowane wcześniej rozwiązanie nakładałoby więc dodatkowy koszt na cały proces edukacyjny" - zwrócił uwagę wiceminister.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE