System nadzoru pedagogicznego z rozpędem

Opublikowany w tym tygodniu raport NIK opisuje stary system nadzoru pedagogicznego i początki wprowadzania nowego - powiedziała w piątek w Sejmie minister edukacji Krystyna Szumilas. Zaznaczyła, że nowy nowoczesny system nadzoru "nabiera dopiero rozpędu".
System nadzoru pedagogicznego z rozpędem
Szumilas przedstawiła posłom informację na temat działania nadzoru pedagogicznego w związku z ogłoszonym we wtorek raportem Najwyższej Izby Kontroli. Wniosek o przedstawienie informacji złożył klub PiS.

W raporcie NIK napisano, że nadzór pedagogiczny sprawowany przez kuratorów oświaty i dyrektorów szkół publicznych nie jest dostatecznie sprawny i efektywny, nie przekłada się na poprawę jakości nauczania.

Czytaj też:  Za 2 lata nowoczesny nadzór pedagogiczny

NIK podała, że w roku szkolnym 2009/2010 w jednej czwartej skontrolowanych szkół podstawowych i gimnazjów wyniki na sprawdzianach i egzaminach pogorszyły się w stosunku do roku poprzedniego, a jedna czwarta uczniów szkół zawodowych objętych kontrolą nie uzyskała uprawnień do wykonywania zawodu.

 Czytaj też: Niskie efekty kształcenia w szkołach

Szumilas przypomniała, że raport NIK obejmuje lata 2008-2010, podczas gdy nowy system nadzoru pedagogicznego, obowiązujący obecnie, wprowadzono jesienią 2009 r.

"Raport NIK mówi o tym, że stary system nadzoru pedagogicznego nie funkcjonował i dlatego trzeba było go zmienić" - zaznaczyła minister.

"NIK nie zbadał nadzoru pedagogicznego działającego według nowej formuły, bo ten nadzór dopiero w tej chwili nabiera takiego rozpędu, że mamy co roku 5 tys. ewaluacji (praktyczna ocena efektów kształcenia dokonywana przez osoby spoza kontrolowanej placówki) i kilkadziesiąt tysięcy kontroli" - powiedziała minister.

Według niej oznacza to, że wizytator był przynajmniej raz w każdej szkole na kontroli lub ewaluacji. Podała, że w starym systemie nadzoru bywało tak, że wizytator lub kurator był w szkole tylko raz na pięć lat.

Minister edukacji poinformowała, że wprowadzenie nowego systemu nadzoru jest odpowiedzią na wnioski i zalecenia NIK z raportu z 2002 r. Krytykowano wtedy brak jednolitego, porównywalnego systemu nadzoru w całym kraju.

Szumilas przypomniała, że NIK postulował wtedy również, by resort edukacji sprecyzował struktury i zawartość raportów sporządzanych przez wizytatorów oraz by nadzór skupił się głównie na badaniu jakości pracy szkół.

Szumilas poinformowała, że obecnie do prowadzenia nadzoru pedagogicznego według nowych zasad przeszkolonych jest 713 wizytatorów; docelowo potrzeba ich 810.

Jak mówiła, zgodnie z nowym systemem wybór wizytatora do skontrolowania danej szkoły następuje w sposób losowy.

Wyjaśniła, ze chodzi o to by wizytator nie był związany w żaden sposób ze szkołą, po to by nie było podejrzeń, że raport nie jest obiektywny, a wizytator uległ jakimkolwiek wpływom.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU