• PARTNERZY PORTALU

Śląsk: Nowy przedmiot - edukacja regionalna także w innych szkołach? Prowadzą rozmowy w tej sprawie

• Na Śląsku prowadzone są rozmowy ws. wprowadzenia edukacji regionalnej do szkół.
• W rozmowach z samorządami udział biorą członkowie Demokratycznej Unii Regionalistów Śląskich.
• Lekcje mają być od września obowiązkowe w Rybniku.
• Regionaliści chcą do tego zachęcić również inne miasta i gminy.
Śląsk: Nowy przedmiot - edukacja regionalna także w innych szkołach? Prowadzą rozmowy w tej sprawie
Wprowadzenie obowiązkowego przedmiotu z edukacji regionalnej w Rybniku to wspólna inicjatywa samorządu oraz stowarzyszenia Demokratyczna Unia Regionalistów Śląskich (fot.fotolia)

"Zależy nam na stopniowym poszerzeniu tej inicjatywy na teren całego Górnego Śląska. Rybnik to początek. Obecnie prowadzimy rozmowy z różnymi miastami i gminami województwa śląskiego, podobne rozmowy planujemy także w województwie opolskim" - powiedział w piątek (11 marca) wiceprezes Demokratycznej Unii Regionalistów Śląskich Rafał Rzepka.

Jak dodał, zajęcia z edukacji regionalnej - poświęcone m.in. kulturze i historii Górnego Śląska - można w przyszłości wprowadzić "na wszystkich szczeblach edukacji". "W Rybniku pierwsze lekcje z edukacji regionalnej będą się odbywały w czwartej klasie szkoły podstawowej. Oczywiście nasza propozycja jest szersza, zależy nam, żeby objąć nią więcej dzieci z innych miast" - podkreślił.

W piątek na terenie zabytkowej kopalni "Ignacy" w Rybniku odbyło się pierwsze szkolenie dla rybnickich nauczycieli, którzy od września będą prowadzić obowiązkowe lekcje z edukacji regionalnej. Podczas spotkania rozmawiano m.in. o wielokulturowości Śląska, a także kwestiach związanych z mową śląską - "Ortografia i gramatyka śląska. Refleksje językoznawcze".

Nauczycielom rozdano również scenariusz lekcji pt. "Kluska dzierży w garści godło, będzie warzyć dobre jadło". "Na bazie potraw śląskich można zobaczyć różnorodne wpływy kulturowe. Poprzez tą lekcję chcemy pokazać, że kuchnia śląska łączy różne kultury - polską, czeską, niemiecką. To również dobra okazja by pokazać symbole herbowe i historyczne tych ziem" - powiedział Rzepka.

Do scenariusza lekcji dołączono m.in. przykładowe zadania dla uczniów z przepisem na wodzionkę. "Wyobraź sobie, że zostajesz restauratorem i opracowujesz menu śląskie dla przyszłych klientów. Jakie zaserwujesz im potrawy śląskie?" - to fragment jednego z zadań domowych, które zostało zaprezentowane nauczycielom podczas piątkowego spotkania. Zgodnie ze wskazówkami należało zaproponować m.in. "obiad niedzielno-świąteczny (łobiod niedzielny), ciastka i smakołyki (maszkety)".

W spotkaniu udział wzięło ponad 100 osób.

Wprowadzenie obowiązkowego przedmiotu z edukacji regionalnej w Rybniku to wspólna inicjatywa samorządu oraz stowarzyszenia Demokratyczna Unia Regionalistów Śląskich (DURŚ).

Zajęcia będą się odbywały we wszystkich szkołach podstawowych w tym mieście, "w wymiarze jednej godziny tygodniowo". Zdecydowano, że zajęcia będą obowiązkowe a ocena pojawi się na świadectwie szkolnym.

Lekcje będą prowadzić przeszkoleni nauczyciele z historii, języka polskiego, geografii, czy edukacji wczesnoszkolnej. Program zakłada pięć kręgów tematycznych - "Moja rodzina", "Mój dom", "Moje sąsiedztwo/okolica", "Moja szkoła", "Śląsk - w ujęciu historycznym i geograficznym". Robocza nazwa programu to "Rybnik na Górnym Śląsku".

Trwają również prace nad uruchomieniem platformy edukacyjnej w internecie, która będzie dostępna dla nauczycieli, uczniów, rodziców.

Demokratyczna Unia Regionalistów Śląskich zrzesza ok. 40 osób, w tym m.in. społeczników, naukowców, przedstawicieli samorządów, studentów. Jednym z postulatów "jest wprowadzanie edukacji regionalnej".

"Kładziemy nacisk na edukację regionalną, bo nikt ze współpracujących z DURŚ specjalistów, nie chce by język śląski, stał się językiem martwym. Żeby do tego nie doszło, musimy uczyć w śląskich szkołach historii regionalnej i języka śląskiego. Ważne by każde dziecko wiedziało jaka jest przeszłość ziemi, na której mieszkają. Ważne jest by dzieci na Śląsku utożsamiały się ze swoją małą ojczyzną, ze Śląskiem" - napisało stowarzyszenie na swojej stronie internetowej.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Aleś mi zaiponowoł! 100% gorol. Wyciepać Hanysów z Katowic? Lepsza jest edukacja Wszechpolska? Prowadząca do nikąd dyskusja nad powstaniami narodowościowymi i Warszawskim na czele? A o Powstaniach Ślaskich nadal będzie się mówić powstania? To była wojna domowa. Walczyli o lepsze jutro dla każdej ze ...stron. Sąsiad z sąsiadem. Czy to za co przelali krew było tego warte? Wybór był jeden. Polska albo Niemcy. Hanys nie jest ani jednym, ani drugim. Hanys jest z tąd. Z Katowic, Rybnika, Opola, Piekar itd itd. i czuje tą ziemię i wie ile jest ona warta. To z tąd ludzie trafiali za Adolfa do Auschwitz, a za Józefa do Doniecka. , Śląskośc powstała za mieszaniny kultur niemieckiej czeskiej i polskiej, a nie z ich wzajemnego negowania. Jak mówił Goethe: ile znasz języków tyle razy jesteś człowiekiem. Odmawiasz dziecku człowieczeństwa?Projekt edukacji regionalnej jest rewelacyjny! rozwiń

Klausberg, 2016-03-12 22:11:46 odpowiedz

won wsioiki hanysy....mieszkam w katowicach ale nie pozwole aby moje dziecko chodzilo na jakis hanysowski jezyk

olo, 2016-03-12 16:54:05 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE