PARTNER PORTALU
  • BGK

Różne nauczanie j. polskiego za granicą

  • PAP    16 października 2012 - 19:35
Różne nauczanie j. polskiego za granicą

Nie można zastosować jednego rozwiązania do wszystkich regionów świata - mówił wiceminister edukacji Mirosław Sielatycki, wyjaśniając senatorom, dlaczego nauczanie uczniów polskiego za granicą odbywa się na różne sposoby i w różnych formach organizacyjnych.




Podkreślił, że musi być ono dostosowane do warunków, w jakich może być ono prowadzone.

Podczas wtorkowego posiedzenia senackiej Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą senatorowie powoływali się na listy i opinie od przedstawicieli szkół społecznych działających za granicą, w których zwracają oni uwagę na nierówne traktowanie.

Czytaj też: Nauczanie bez biurokracji

"Kongres Oświaty Polonijnej wyraża głębokie oburzenie trwającą od lat sytuacją w środowisku oświaty polonijnej i polskiej poza granicami kraju; rażąco nierównym i dyskryminującym traktowaniem uczniów i nauczycieli polonijnych szkół społecznych. (...) 90 proc. polskich szkół sobotnich w świecie jest prowadzonych dzięki ogromnemu wysiłkowi organizacyjnemu i finansowemu rodziców przy minimalnym albo żadnym wsparciu z budżetu państwa polskiego. Natomiast pełne finansowanie otrzymują szkoły kształcące tylko 10 proc. uczniów - szkolne punkty konsultacyjne" - napisał prezydent Kongresu Oświaty Polonijnej Jacek Jurkowski.

Jak przypomniał Sielatycki nauczanie języka polskiego za granicą odbywa się w różnych formach. Blisko 15 tys. uczniów uczy się w szkołach za granicą, prowadzonych przez MEN.

Do tej grupy należy Zespół Szkół im. Zygmunta Mineyki przy Ambasadzie RP w Atenach oraz 67 Szkolnych Punktów Konsultacyjnych (SPK) przy polskich placówkach dyplomatycznych, urzędach konsularnych i przedstawicielstwach wojskowych, w tym dziewięć filii SPK oraz sekcje polskie w Szkołach Europejskich i szkołach międzynarodowych we Francji.

Resort edukacji prowadzi też Szkołę Podstawową, Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcące im. Komisji Edukacji Narodowej wchodzące w skład Ośrodka Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą (ORPEG). Prowadzą one nauczanie na odległość. Obecnie przechodzi ono z formy tradycyjnej na nauczanie on-line; z takiej formy nauczania korzysta prawie pół tysiąca uczniów.

Oświata w języku polskim, poza szkołami należącymi do polskiego systemu edukacji, ma różne formy organizacyjne. W Czechach i na Litwie - w tamtejszych systemach edukacji - funkcjonują szkoły z polskim językiem nauczania. W Szwecji, na Ukrainie i Białorusi są szkoły z zajęciami z języka polskiego jako języka ojczystego. W Niemczech i Rosji język polski nauczany jest fakultatywnie jak język obcy.

<!-- pagebreak //-->

Najwięcej uczniów - MEN szacuje, że około 100 tys. - uczy się w około tysiącu szkół społecznych prowadzonych przez organizacje zrzeszające szkoły i nauczycieli lub stowarzyszenia rodziców (tak jest np. w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Irlandii) oraz przy parafiach (m.in. w Niemczech, Francji, Argentynie i Ukrainie). Jak mówił Sielatycki, np. w Chicago i okolicach w 38 szkołach uczy się 16 tys. uczniów.

"Dobro ucznia jest kluczowe, formy nauczania (...) są podporządkowane celowi - dotarciu do jak największej liczby uczniów. Mimo starań obu resortów (Ministerstwa Edukacji Narodowej i Ministerstwa Spraw Zagranicznych - PAP) (...) skala wyzwania migracyjnego jest taka, musimy szukać rozwiązań, które w najlepszy sposób zapewnią uczniom dostępność do nauki polskiego" - powiedział Sielatycki.

"Nie można zastosować jednego rozwiązania do wszystkich rejonów świata, dlatego tak ważne jest, aby w poszczególnych miejscach odbywały się np. spotkania wszystkich zainteresowanych stron, które wypracowałyby pożądany model w danym kraju, a następnie w ramach sekcji oświaty polonijnej przy radzie konsultacyjnej przy ministrze spraw zagranicznych przedstawiły te propozycje. Nie jest to łatwy dyskurs, ale spotkanie wszystkich środowisk przynosi efekt" - dodał Sielatycki.

Zaznaczył, że nie jest planowane przekształcanie punktów konsultacyjnych przy ambasadach. "W wielu miejscach nie można ich zastąpić innymi formami. Można tu przywołać przykłady krajów arabskich albo szkół przy bazach wojskowych NATO, gdzie służą Polacy" - powiedział wiceminister. "Model nauczania musi być krojony na miarę danego kraju" - podkreślił. Stąd - jak mówił - w przypadku Indochin postawiono na nauczanie polskiego on-line, a na Wyspach Brytyjskich na szkoły społeczne.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!








KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.




NAJPOPULARNIEJSZE W PORTALU




NAJNOWSZE WIADOMOŚCI



Wyszukiwarki

Polecane oferty: