Skalę likwidacji szkół należy ograniczyć

Rzecznik praw obywatelskich, Irena Lipowicz zwróciła się do Ministra Edukacji Narodowej z prośbą o rozważenie podjęcia działań zmierzających do ograniczenia skali likwidacji placówek oświatowych.

W ostatnim czasie do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęły liczne wnioski rodziców, uczniów oraz nauczycieli w przeznaczonych do likwidacji placówkach oświatowych. Skarżący zwracają się z prośbą z podjęcie interwencji w sprawie oraz pomoc w walce o utrzymanie przedszkoli i szkół.

Czytaj też:Setki szkół do zamknięcia

RPO zauważa, że potrzeby społeczności lokalnych w ostatnim czasie uległy zmianie.

- Pragnę podkreślić, że ze zrozumieniem odnoszę się do argumentów o konieczności dostosowania sieci placówek oświatowych do obecnych warunków. Reorganizacja zaś, z oczywistych względów, dla części przedszkoli i szkół będzie oznaczała likwidację - twierdzi Irena Lipowicz w piśmie do Ministra Edukacji Narodowej (publikujemy je poniżej w dziele Multimedia). - Należy jednak podkreślić, że w korespondencji z rzecznikiem organy prowadzące likwidowane placówki coraz częściej powołują się wyłącznie na konieczność przeprowadzenia cięć wydatków budżetowych. Kwota jaką samorządy dopłacają do prowadzenia szkół (przedszkola nie są objęte częścią oświatową subwencji ogólnej, a więc w całości finansowane są przez gminy) jest zaś dla nich źródłem stosunkowo prostych oszczędności - dodaje.

Likwidacja placówek oświatowych, prowadzona nie jako planowa, poparta analizami reorganizacja sieci przedszkoli i szkół na terenie gminy lub powiatu, ale jako jednorazowa decyzja wymuszona potrzebą zaoszczędzenia określonej kwoty w przyszłorocznym budżecie budzi, zdaniem pani rzecznik, zrozumiały sprzeciw uczniów, ich rodziców oraz nauczycieli. Może mieć także negatywny wpływ na realizację konstytucyjnego prawa do
nauki.

- Likwidacja placówek dokonywana z uwzględnieniem wyłącznie potrzeb obecnych roczników wpłynie negatywnie na przygotowanie szkół do przyjęcia sześciolatków, zniechęci także rodziców do posyłania młodszych dzieci do szkoły w okresie przejściowym. Pragnę podkreślić, że otrzymuję także wiele skarg rodziców wskazujących na negatywne, ale odłożone w czasie konsekwencje reform przeprowadzanych wyłącznie z uwzględnieniem kryteriów ekonomicznych - kontynuje w swoim liście RPO.

Dlatego też zwraca się do pani minister Szumilas z prośbą o rozważenie podjęcia działań zmierzających do ograniczenia skali likwidacji placówek oświatowych w Polsce.

Czytaj też: Szumilas kontynuuje niszczenie edukacji? 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Może rzecznik zwróciłby uwagę na przywileje jakie msjs nsuczyciele, tj. kilkakrotnie wyższy fundusz socjalny niż u innych pracowników, dodatki wyrównawcze, mieszkaniowe,wiejskie,urlopy zdrowotne itd. Ponadto na doprowadzenie pensum nauczyciela do realnej średniej w europie. Na koniec , spowoduje, że... nie będzie spadać liczba dzieci, jak dotychczas mamy niż ale nie w zatrudnianiu i wynagradzaniu nauczycieli. Niech spojrzy jakie z tego powodu i powodu formuły wydatkowej gminy mają problemy. rozwiń

samorządowiec, 2012-02-29 09:38:31 odpowiedz

To niż demograficzny zamyka szkoły. Komu służą puste szkoły? Samorządy wiedzą co robią. Jaki jest sens utrzymywać szkołę z liczebnością klas od 1 do 5 uczniów. Jak w jednoosobowej klasie może rozwijać się dziecko? Przestańcie krzywdzić dzieci dla dobra nauczycieli.

obserwator, 2012-02-29 09:35:16 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE