Sejm: Komisja ustawodawcza dyskutuje nad wnioskiem o referendum edukacyjne

Sejmowa komisja ustawodawcza rozpoczęła prace nad wnioskiem obywatelskim o przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum w sprawie reformy edukacji. PO chce, by głosowanie się odbyło 17 września. MEN odpowiada, że reforma edukacji już weszła w życie.
Sejm: Komisja ustawodawcza dyskutuje nad wnioskiem o referendum edukacyjne
Posiedzenie Komisji Ustawodawczej zwołano w trybie art. 152 ust. 2 regulaminu Sejmu, czyli na pisemny wniosek co najmniej jednej trzeciej ogólnej liczby członków komisji (fot.sejm.gov.pl)

• PKW zwróciła uwagę, że najbliższy możliwy termin przeprowadzenia referendum to 17 września, czyli co najmniej 55 dni od uchwalenia wniosku o referendum przez Sejm.

• Wiceminister edukacji Marzena Machałek powiedziała, że "reforma jest już zrealizowana", ponieważ uczniowie, którzy w czerwcu zakończyli naukę z VI klasach szkoły podstawowej, dostali świadectwa promocyjne do VII klasy.

 

Posiedzenie Komisji Ustawodawczej zwołano w trybie art. 152 ust. 2 regulaminu Sejmu, czyli na pisemny wniosek co najmniej jednej trzeciej ogólnej liczby członków komisji. W takim trybie przewodniczący komisji musi zwołać posiedzenie w terminie maksymalnie 30 dni od złożenia wniosku.

Tematem środowego to "Przygotowanie projektu uchwały na podstawie wniosku o poddanie pod referendum ogólnokrajowe sprawy reformy systemu oświaty". Komisja ogłosiła przerwę do 15.45, aby biuro legislacyjne miało czas na przygotowanie załącznika do uchwały ws. referendum. "Dziś komisja przygotowuje od strony technicznej projekt uchwały Sejmu. Innymi słowy, nie prowadzimy dyskusji merytorycznej nad celowością przeprowadzenia referendum bądź nie. Komisja w tej sprawie nie wyraża opinii o tym, czy to referendum powinno zostać przeprowadzone, czy też nie" - zaznaczył przewodniczący komisji Marek Ast (PiS).

Czytaj też: Beata Mazurek o referendum oświatowym: Wniosek celowo miał wprowadzić chaos w szkole?

Jak mówił, gdy tekst uchwały zostanie przygotowany, wystąpi do Państwowej Komisji Wyborczej o załącznik w postaci kalendarza wyborczego. "Prawdopodobnie nie uda się nam tego zrealizować w tym momencie w dniu dzisiejszym. Będę oczekiwać ze strony dyrektora z PKW, kiedy będzie deklaracja, w jakim terminie ewentualnie PKW będzie mogła nam tę propozycję kalendarza przedstawić. Gdy będziemy ten kalendarz mieli, przyjęlibyśmy cały projekt uchwały z załącznikiem" - dodał Ast.

Krystyna Szumilas (PO) zarzuciła przewodniczącemu komisji, że "rozciąga całą procedurę w czasie". "Uciekacie od powiedzenia suwerenowi, że nie chcecie tego referendum" - oceniła.

Inna posłanka PO Urszula Augustyn zaproponowała jako datę 3 września, później 10 września, a w końcu 17 września, tak by spełnić wymogi prawne dotyczące ogłoszenia referendum. Komisja nie wniosła sprzeciwu wobec tego terminu.

Wiceminister edukacji Marzena Machałek powiedziała, że "reforma jest już zrealizowana", ponieważ uczniowie, którzy w czerwcu zakończyli naukę z VI klasach szkoły podstawowej, dostali świadectwa promocyjne do VII klasy. Z wiceminister nie zgodził się poseł PO Rafał Grupiński. Podkreślił, że reforma nie została jeszcze przeprowadzona, ale jest wprowadzana. "Proszę o niepodważanie sensu tego referendum" - mówił.

Przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz uważa, że "to, w czym obecnie uczestniczymy" świadczy o tym, że większości parlamentarnej "absolutnie nie zależy" na przeprowadzeniu referendum. "Państwo dołożyliście wszelkich starań, żeby to referendum sprowadzić do karykatury" - dodał Broniarz.

PKW zwróciła uwagę, że najbliższy możliwy termin przeprowadzenia referendum to 17 września, czyli co najmniej 55 dni od uchwalenia wniosku o referendum przez Sejm. Zgodnie z harmonogramem prac Sejmu, trwające posiedzenie jest ostatnim przed wakacyjną przerwą. Posłowie mają wrócić do pracy 12 września.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE