Strajk w oświacie: Wiadomo, które województwa protestują najmocniej

Strajk szkolny odbywa się w blisko 40-procentach placówek oświatowych w Polsce.
Strajk w oświacie: Wiadomo, które województwa protestują najmocniej

• Z niepełnych danych, które dotąd spłynęły do ZNP, wynika, że do strajku przystąpiło ok. 37 proc. szkół i przedszkoli.

• Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz poinformował, że  jest to ok. 6,5 tys. placówek.

• Wiadomo, że - z różnym natężeniem - strajkują szkoły we wszystkich 16 województwach.

ZNP domaga się zwiększenia nakładów na edukację i bezpieczeństwa zawodowego dla nauczycieli i pracowników oświaty. "To jest protest dla dobra polskiej edukacji - mówił Broniarz.

Poinformował, że do strajku przystąpiło - według niepełnych danych - 37 proc. szkół i przedszkoli, a więc 6,5 tys. placówek. Strajkują szkoły we wszystkich 16 województwach, w większości od godz. 7.30 do 15.30 ale - jak zaznaczył - godziny te ulegają przesunięciu, w niektórych miejscach protest zaczyna się wcześniej lub kończy później.

Według niego najbardziej dynamicznie strajk przebiega na Górnym i Dolnym Śląsku, Mazowszu i w Małopolsce. Na warszawskiej Pradze - 90 proc. W Sosnowcu strajkują prawie wszystkie placówki; w Warszawie na Pradze - 90 szkół, na Mokotowie - 60.

Czytaj też: Marzena Machałek o strajku w oświacie: Niektórzy uprawiają tutaj politykę partyjną

"To jest protest o dobrą polską edukację, w obronie tej dobrej polskiej edukacji, bo taką szkołę mamy" - powiedział Broniarz. Wskazał, że ZNP domaga się zwiększenia nakładów na edukację i bezpieczeństwa zawodowego dla nauczycieli i pracowników oświaty.

"Chcemy zwrócić uwagę na to, że polska szkoła, której jesteśmy reprezentantami, w której znaczna część protestujących pracuje od lat z ogromnym poświęceniem, jest szkołą dobrą, szkołą pełną sukcesów, szkoła docenianą na arenie międzynarodowej" - powiedział.

Protestujący nauczyciele nie prowadzą lekcji, zajęć wychowawczych i opiekuńczych; protestują też pracownicy szkolnej administracji i obsługi. Dyrektorzy placówek mają obowiązek zapewnić dzieciom opiekę.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Różnice w związkowym i ministerialnym postrzeganiu frekwencji strajkowej mnie nie dziwią, tak jak sceptycznie przyjmowałem informacje o liczbie uczestników manifestacji np. w stolicy. RZECZ WAżNIEJSZA; po strajku wymagana jest też aktywność nauczycieli sw obronie własnych |(ale i nie tylko!) interes...ów. NIE BĘDZIE ZWOLNIEŃ - twierdzi min. Zalewska (TO PRAWDA EKRANU), Samorzady już wiedzą, że nie da sie tego uniknąć. Zaś nauczyciele przekonają się o tym niebawem. Proponuje, by Ci, których dotknie zwolnienie, obniżenie pensum lub pójście w stan nieczynny tj. odroczone w czasie zwolnienie wysyłali do prezydenta RP i/lub premier RP ksera dokumentów z tym związanych. Wtedy okaże się jaka jest skala zjawiska i kto wprowadza w błąd i władze państwa i całe społeczeństwo. I TAK NIE MAJĄ NIC DO STRACENIA! Może wówczas nastąpi otrzeźwienie polskich władz o skutkach reformy i z niej się wycofają? Mam świadomość, że ta akcja musi być kontrolowana, zatem ksera winny trafić do ZG ZNP lub/i do zarządów okręgów .ZNP (może przy zaangażowaniu aktywu oddziałów związkowych? Mam nadzieję, że tego typu akcja ma szansę powodzenia i odpowiednio nagłośniona (nie tylko w "Glosie Nauczycielskim") pokaże prawdziwy obraz deformy edukacyjnej. Adam B. rozwiń

ADABED., 2017-04-03 08:10:42 odpowiedz

gdzie indziej czytałam, że 11% placówek brało udział w strajku. W mieście Pruszkowie na samorządowych 14 przedszkoli, 6 szkół podstawowych i 4 gimnazja strajkowało tylko 1 gimnazjum.

nauczyciel, 2017-03-31 19:24:43 odpowiedz

Rząd realizuje obietnice wyborcze! CHWAŁA JEMU za to !!!!!

obs1248, 2017-03-31 16:28:23 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE