Sześciolatki do szkół. Szumilas znów przekonuje

Od 2009 do 2012 r. naukę w Polsce rozpoczęło 184 tys. sześciolatków - podała minister edukacji narodowej Krystyna Szumilas, która w piątek w Opolu wzięła udział w wojewódzkiej gali konkursu "Mam 6 lat" i zachęcała rodziców do posyłania 6-latków do szkół.
Sześciolatki do szkół. Szumilas znów przekonuje

Minister Szumilas podczas wizyty w Opolu przekonywała rodziców, że obniżenie wieku szkolnego to "cywilizacyjna zmiana", która ma pomóc w rozwoju dzieci oraz przygotowaniu ich do dorosłego życia. "Ale jak każda zmiana budzi nieufność i obawy. Dlatego odwiedzam polskie miasta i wsie, by o tym rozmawiać i pokazywać, co ta zmiana wnosi" - wyjaśniała szefowa resortu edukacji.

Czytaj też: Fakty o przygotowaniu szkół dla sześciolatków

Szumilas przekonywała, że szkoły są w stanie przyjąć dodatkowe roczniki, choćby w związku z tym, iż od 2006 r. liczba uczniów w szkołach podstawowych zmniejszyła się o ok. pół miliona. "Borykamy się w ostatnich latach z problemem likwidacji szkół. Obniżenie wieku szkolnego jest jednym z elementów, który może temu zapobiec i uratować np. małe szkoły wiejskie, ale i te większe w miastach" - dodała.

Minister stwierdziła też, że najlepszymi doradcami i ekspertami dla rodziców są inni rodzice, którzy już mają za sobą doświadczenia z wysyłaniem dzieci do szkół wcześniej. "Stąd pomysł na konkurs Mam 6 lat, który ma promować dobre pomysły przygotowujące do obniżenia wieku szkolnego" - dodała.

Na konferencję prasową po gali konkursu szefowa resortu edukacji zaprosiła też mamy uczących się 6-latków z Opola. "Ich opinia może pomóc w podjęciu podobnej decyzji innym" - stwierdziła Krystyna Szumilas.Beata Gierczak powiedziała, że dwoje jej dzieci poszło do szkoły jako sześciolatki. "Córka jest obecnie w trzeciej klasie, a syn w pierwszej. Widząc kilka lat temu, że córka mimo młodszego wieku świetnie odnalazła się w szkole i pięknie rozwija, syna posłaliśmy do szkoły wcześniej już zupełnie bez lęku" - opowiedziała Gierczak.

Monika Śliczny również posłała do szkoły swoją obecnie 9-letnią córkę Igę w wieku sześciu lat. "Do dziś jestem zadowolona z tej decyzji" - zapewniła Śliczny. - "Widzę dużą różnicę w społecznym rozwoju córki porównując ją z rówieśnikami, którzy szkołę zaczęli w wieku siedmiu lat".Z informacji opolskiego kuratorium oświaty wynika, że w obecnym roku szkolnym 6-latki stanowią 11,3 proc. pierwszoklasistów na Opolszczyźnie.

Zainicjowany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej konkurs "Mam 6 lat", którego drugą edycję podsumowano w piątek w Opolu w Publicznej Szkole Podstawowej nr 14, ma promować przedsięwzięcia i inicjatywy, które pomagają sześcioletnim dzieciom w adaptacji do warunków szkolnych. Nagrody przyznano w nim w trzech kategoriach.

W kategorii "Rada Rodziców przedszkola" w woj. opolskim wygrały Rady Rodziców z Przedszkola nr 54 w Opolu, Przedszkola Publicznego nr 2 w Opolu oraz Przedszkolna Rada Rodziców przy Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Przechodzie.

W kategorii "Rada Rodziców szkoły" najwyższe laury w regionie przypadły Radom Rodziców przy PSP nr 9 w Opolu, szkole nr 3 w Nysie oraz PSP we Wroninie. Z kolei wśród uczniów z klas I - III, którzy rozpoczęli naukę w wieku 6 lat, nagrodzono prace Karoliny Kotomskiej i Gracjana Rogowskiego ze szkół w Namysłowie oraz Kamila Prymuli z PSP nr 5 w Brzegu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

W ramach ekspertymentu proponuję dzieci polityków od 5 lat do szkoły posłać. Niech jak rodzice mają pewność pozostania elitą intelektualną narodu w kolejnym pokoleniu. Wegług minister i najnowszych badań mają to zagwarantowane przez stworzenie sobie przewagi nad innymi już w szczenięcych latach. Do...dając do tego geny rodziców myślę że przed osiągnięciem pełnoletności rządzić będą światem jak rodzice nami ,mądrze i zapobiegliwie żeby nie powiedzieć ch......o rozwiń

pllo, 2013-03-19 08:19:06 odpowiedz

Przecież musi ktoś wytrzeć umywalkę po gimnazjalistach- to niech to zrobi pierwszak nosem, bo tak do niej sięga, gdy znajdzie ją na innym piętrze.

wioska, 2013-03-19 01:22:50 odpowiedz

Po co te dzieci (sześciolatki) pchać na siłę do szkoły. Czyżby czekała na nie praca po skończeniue nauki ? Ktoś się upiera, chce cos po sobie "pozostawić" a później niech sie z tym problemem borykaja inni

olo, 2013-03-18 11:27:34 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE