Sieci szkół: Łódź wygrała w sądzie z kurator

Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił opinię łódzkiego kuratora oświaty dotyczącą sieci szkół w mieście. Kurator musi także zapłacić blisko 500 złotych kosztów sądowych - informuje portal Onet.pl.
Sieci szkół: Łódź wygrała w sądzie z kurator
Satysfakcji z wyroku nie kryje wiceprezydent miasta Tomasz Trela. (fot. Fotolia)

• Spór między władzami Łodzi, a łódzkim kuratorem oświaty Grzegorzem Wierzchowskim dotyczy przyjętego w lutym przez Radę Miejską projektu dostosowania sieci szkół do nowego ustroju szkolnego.

• Kurator nie zgadza się z wyrokiem sądu, ale dalsze kroki podejmie dopiero po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem. 

Wyrok nie jest prawomocny. 

- Sąd uchylił opinię łódzkiego kuratora oświaty z marca tego roku, dotycząca sieci szkół - mówi Onetowi Marcin Stańczyk z Wydziału Informacji Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi. Jak dodał, sąd nakazał  kuratorowi pokryć koszty postępowania sądowego, które wyniosły 480 złotych. - Wyrok nie jest prawomocny, obie strony mogą się od niego odwołać do Naczelnego Sądu Administracyjnego - dodał. 

Satysfakcji z wyroku nie kryje wiceprezydent miasta Tomasz Trela. 

- Orzeczenie sądu jasno pokazuje, że w tym sporze racja była po stronie władz miasta. - Powiem wprost, Łódź kontra "dobra zmiana" - jeden do zera - mówi Onetowi Trela.

W rozmowie z Onetem łódzki kurator oświaty, Grzegorz Wierzchowski wczorajszą decyzję WSA kwituje krótko. - Nie zgadzam się z takim rozstrzygnięciem, to oczywiste - mówi. - Jednak jakiekolwiek decyzje, dotyczące ewentualnego odwołania się od tej decyzji będę podejmował dopiero po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku - dodaje.

Spór między władzami Łodzi, a łódzkim kuratorem oświaty Grzegorzem Wierzchowskim dotyczy przyjętego w lutym przez Radę Miejską projektu dostosowania sieci szkół do nowego ustroju szkolnego.

Kurator zakwestionował przedstawioną propozycję przekształceń łódzkich placówek, tłumacząc, że doprowadziłaby ona do pogorszenia warunków realizacji obowiązku szkolnego poprzez wprowadzenie pełnej dwuzmianowości.

Jego opinia była "pozytywna warunkowo", co oznaczało, że samorząd do końca marca mógł podjąć ostateczną uchwałę o sieci szkół jedynie w przypadku wprowadzenia do projektu zaproponowanych przez niego zmian. Dotyczyły one przekształcenia w czterech przypadkach gimnazjum w szkołę podstawową, a w trzech - włączenia gimnazjum w strukturę szkoły podstawowej.

Na wprowadzanie tych poprawek nie zgodził się łódzki magistrat, o czym podczas konferencji prasowej poinformował wówczas dziennikarzy odpowiedzialny za edukację w Łodzi wiceprezydent Trela.

"Przeanalizowaliśmy dokładnie opinię kuratora i ma ona dwie podstawowe wady. Po pierwsze, kurator nie może ingerować w kompetencje samorządu nakazując utworzenie nowych podstawówek. Po drugie nie uwzględnił on liczby miejsc w szkołach w stosunku do liczby dzieci, które będą się w nich uczyły. Wobec tych istotnych uchybień nie pozostaje nam nic innego jak złożyć skargę na tę opinię do wojewódzkiego sądu administracyjnego i poczekać na jego rozstrzygnięcie" - ogłosił wówczas wiceprezydent.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE