Rzecznik nie chce zmian w Maluchu

Rzecznik Praw Dziecka apeluje do senatorów o niewprowadzanie poprawek do ustawy żłobkowej.

Czytaj też: Maluch ma pomóc żłobkom

Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak podkreśla, że opieka nad dziećmi musi być sprawowana w oparciu o jednolite standardy i apeluje do senatorów, aby nie wykreślali z tzw. ustawy żłobkowej zapisu obligującego placówki sprawujące opiekę nad małymi dziećmi do dostosowania się do wymogów ustawy.

Ustawa o formach opieki nad dziećmi do lat trzech, którą Sejm uchwalił na początku stycznia, przewiduje, że funkcjonować będą żłobki, klubiki dziecięce oraz dzienni opiekunowie. Uprości zasady zakładania żłobków, które przestaną być zoz-ami, zachęci do tworzenia tego typu placówek przy zakładach pracy, a także do legalnego zatrudniania niań. Wprowadzaniu ustawy towarzyszyć ma program resortowy "Maluch", który wesprzeć ma samorządy w tworzeniu instytucji opieki nad dziećmi; w tym roku na jego realizację przeznaczono 40 mln zł.

W zeszłym tygodniu senacka komisja zaproponowała do ustawy kilka poprawek. Senatorowie chcą m.in., aby do ustawy wpisać obowiązek informowania rodziców o skutkach, jakie może spowodować oddanie dziecka do żłobka lub innej tego typu formy opieki. Informację z opiniami ekspertów dotyczącymi pozytywnych i negatywnych skutków takiej decyzji miałyby przygotować w uzgodnieniu Ministerstwo Zdrowia i Ministerstwo Edukacji Narodowej. Rodzice mieliby ją otrzymywać np. w formie broszury.

Zaproponowano także zmianę zapisu, który określa liczbę dzieci przypadających na jednego opiekuna w żłobkach i klubach dziecięcych w przypadku, gdyby jedno z dzieci było niepełnosprawne, wymagające szczególnej opieki lub nie ukończyło pierwszego roku życia. Liczbę dzieci zwiększono w przypadku żłobków i klubów dziecięcych z pięciu do siedmiu. Zdecydowano też, że placówki, które w dniu wejścia w życie ustawy będą sprawowały opiekę nad małymi dziećmi, funkcjonując w oparciu o ustawę o swobodzie działalności gospodarczej, będą mogły prowadzić działalność na dotychczasowych zasadach. Poprawkę, która obligowała je do dostosowania się do wymogów ustawy w ciągu dwóch lat, wprowadzili do rządowego projektu posłowie podczas prac w Sejmie.

Zaproponowane przez Senat poprawki niepokoją RPD. Michalak, w liście do senator Małgorzaty Adamczak, która jest sprawozdawcą komisji, zaapelował o nieprzyjmowanie niektórych z nich.

Zdaniem RPD, wykreślenie poprawki dotyczącej obecnie funkcjonujących placówek dla dzieci może spowodować, iż część z nich nadal będzie pozostawała poza wszelką kontrolą ze strony samorządów, ponieważ dotychczasowe przepisy mogą się okazać bardziej atrakcyjne dla mniej solidnych podmiotów niż wymogi zawarte w ustawie. Ponadto stwarza to możliwość dalszego tworzenia form opieki nad małymi dziećmi, które będą pozbawione nadzoru ze strony samorządów.

"W moim odczuciu nie można zaakceptować sytuacji, aby opiekę nad najmłodszymi dziećmi regulowały różne przepisy - dla jednych podmiotów mniej restrykcyjne, a dla drugich bardziej, z nadzorem lub bez, nad ich działalnością. Niedopuszczalne jest, aby opieka nad dziećmi była regulowana jak zwykła działalność gospodarcza. Dziecko nie może być traktowane jak towar!" - pisze Michalak.

Rzecznika niepokoi także przyjęcie poprawki dotyczącej liczby dzieci przypadającej na jednego opiekuna. "Perspektywa podniesienia liczby dzieci bardzo zaniepokoiła rodziców, a ponadto istnieje obawa, że w przypadku wprowadzenia jej w życie spowoduje to ogromną niechęć do przyjmowania pod opiekę dzieci z niepełnosprawnością, gdyż opieka nad nimi jest niewspółmiernie bardziej absorbująca niż nad dziećmi zdrowymi" - pisze RPD.

Jego zdaniem pozostawienie tych zapisów w wersji przyjętej przez Sejm byłoby najkorzystniejszym rozwiązaniem.

Senat zajmie się ustawą na posiedzeniu, które rozpocznie się w środę.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Nie tylko rzecznik nie chce zmian w Maluchu - my tez nie chcemy !!!!

Szłapek, 2011-01-25 20:03:11 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE