Rozpoczęcie nowego roku szkolnego 2015/2016: pensje nauczycieli w szkołach stowarzyszeniowych są o ok. 32 proc niższe niż w samorządowych

  • Włodzimierz Kaleta, Piotr Toborek
  • 01-09-2015
  • drukuj
To pierwszy 1 września od lat, który samorządowcy przyjmują spokojnie. Powód? Podwyżek dla nauczycieli nie będzie. Do tego JST znalazły sposób jak taniej prowadzić szkołę.
Rozpoczęcie nowego roku szkolnego 2015/2016: pensje nauczycieli w szkołach stowarzyszeniowych są o ok. 32 proc niższe niż w samorządowych
W 2013 r. z mapy placówek oświatowych prowadzonych przez samorządowców zniknęło 329, a w 2014 r. – 208 szkół.

Przed systemem edukacyjnym kolejne kłopoty. Wiele wskazuje na to, że w nowym roku szkolnym będą strajki, które zapowiadają związkowcy.

- 1 września wznawiamy akcję protestacyjną i wchodzimy w spór z rządem - poinformował prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz.

- Daliśmy rządowi czas na spełnienie naszych postulatów do 24 sierpnia. Tymczasem ani pani premier, ani pani minister edukacji nie podjęły rozmów dotyczących żądań ZNP – mówił Broniarz.

Nie oznacza to oczywiście, że kontaktów nie ma.

– Nadal prowadzimy negocjacje dotyczące naszych postulatów z panią premier i rządem, dając czas na decyzje do 21 września. Po tym terminie prezydium ZG ZNP podejmie kolejne kroki. Będziemy rozmawiać z przedstawicielami lokalnych władz w gminach, przedstawiając im postulaty i żądania. W ramach akcji protestacyjnych na terenie naszych oddziałów wywieszone zostaną flagi – twierdzi z kolei Magdalena Kaszulanis, rzecznik prasowy Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Związkowy grożą strajkiem, bo jak wynika z prognoz, w najbliższym czasie pracę może stracić nawet 5 tys. nauczycieli. Liczby nie obejmują pedagogów, którym godziny pracy zmniejszono do kilku w tygodniu, a tych według ZNP będzie od września o kilkanaście tysięcy więcej.

Jak tłumaczy rząd, trzeba jednak pamiętać, że pracy dla części nauczycieli nie ma, bo w ostatnich 10 latach liczba uczniów zmalała o ponad milion (dzisiaj jest ich ok. 5,1 mln), liczba nauczycieli spadła o 32 tys. (do 650 tys.)

Odchudzanie gminnej kasy

Zgodnie z czerwcowym rozporządzeniem MEN w sprawie wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli, ogólnych warunków przyznawania dodatków do wynagrodzenia zasadniczego oraz wynagradzania za pracę w dniu wolnym od pracy, które obowiązuje od 1.09.2015 r., minimalne stawki pozostaną na tym samym poziomie. Wyniosą od 1513 do 3109 zł, co oznacza, że w tym roku podwyżek dla nauczycieli nie będzie.

Według Joanny Kluzik-Rostkowskiej, nauczyciele, jako jedyni w budżetówce, dostali 7-procentowe podwyżki we wrześniu 2010 r., mimo że ich pensje rok wcześniej wzrosły o 10 proc.. Według resortowych statystyk obecnie nauczyciel mianowany zarabia nieco ponad 5 tys. zł miesięcznie.

Nauczycielska „Solidarność” twierdzi natomiast, że średnia pensja nauczycielska jest nawet o 700 zł niższa od średniego wynagrodzenia w Polsce.

– Średnie wynagrodzenie nauczyciela w 2007 r. było niższe, niż wynosiła wówczas średnia zarobków w kraju. Tak samo jest w 2015 r. Współczynnik zarobków nauczyciela w stosunku do średniej krajowej jest niższy, niż ten w 2007 r. To znaczy, że uposażenia w kraju przyspieszają bardziej, niż wynagrodzenia nauczycieli – twierdzi Andrzej Piegutowski, przewodniczący Regionalnej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” Regionu Mazowsze.

Samorządowców niepokoją podwyżki dla nauczycieli. Uposażenie podnosi im rząd, ale pensje płacą  gminy. Im więcej pieniędzy dla pedagogów, tym mniejsza kasa w gminie.

– W naszej gminie nauczyciele dyplomowani zarabiają średniorocznie 5 103 zł, a średnie zarobki dyrektorów – 7 300 zł. Subwencja dla Gminy Dolice wynosi prawie 5,7 mln zł, wydatki na rok 2015  zaplanowano na kwotę ponad 7,4 mln zł (w tym są zagwarantowane 13-tki ) – wskazuje, jak dużo gmina dopłaca do oświaty Alicja Kowbaj, skarbnik Gminy Dolice.

 


KOMENTARZE (18)ZOBACZ WSZYSTKIE

tzn. że w Polsce na jednego nauczyciela przypada 7,846 ucznia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! pani minister, pani się dobrze czuje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11

??????, 2016-08-24 19:19:19 odpowiedz

Do mer: Jestem ciekawa skąd te dane? Jestem nauczycielem mianowany i brutto mam niewiele ponad 3000 zł. Przy tym sama wychowuje 5 - latka, i utrzymuje dom. Proszę mnie nie rozśmieszać takimi danymi😀😀😀. Jest to po prostu żenujące. Żeby nie zjadać tynków muszę dorabiać. Nauczyciel w krajach europejski...ch nie wspominając o Szwajcarii zarabiają 3 x więcej i nikt mu tego nie wypociny. Może zabrać się za prezesów? MOŻE wtedy będzie więcej w budżecie??? Jak czytam takie bzdury to mam ochotę rzucić ten cały patriotyzm i wyjechać, żeby godnie i na luzie żyć. Ani ja, ani żaden znany mi nauczyciel tyle nie zarabia, nawet będąc już dyplomowanym pedagogiem. Nie narzekam, bo wiem, że w tym państwie są osoby, które mają emeryturę niewiele ponad 800 zł. To jest tragedia. Nie wiem jak godnie żyć za takie pieniądze??? Pozdrawiam ministrów i polityków. rozwiń

Jotka, 2016-03-09 11:27:59 odpowiedz

Do mer: znam z autopsji ten problem nauczyciel dyplomowany uczy " plastyki muzyki czyli michałki" jst ma cały etat 18h i 5 nadliczbówek łapie jeszcze 10h w szkole prowadzonej przez inny organ, ciągle ma ma wytłumaczenie nie uczestniczy w jednej ani drugiej szkole w dyżurach bo on nie ma c...zasu zgarnia forsę i chodu do domu. 23+10= 33h policz sobie jaka kasa i on jest nie do ruszenia bo związkowiec rozwiń

golas, 2016-02-25 13:37:12 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE