Stary i nowy SIO dłużej razem

Stary i nowy System Informacji Oświatowej (SIO) będą funkcjonowały równolegle do 1 marca 2017 r. - zdecydował w piątek Sejm nowelizując ustawę o Systemie Informacji Oświatowej. O wydłużenie o trzy lata czasu funkcjonowania starego systemu wnioskowało MEN.
Stary i nowy SIO dłużej razem

Za nowelizacją ustawy głosowało 231 posłów, 211 - było przeciw, pięciu posłów wstrzymało się od głosu. Wcześniej posłowie odrzucili wniosek PiS o odrzucenie projektu nowelizacji. System Informacji Oświatowej gromadzi statystyczne i indywidualne dane o szkołach, placówkach oświatowych i nauczycielach.

"Jest problem z informatyzacją w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, w Ministerstwie Spraw Zagranicznych (...) Mam pytanie: jakie firmy przygotowały System Informacji Oświatowej II, oprogramowanie, byśmy dowiedzieli się, kto ten system przygotował, jakie to były firmy?" - pytał przed głosowaniami Artur Ostrowski (SLD).

Czytaj też: Stary i nowy SIO będzie działał równolegle?

Piotr Paweł Bauć (Twój Ruch) zwrócił się do przyszłej minister edukacji posłanki Joanny Kluzik-Rostkowskiej (PO), by po przyjściu do MEN zapytała "dlaczego ten system ciągle źle działa, czy może nie została jeszcze jedna koperta przekazana, aby właśnie firmy, które przygotowywały ten system nie nacisnęły guzika, aby to nie działało?". "Czy jest pan pewien, że zaangażowane w ten projekt firmy prywatne nie funkcjonują w tym obiegu (...) korupcyjnym tego rządu?" - pytał premiera Sławomir Kłosowski (PiS).

"Po co Platforma Obywatelska za olbrzymie pieniądze buduje potężny system zawierający dane ewidencyjne i dziedzinowe, wśród których są dane wrażliwe, lub szczególnie wrażliwe, i na dodatek ten system nie działa?" - dopytywała Marzena Wróbel (SP). Kazimierz Michał Ujazdowski (PiS) ocenił, że system "został zaprojektowany po to, by wydać pieniądze, a nie po to, by usprawnić SIO". "Beneficjentami tego systemu są firmy prywatne" - powiedział. Pytał premiera, czy jeśli okaże się, że budowa SIO była związana z korupcją lub nadużyciami, to wycofa się on z tego projektu.

Wiceminister edukacji Maciej Jakubowski poinformował, że system był budowany w jednostce podległej MEN - Centrum Informatycznym Edukacji. "Jedyne przetargi, jedynek zakupy, jakie były wykonywane, dotyczyły sprzętu, oprogramowania, a także zasobów ludzkich - pojedynczych programistów" - powiedział. Podkreślił, że system nie był budowany przez firmy prywatne.

Po głosowaniach Ujazdowski, zarzucił Jakubowskiemu kłamstwo. Powiedział, że Centrum Informatyczne Edukacji nie zarządzało i nie wydatkowało ani wszystkich, ani większości środków finansowych na budowę SIO. Podał, że większość firm, które brały udział w projekcie to firmy prywatne. "Głosowaliśmy w warunkach kłamstwa" - ocenił. Złożył wniosek o przerwę, zwołanie konwentu seniorów. Jak mówił głosowanie powinno być powtórzone. Sejm w głosowaniu odrzucił jednak ten wniosek.

Według resortu edukacji wydłużenie funkcjonowania starego SIO pozwoli przez najbliższe trzy lata bezpiecznie dokonywać podziału subwencji oświatowej na podstawie danych zgromadzonych w starym systemie. Związane jest z koniecznością korygowania danych wprowadzanych do nowego SIO (część danych jest niezgodna z danymi z systemu PESEL), co wymaga więcej czasu niż pierwotnie zakładano.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE