Słaba ocena dla dyrektorów polskich szkół

  • Przegląd prasy/PAP/Dziennik Gazeta Prawna
  • 13-01-2012
  • drukuj
Ośrodek Rozwoju Edukacji - agenda podległa Ministerstwu Edukacji - wystawił bardzo niepochlebną opinię dyrektorom polskich szkół. Oskarża ich o sabotowanie reform i zaleca zmiany w sposobie mianowania.
Słaba ocena dla dyrektorów polskich szkół

Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna" w raporcie poświęconym sytuacji oraz statusowi zawodowemu dyrektorów szkół można przeczytać, że to właśnie model ich pracy jest ważną przyczyną porażek wielu reform wdrażanych w oświacie.

Za niewłaściwy uznano fakt, że prawie wszyscy dyrektorzy są nauczycielami, a większość kieruje placówką, w której wcześniej pracowali jako pedagodzy.

O skostniałym układzie zarządzania oświatą świadczy fakt, że co drugi dyrektor kieruje szkołą ponad 8 lat, czyli ponad dwie kadencje, a co siódmy - co najmniej cztery kadencje.

Czytaj też: Ile zarabia dyrektor szkoły?

Jako patologiczne zjawiska raport wskazuje wysoki poziom niesformalizowanych relacji pomiędzy organem prowadzącym placówkę szkolną, czyli najczęściej gminą, a dyrektorem. W efekcie w co piątej gminie wiejskiej konkursy na dyrektorów szkół w ogóle się nie odbyły, a stanowiska zostały powierzone.

"DGP" zapowiada, że w lutym Ośrodek Rozwoju Edukacji przedstawi sporządzone na zlecenie MEN rozwiązania legislacyjne dotyczące statusu zawodowego dyrektorów szkół. Z bardzo wstępnych informacji na ten temat wynika, że dyrektorem szkoły będzie można zostać pod warunkiem, że się w niej wcześniej nie uczyło, bez przywilejów wynikających z Karty Nauczyciela, za to z obowiązkiem ukończenia studiów menedżerskich i najwyżej na dwie kadencje.

Pomysł oburzył dyrektorów szkół, którzy twierdzą, że ten kto proponuje takie zmiany nie zna specyfiki kierowania szkołą.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Resort nie zna lub nie chce znać zjawisk patologicznych występujących w szkołach z winy ich dyrektorów. Dyrektor szkoły jest odpowiedzialny za przestrzeganie prawa na terenie szkoły, tymczasem zdarza się, że je łamie. Dyrektorka szkoły postawiła na wywiadówce szkolnej w klasie, rodzicom uczniów i ...nauczycielom alkohol ( piwo, wino i wódkę). Jak to się ma do ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Zgodnie z ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, Art. 14. 1. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów alkoholowych: 1) na terenie szkół oraz innych zakładów i placówek oświatowo-wychowawczych, opiekuńczych i domów studenckich; O alkoholu na wywiadówce szkolnej najbardziej przewidujący ustawodawca nawet nie pomyślał. Sprawa obiegła już różne instytucje. Bez skutku. Rada Gminy sama amatorsko zajęła się sprawą, przesłuchaniami itp. Bazuje na zeznaniach rodziców, którzy byli na wywiadówce, pili alkohol i zeznają pod dyktando p. dyrektor. Świadkowie, którzy chcą powiedzieć prawdę boją się zeznawać w gminie. Nie dano im szans zeznań np. przed prokuratorem. Przed radnymi gminy zeznawał tylko jeden z kilku nauczycieli pracujących w szkole i obecnych na wywiadówce .Reszta nie chciała kłamać. Dziękując rodzicom uczniów za współpracę na wywiadówce szkolnej alkoholem dyrektorka potraktowała ich jak meneli, którym wystarczy wlać kielicha i będą zadowoleni. Zamiast przeprosić rodziców, na ich plecach próbuje wydźwignąć się od odpowiedzialności. Do tej pory udaje się. Nikt nie zastanowił się jak to wpłynie na morale uczniów, którzy w tej głośnej w środowisku sprawie znają prawdę i widzieli w jakim stanie wrócili rodzice po wywiadówce do domów. Teraz widzą bezkarnośc. Pani dyrektor i ich rodzice poszli w zaparte. To nie jedyne publiczne picie alkoholu na terenie szkoły w dwuletniej kadencji p. dyrektor. Wszystko można zrozumieć. Tylko nie alkohol na wywiadówce szkolnej. Pijanych rodziców dyrektorzy wypraszają z wywiadówek. Na wywiadówce pedagogizacja rodziców, a nie picie alkoholu. rozwiń

JP, 2012-01-13 10:27:56 odpowiedz

...Jako patologiczne zjawiska raport wskazuje wysoki poziom niesformalizowanych relacji pomiędzy organem prowadzącym placówkę szkolną, czyli najczęściej gminą, a dyrektorem. W efekcie w co piątej gminie wiejskiej konkursy na dyrektorów szkół w ogóle się nie odbyły, a stanowiska zostały powierzone.......DODAM NIESFRMALIZOWANE UKŁADY Z TĄ CZĘŚCIĄ/ WIĘKSZĄ/ GRONA PEDAGODICZNEGO KTÓRE WNIOSKUJE O PRZEDŁUZENIE KADENCJI DLA DOBRA DYREKTORKI I GRUPY. DEMOKRACJA ?! to zjawisko też ma miejsce w naszych szkołach rozwiń

AP, 2012-01-13 09:05:16 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE