PARTNER PORTALU
  • BGK

Strajk szkolny objął 40-45 proc. placówek. Inicjatywa referendalna ws. reformy edukacji ma ponad 600 tys. podpisów

  • PAP/MN    31 marca 2017 - 09:56
Strajk szkolny objął 40-45 proc. placówek. Inicjatywa referendalna ws. reformy edukacji ma ponad 600 tys. podpisów
Broniarz poinformował, że najtrudniej było zorganizować strajk w województwach wschodnich. (fot. ZNP, Facebook)

W piątek, 31 marca, w całej Polsce odbywa się strajk pracowników oświaty, organizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego.




• Strajk w edukacji to rzecz niespotykana od wielu, wielu lat; to strajk paru tysięcy zakładów pracy, kilkunastu czy kilkudziesięciu tysięcy nauczycieli - mówił o piątkowym proteście prezes ZNP Sławomir Broniarz.

• Według związku strajkować ma 40-45 proc. placówek. W piątek strajkują szkoły we wszystkich 16 województwach, w większości od godz. 7.30 do 15.30.

• Szef ZNP poinformował także, że na tę chwilę zebrano 609 tys. podpisów pod inicjatywą o referendum w sprawie reformy edukacji. 

Broniarz pytany w radiu Tok FM o to, jak strajk przebiega w regionach, powiedział, że najlepiej jest w tych województwach, "gdzie poziom determinacji, a także poziom nasycenia szkół jest bardzo duży" tj. Mazowsze, Śląsk, Łódzkie, Pomorskie, ale także Podkarpackie; dodał, że "nieco słabiej jest na ścianie wschodniej". Jak mówił, trudno jest zorganizować protest w szkole, która ma 8 pracowników.

"Ale to nadal jest niespotykany od wielu, wielu lat strajk w edukacji. To jest strajk paru tysięcy zakładów pracy, kilkunastu czy kilkudziesięciu tysięcy nauczycieli. To się różnie regionalnie rozkłada" - mówił szef ZNP.

Czytaj też: Premier: Czy strajk kosztem uczniów jest dobrym rozwiązaniem?

Broniarz powiedział, że nauczyciele są od kilku dni intensywnie atakowani i mobbingowani, a szkoły - infiltrowane "od kuratora począwszy na policji kończąc". Szef ZNP mówił, że dostaje informacje m.in. ze Śląska, Gliwic i Siemianowic, gdzie "policja również przychodziła do szkół pytając o to, co się będzie działo w dniu jutrzejszym i jaki będzie udział nauczycieli".

"My to traktujemy jako taką próbę zastraszania bądź nadgorliwości władzy samorządowej, aczkolwiek nikt z tamtejszych włodarzy nie potwierdza, że wydał takie zarządzenie, aby policja wchodziła do szkół podlegających samorządom" - powiedział Broniarz.

"Natomiast nie sądzę, żeby z indywidualnego, takiego wewnętrznego motywowania policjant nawet w cywilu chciał wejść i sprawdzić" - dodał.

Czytaj też: Nawet dyrektorzy nie wiedzą, ilu nauczycieli weźmie udział w strajku

Broniarz pytany był również o podpisy zbierane na rzecz przeprowadzenia obywatelskiego referendum w sprawie wprowadzenia reformy edukacji. Szef ZNP poinformował, że na tę chwilę zebrano 609 tys. podpisów. Od 4 kwietnia rozpocznie się ich liczenie i weryfikacja.

"Mam nadzieję, że przez tydzień je podliczymy i w następnym tygodniu przed świętami, od 10 do 12 (kwietnia - PAP) będziemy chcieli pójść do marszałka Sejmu wspólnie ze wszystkimi uczestnikami tej wielkiej koalicji i panu marszałkowi to zanieść".

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.