Rozporządzenie ws. edukacji dzieci niepełnosprawnych: Zmiany dobre, ale czy wystarczy pieniędzy w gminach?

Celem zmian proponowanych przez MEN  jest "rzeczywiste włączanie dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi do szkoły, wsparcie tych dzieci w szkole" - zapowiada wiceminister Marzena Machałek.
Rozporządzenie ws. edukacji dzieci niepełnosprawnych: Zmiany dobre, ale czy wystarczy pieniędzy w gminach?
Uczeń chory, który może chodzić do szkoły, będzie uczył się zgodnie z indywidualną ścieżką (fot.pixabay)

• W przyszłym tygodniu do konsultacji społecznych trafią ponownie projekty trzech rozporządzeń dotyczących edukacji dzieci z niepełnosprawnościami.

• Chodzi o projekty rozporządzeń dotyczących organizacji kształcenia specjalnego, w sprawie indywidualnego nauczania oraz w sprawie udzielania i organizacji pomocy psychologicznej.

• W proponowanych rozwiązaniach zakłada się, że nauczanie indywidualne będzie tylko w domu, uczniowie mogący chodzić do szkoły zostaną objęci indywidualnym planem 

terapeutycznym.

• Niektórzy obawiają się jednak, że pieniędzy an indywidualne lekcje zabraknie.

 

Wiceminister Marzena Machałek zaznaczyła, że w projektach będą uwzględnione wszystkie uwagi i niepokoje zgłoszone podczas konsultacji. Podkreśliła, że trzeba je czytać łącznie, gdyż są one komplementarne.

Czwartkowe (8 czerwca) posiedzenie sejmowych Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Polityki Społecznej i Rodziny zostało zwołane na wniosek grupy posłów PO. Uzasadniając je Urszula Augustyn (PO) mówiła, że skierowany w kwietniu projekt rozporządzenia ws. nauczania indywidualnego wywołał niepokój rodziców dzieci z niepełnosprawnościami, gdyż według nich, proponowane zmiany doprowadzą do ograniczenia nauczania indywidualnego tylko do domu. Przypomniała, że MEN od tego czasu wyjaśniało, że takiego ograniczenia nie będzie, oraz że uwagi rodziców będą uwzględnione w projektach. Tymczasem - jak zaznaczyła - za słowami nie poszły czyny.

"Myślę, że w sposób jednoznaczny rozwieję wszystkie wątpliwości. Rzeczywiście na stronie Ministerstwa Edukacji Narodowej jeszcze nie ma rozporządzeń, które uwzględniały wszystkie uwagi i niepokoje. Chcę powiedzieć, że te zmiany, które będą uwzględniały uwagi i niepokoje w rozporządzeniach, które są w konsultacjach, ukażą się w przyszłym tygodniu" - odpowiedziała Machałek. Podkreśliła, że MEN ani w projektowanych rozporządzeniach ani w ustawie o systemie oświaty nie zamierza wprowadzać zapisów, które miałyby kogokolwiek wykluczyć.

Jak mówiła, celem zmian proponowanych przez resort jest "rzeczywiste włączanie dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi do szkoły, wsparcie tych dzieci w szkole", a zaproponowane rozwiązania mają być "elastyczne, by mogły się płynnie dostosowywać do potrzeb dzieci".

Przypomniała zapowiedzi resortu dotyczące zmian w edukacji dzieci z niepełnosprawnościami.

Indywidualna ścieżka nauczania

Zgodnie z nimi uczeń niepełnosprawny, który może chodzić do szkoły, będzie mógł się uczyć w szkole ogólnodostępnej, integracyjnej (klasa do 20 uczniów, w tym 5 niepełnosprawnych), specjalnej. Będzie miał indywidualny program edukacyjno-terapeutyczny: w jego ramach będzie miał zajęcia w klasie, zajęcia rewalidacyjne, zajęcia z zakresu pomocy psychologiczno-pedagogicznej, pomoc dodatkowego nauczyciela, a także, jako nowe rozwiązanie - zajęcia indywidualne w szkole.

Uczeń chory, który może chodzić do szkoły, będzie uczył się zgodnie z indywidualną ścieżką. Będzie miał zajęcia z klasą i zajęcia indywidualne oraz będzie miał pomoc psychologiczno-pedagogiczną.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Pieniądze w praktyce rzeczywiście idą za uczniem tylko w szkołach prowadzonych przez inne organy, gdzie rodzice mogą łatwo sprawdzić ile ich na konkretne dziecko przychodzi i jak są wydatkowane. W szkołach samorządowych, z racji istniejącego systemu finansowania oświaty, zawsze będą "tonęły&quo...t; w całości budżetu. rozwiń

Alina Kozińska, FIO, 2017-06-09 09:53:30 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE