Sklepiki szkolne uratowane. Minister zdrowia podpisał rozporządzenie

• Konstanty Radziwiłł, minister zdrowia podpisał nowe rozporządzenie określające jaka żywność może być sprzedawana w sklepikach szkolnych.
• Zdaniem Konfederacji Lewiatan daje ono realną szansę na promocję właściwego odżywiania przy jednoczesnym zachowaniu możliwości finansowych dla najmniejszych przedsiębiorców.
• Obecnie obowiązujące przepisy nie są korzystne dla sklepików szkolnych ponieważ znacznie ograniczają listę produktów, które mogą być w nich sprzedawane. Istnieje zagrożenie, że wiele sklepików, po prostu, upadnie.
Sklepiki szkolne uratowane. Minister zdrowia podpisał rozporządzenie
Według Konfederacji Lewiatan, podpisane przez ministra zdrowia nowe rozporządzenie uratuje szkolne sklepiki. Wcześniej normy dotyczące jedzenia były zbyt wyśrubowane.(fot. mat.pras.)

- Zgodnie z propozycjami resortu zdrowia od 1 września br. do sprzedaży w szkołach dopuszcza się każdy rodzaj pieczywa (z wyłączeniem pieczywa produkowanego z ciasta głęboko mrożonego) czy czekoladę gorzką o zawartości minimum 70 proc. miazgi kakaowej. Urealniono również możliwość sprzedaży produktów poprzez dopuszczenie takich o zawartości cukru nie wyższej niż 13,5g na 100 ml jeśli chodzi o artykuły mleczne i nie wyższej niż 15 g na 100 g/ml w przypadku wyrobów cukierniczych, napojów zastępujących mleko, płatków czy innych produktów niewymienionych w rozporządzeniu - mówi dr Dobrawa Biadun, radca prawny, ekspertka Konfederacji Lewiatan.

Do tej pory norma wynosiła 10 g cukrów w 100 ml, co właściwie zamykało możliwość sprzedaży takich produktów. Jak bowiem wskazywała Konfederacja Lewiatan w pracach nad poprzednim rozporządzeniem - niewiele wyrobów znajdujących się na rynku spełniało tak wyśrubowane normy.

Również kształt obecnego rozporządzenia jest bardziej przejrzysty, a zachowanie otwartej formuły pozwoli na budowanie asortymentu zgodnie z regułami w oparciu o dostępne na rynku produkty. Podobnie jak odwołanie do norm żywienia w zakresie opracowywania posiłków w szkołach pozwoli na ich dostosowywanie do potrzeb uczniów (np. w zależności od ich wieku).

Cieszy również wprowadzanie przepisów z odpowiednim vacatio legis. Rozporządzenie wejdzie w życie 1 września 2016 r. dając jednocześnie podmiotom opracowującym posiłki w szkołach czas na dostosowanie do 31 grudnia 2016 r.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (6)ZOBACZ WSZYSTKIE

Niektórzy dyrektorzy szkół powinni również przeczytac ustaw przed rozmową z wynajemca sklepiku. Sami nauczyciele -mgr - są oburzeni ze nie ma słodkich napojów i ciasteczek (batonow) . Przy czym dzieci są zadowolone z ciepłych tostow. Paradoks

wynajemca, 2016-10-26 11:07:51 odpowiedz

Do anna: Otto Bismarck powiedział "daj Polakom się rządzić a sami się wykończą" prawdziwe słowa do naszego czasu - XXI wiek co ty na to? Rządzicie i wykańczacie nas a przecież miało być inaczej i za tą zmianą myśmy głosowali- a wy dotrzymujcie słowa.

ASE, 2016-08-26 20:55:17 odpowiedz

Do anna: Jak małe firmy były gnębione przez poprzednia ekipę rządzących tak nic się nie zmieniło --jak długo w tej Polsce będziecie gnębić pod każdym względem tych małych? A tak zapowiadaliście że dla społeczeństwa musicie stworzyć nowe warunki by nam żyło się lepiej --- i gdzie to jest? cały czas ...głupie restrykcje gorzej jak w systemie komunistycznym/ bo tak nie było/ wypowiadają się ludzie Lewiatana twierdząc że będą lepsze obroty w sklepikach szkolnych- po pierwsze kto ich upoważnił aby zabierali głos w naszych sprawach a po drugie to w Lewiatanie niech sprzedają taki asortyment jak ma dziś w szkołach a my przejmiemy ich asortyment ,WŁADZO OBÓDŻ SIĘ bo w następne wybory możesz przegrać bo nie dotrzymujesz słowa jeśli chodzi o małe firmy. rozwiń

ZZy, 2016-08-26 20:06:32 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE