Sposób na zadania dodatkowe w przedszkolach

Przedstawiciele stowarzyszenia Dom Wszystkich Polska zaapelowali o zakładanie w przedszkolach rad rodzicielskich, które - jak twierdzą - mogą zawierać umowy na realizowanie zajęć dodatkowych. Według nich nowela ustawy przedszkolnej wyrównuje poziom edukacji do najniższego.
Sposób na zadania dodatkowe w przedszkolach

Zgodnie z nowelizacją ustawy o systemie oświaty (tzw. ustawy przedszkolnej) od 1 września opłata za każdą dodatkową godzinę opieki przedszkolnej - powyżej pięciu godzin - wynosi nie więcej niż złotówkę. Pięć godzin bezpłatnej opieki to czas przeznaczony właśnie na realizację podstawy programowej.

Czytaj też: Minister pisze do samorządowców w sprawie zajęć dodatkowych w przedszkolu

W ostatnich dniach w mediach pojawiały się informacje, że samorządy nie będą w ramach dodatkowych godzin opieki nad dziećmi organizować dodatkowych płatnych zajęć, takich jak np.: nauka angielskiego, rytmika, karate, warsztaty ceramiczne czy teatralne. Wywołało to sprzeciw wielu rodziców.

Reprezentantka stowarzyszenia Dom Wszystkich Polska Magdalena Kasznia powiedziała na wtorkowej konferencji w Sejmie, że od nowelizacji ustawy w 2007 roku w przedszkolach funkcjonują rady rodziców o charakterze opiniodawczym, ale rodzice - jak zaznaczyła - "nie do końca wiedzą", że jest to ciało, z którym firma zewnętrzna może zawrzeć umowę o prowadzeniu zajęć dodatkowych w przedszkolu.

Czytaj też: Przedszkola za złotówkę. Jak to będzie wyglądać?

"Różne są interpretacje, m.in. naczelnicy wydziałów skarbowych jasno stwierdzają, że rada rodziców może być stroną podczas zawierania takich umów. Natomiast nie ma takiego przekazu ze strony ministerialnej" - powiedziała Kasznia.

Szef stowarzyszenia Dom Wszystkich Polska Ryszard Kalisz dodał z kolei, że w poszczególnych miastach i dzielnicach pozycja rad rodzicielskich jest różna, jednak część z nich zawierała umowy na prowadzenie zajęć.

Czytaj też: Nie wszystkich stać na zajęcia dodatkowe

"Niestety, ze strony pani minister Szumilas był miecz. Stwierdziła, że nie ma prawa zawierać takich umów. Apelujemy do pana premiera Tuska i minister Szumialas (...), aby zastanowili się nad tym" - powiedział poseł.

Kasznia oceniła też, że nowela tzw. ustawy przedszkolnej powoduje równanie w dół, a w jej wyniku - wedle szacunkowych obliczeń - ok. 18 tys. osób straciło pracę, w tym nauczyciele rytmiki i angielskiego.

Czytaj też: Nie zgłoszono poprawek do noweli ws. 6-latków

"Ładne szczytne hasło przedszkole za złotówkę obróciło się w swoje przeciwieństwo. Chodzi o to, by podnosić poziom edukacji w przedszkolu i wyrównać do najwyższego, a nie do najniższego, a dzisiaj tak się niestety dzieje" - powiedział Kalisz.

Na początku września premier Donald Tusk stwierdził, że przedszkolaki mają zapewnione wszystkie niezbędne zajęcia. Z kolei minister edukacji Krystyna Szumilas mówiła, że ustawa nie zabrania prowadzenia zajęć dodatkowych.

"Ustawa daje samorządom dodatkowe środki na rozwój edukacji przedszkolnej" - przekonywała, podkreślając, że ważne jest, aby te zajęcia przedszkolne, które są zajęciami rozwijającymi umiejętności dzieci, przygotowującymi je do edukacji szkolnej, ale również rozwijającymi talenty i zdolności, "były prowadzone na najwyższym poziomie", by "odpowiadały na potrzeby dzieci".

Stowarzyszenie Dom Wszystkich Polska Ryszarda Kalisza to jedna z organizacji, które - obok m.in. Ruchu Palikota i Stronnictwa Demokratycznego - są zaangażowane w inicjatywę Europa Plus. Inicjatywa została stworzona m.in. z myślą o wystawieniu wspólnej centrolewicowej listy w przyszłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Nie bardzo rozumiem: niedawno był płacz i lament, że 6-latki są za małe, aby sprostać obowiązkom szkolnym, a teraz jeszcze młodszym dzieciom funduje się naukę angielskiego, rytmikę, karate, warsztaty ceramiczne, teatralne albo grę na harfie? Jak one mają to wytrzymać?! Lobbing za prywatyzacją usług... edukacyjnych trwa w najlepsze... rozwiń

podpisałem, 2013-09-18 21:59:11 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE