Rok szkolny się skończył, ale prace nad unowocześnieniem szkoły trwają

Tablice interaktywne i klasy laptopowe powinny w ciągu 10 lat opanować każdą polską szkołę. Tak uważa minister Michał Boni, którego zespół właśnie kończy pracę nad programem „Laptop dla ucznia”.
Rok szkolny się skończył, ale prace nad unowocześnieniem szkoły trwają

Szef zespołu doradców strategicznych premiera twierdzi, że Polacy powinni dobrze wykorzystać boom edukacyjny, który sobie zafundowali w połowie lat 90.

Za ważne uznaje wyrównywanie różnic edukacyjnych między regionami, zwłaszcza między Warszawą a Polską wschodnią.

Czytaj też: Laptop oddala się od ucznia

Twierdzi, że edukacja ma być elitarna i egalitarna. – Egalitarna w takim sensie, żeby każdy miał do niej dostęp, a elitarna, bo powinniśmy lepiej łowić potencjalne talenty, a nie tylko te widoczne gołym okiem – wyjaśnia.

Uznaje, że filarem dynamicznego rozwoju są innowatorzy, czyli ludzie z nieprzeciętnymi ambicjami, marzący o wyjątkowej karierze.

– Chodzi o to, żeby postarać się utrzymać grupę nastawionych na niekonwencjonalne kariery na poziomie 30 proc. – mówi.

Według niego, aby to osiągnąć należy dostosować edukację do cyklu życia.

– Bez wyrównywania szans na etapie przedszkolnym nie ma takiej możliwości. I tu wielka zasługa minister Hall, za wprowadzenie sześciolatków do szkół. Ale trzeba też myśleć o uczeniu się przez całe, nawet w wieku emerytalnym. Tu pożyteczną rolę odgrywają uniwersytety trzeciego wieku – uważa Michał Boni.

Czytaj też: Zatrudnienie w szkołach musi być proporcjonalne do liczby uczniów

Minister zwraca też uwagę na techniki cyfrowe jako niezbędne narzędzia w rewolucji edukacyjnej. – Powinniśmy mówić o tablicy interaktywnej, czy klasach laptopowych. Chodzi o to, żebyśmy uczyli różnych przedmiotów z wykorzystaniem technik cyfrowych, najpierw przygotowując do tego nauczycieli. To oni mają się stać mentorami rewolucji edukacyjnej – dodaje doradca premiera.

Szacuje, że powinno się to stać w ciągu najbliższych 10 lat. Jednocześnie apeluje, by grono entuzjastów edukacji dołożyło starań, aby się to udało.

– Może wzorem ruchu społecznego Obywateli Kultury należy zmobilizować entuzjastów edukacji do tego, by podjęli starania o pakt dla edukacji – proponuje minister.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE