PARTNER PORTALU
  • BGK

Sześciolatki w szkole sprawiają problemy wychowawcze

  • Przegląd prasy/PAP/Rzeczpospolita    23 kwietnia 2013 - 06:46
Sześciolatki w szkole sprawiają problemy wychowawcze

Ministerstwo edukacji od kilku miesięcy bombarduje rodziców informacjami o korzyściach z posłania do szkoły sześciolatków. Tymczasem z badań, które przeprowadziła prof. pedagogiki Wanda Grelowska, nie wyłania się aż tak kolorowy obraz.




W wynikach jej pracy możemy przeczytać o problemach wychowawczych, jakie sprawiają młodsi uczniowie, a także o kłopotliwych sytuacjach, z jakimi stykają się dzieci sześcioletnie, które uczą się w jednej klasie z rok starszymi dziećmi - pisze „Rzeczpospolita".

Czytaj też: Dylematy szkolne rodziców sześciolatków

Prof. Grelowska przeprowadziła swoje badanie w szkołach podstawowych na terenie Radomia, ankietowani byli rodzice oraz nauczyciele. Jak się okazało, aż 86 proc. badanych przyznało, że sześciolatki w szkole sprawiają problemy wychowawcze.

Czytaj też: Szkoły są gotowe na przyjęcie sześciolatków

„Sześciolatkowi trudno jest zrozumieć, że jest jedną z wielu jednostek w grupie i nauczyciel nie jest w stanie tylko na nim skupić swojej uwagi. Dość często się zdarza, że dziecko domaga się absolutnej wyłączności" - wyjaśnia prof. Grelowska.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (10)

  • ada, 2015-06-13 10:23:05

    mniejsze dzieci nie tyle potrzebują skupienia uwagi na sobie, co w ten sposób demonstrują, że siedzenie w ławkach ich przerasta, nie mają rozwojowych możliwości skupienia uwagi na danym temacie przez dłuższy czas (ponad 20 minut), więc bronią się jak mogą .. rozmawiają, wiercą się, dopytują o wszy...stko, chwalą swoją pracą - czyli angażują nauczyciela dla siebie, wprowadzając sobie w sposób nieświadomy przerwę w koncentrowaniu się, która jest im niezbędna... szkoda, że minister też działa jak we mgle...  rozwiń
  • grazka, 2015-06-13 10:15:07

    dzieci mają określone potrzeby rozwojowe zależne od wieku a nie od widzimisię ministra, a przy tym nie jest ważne czy nazwiemy grupę sześciolatków pierwszą klasą czy zerówką, tylko jak będziemy z nimi pracować. Mówi się, że w nowej pierwszej klasie ma być więcej zabaw itp... a co dalej? po klasi...e 3 dziecko przyjdzie do klasy 4 a tam program sie nie zmienia !!! Już obecnie poradnie twierdzą, że większość dzieci w klasie 4 nie jest jeszcze na takim poziomie rozwojowym, by rozumieć matematykę, uczą się tylko pewnych mechanizmów a potem nadrabiają w rozumieniu w klasie 5, gdy pojawią się odpowiednie możliwości ... a teraz gdy do klasy 4 przyjdzie grupa rok młodsza, będzie musiała przez 2 lata uczyć się bez pełnego zrozumienia tych specyficznych treści, a potem zostanie juz tylko klasa 6 na poukładanie wszystkiego w głowach dojrzałych do tej wiedzy czy dadzą radę nadrobić tyle materiału? i jakie to będzie miało skutki na dalszą edukację?  rozwiń
  • Kavior, 2013-04-24 20:40:14

    Mnie też się to podoba! Nawt bardzo !