Spod domu do szkoły. Gimbusem

Gmina zobowiązana jest zapewnić dziecku bezpłatny transport i opiekę w drodze z domu i do domu, nie zaś z inaczej określonego punktu, np. miejscowości zamieszkania – wynika z wyroku WSA w Gdańsku.
Spod domu do szkoły. Gimbusem

W. i K. M. zwrócili się do wójta gminy o uwzględnienie - zgodnie z art. 17 ustawy o systemie oświaty - w dowozach szkolnych ich córki, rozpoczynającej naukę w gimnazjum w P. Zdaniem wójta dziecko mogło być zabierane z przystanku przy szkole w T. czemu sprzeciwili się rodzice nie chcąc, by córka pokonywała 2,6 km dzielące dom od przystanku autobusowego. Domagali się, by córka dowożona była do szkoły spod domu.

Czytaj też: Kto dowozi dziecko do szkoły?

W. M. wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku (syg III SA/Gd 470/11) na czynność wójta gminy polegającą na odmowie przyznania uprawnienia wynikającego z mocy prawa - art. 17 ust. 3 w zw. z ust. 2 pkt 2 ustawy o systemie oświaty, zgodnie z którym, gdy droga dziecka z domu do szkoły przekracza 4 km, gmina zobowiązana jest do zapewnienia bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu, a w stosunku do dziecka skarżącej gmina P. z nie wykonuje tego obowiązku.

W uzasadnieniu wskazała, że zaproponowany przez gminę dowóz dziecka do szkoły miałby odbywać się w ten sposób, że dziecko miałoby samo codziennie pokonywać odcinek biegnący także przez tereny leśne i pola.

Istota tego rozwiązania, sprzecznego z przepisami ustawy i intencją ustawodawcy jest taka, że odległość 7 km, dzieląca dom dziecka od szkoły (czyli większy niż 4 km, o których mowa w art. 17 ust. 2 pkt 2 ustawy), miałby zostać podzielony w praktyce na dwa odcinki - od domu do punktu zbiórki , który dziecko miałoby pokonywać samodzielnie, bez opieki, i od punktu zbiórki do szkoły. W ocenie skarżącej celem tego zabiegu jest uchylenie się przez gminę od realizacji ustawowego obowiązku, dotyczącego dowozu na trasie dom dziecka- szkoła.

Wójt gminy w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie. W ocenie organu wniosek skarżącej o dowóz dziecka do szkoły spod domu jest bezzasadny, bowiem w T. przy szkole funkcjonuje zorganizowany punkt zbiórki uczniów dowożonych z miejscowości T. do gimnazjum w P. W ocenie organu z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego wynika, że punkty zbiórki muszą być zorganizowane w odległości od domu nie większej niż 3 i 4 km, o jakich mowa w ustawie oraz że dowóz winien odbywać się z miejscowości, w której dziecko mieszka. Warunki te w niniejszej sprawie zostały zachowane, co czyni skargę bezzasadną.

Organ wskazał, że ustawodawca zwalnia gminę z obowiązku organizowania dowozu dzieci do szkoły, jeżeli konieczna do pokonania droga nie przekracza odległości wskazanych w ustawie. Intencją ustawodawcy jest, by w dotarciu dziecka do szkoły współdziałali i gmina, i opiekunowie. Wyprowadzanie oczekiwania, by gmina odbierała każde dziecko spod domu nie znajduje oparcia w przepisach prawa ani w stanowisku judykatury.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku przychylił się do skargi rodziców. W sprawie niniejszej było niesporne, że droga małoletniej córki skarżącej z domu do gimnazjum w P. przekracza 4 km, wobec czego gmina powinna zapewnić jej dowóz i opiekę , o jakiej mowa w art. 17 ust. 3 ustawy.

Sporne było natomiast, czy gmina wywiązuje się z obowiązku wynikającego z art. 17 ust. 3 ustawy, organizując dowóz i opiekę uczniowi gimnazjum z punktu zbiórki znajdującego się od jego domu w odległości ok.2,6 km, czyli nie przekraczającego 4 km, o jakich mowa w ustawie.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Wyrok został uchylony przez NSA. Zwyciężył zdrowy rozsądek: blogprawnika.pl/2012/08/dowozenie-dzieci-do-szkoly-a-jednak-z-punktu-zbiorki/#more-636

dowożący, 2012-08-06 12:38:23 odpowiedz

Jaki przywilej? Czy przywilejem jest, że dziecko ma 7 km do szkoły?! Sąd jasno wytłumaczył Panom Wójtom i Burmistrzom: "ustawodawca widzi potrzebę takiego zorganizowania sieci szkół publicznych , by szkoły znajdowały się w pewnej racjonalnej odległości od domu dziecka". Jeżeli nareszcie ro...dzice zaczną egzekwować swoje prawa, to gminy opamiętają się w swoich zapędach likwidatorskich. rozwiń

podpis, 2012-02-09 14:24:58 odpowiedz

Dzieci też ludzie, więc nie ma wyjątków!? To chyba jasne!?

Wielbłąd, 2012-02-08 22:18:53 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE