PARTNER PORTALU
  • BGK

Szkoła bez zadań domowych. Pomysł dzieli samorządy. Czekają na ruch z góry

  • Katarzyna Domagała-Szymonek    16 lutego 2018 - 12:00
Szkoła bez zadań domowych. Pomysł dzieli samorządy. Czekają na ruch z góry
– Na własnej skórze sprawdzaliśmy z żoną, jak wygląda spędzanie weekendów z dziećmi zawalonymi zadaniami - mówi wójt (fot. Pixabay.com)

Szkoła bez zadań domowych. Przynajmniej bez nadmiernej ich ilości. W tej sprawie słychać koleje apele. Zmian chcą nie tylko rodzice, ale też rzecznik praw dziecka czy warmińsko-mazurski wicekurator oświaty. Choć na razie MEN nie planuje wprowadzać odgórnych regulacji, to szlaki w tej kwestii przetarł wójt podwarszawskiej gminy.




  • Problem nadmiernego obciążania uczniów zadaniami domowymi poruszył Marek Michalak, rzecznik praw dziecka, czy Wojciech Cybulski, warmińsko-mazurski wicekurator oświaty. 
  • Temat nie jest obcy również samorządom. Wójt podwarszawskiej gminy Jabłonna, tata dwójki dzieci, wziął sprawy w swoje ręce. 
  • Czy inne samorządy pójdą jego śladem? Na razie czekają na sygnał z góry, czyli kuratorium lub resortu edukacji. 

Jarosław Chodorski, wójt gminy Jabłonna, w sprawie obciążenia dzieci nadmiarem zadań nie czekał na zalecenia z "góry". W październiku 2017 r. rozesłał do szkół nietypowy apel "w sprawie respektowania konwencji o prawach dziecka w zakresie prawa do wypoczynku dzieci i młodzieży". 

- Nadmierne obciążanie dzieci pracami domowymi narusza art. 31 Konwencji o prawach dziecka (...) W trosce o nasze dzieci oraz w imieniu rodziców zwracam się z apelem do rad pedagogicznych i dyrektorów szkół o wprowadzenie w statutach szkół zapisów dotyczących zakazu zadawania prac domowych na dni wolne od zajęć w szkole - napisał. 

Adresaci? Rady pedagogiczne i dyrektorzy szkół. Inspiracja? Własna rodzina i sytuacja dwójki jego dzieci, które chodzą do siódmej klasy.

– Na własnej skórze sprawdzaliśmy z żoną, jak wygląda spędzanie weekendów z dziećmi zawalonymi zadaniami. Zamiast iść z nimi do kina czy na spacer, siedzieliśmy razem nad pracami domowymi  – opowiada Chodorski. Jak dodaje, nie tylko on zauważył, że dzieci są przeciążone nadmiarem zadań, także inni rodzice z gminy wskazywali na ten problem i prosili o interwencję. 

Niedawno Wojciech Cybulski, warmińsko-mazurski wicekurator oświaty, zaapelował do dyrektorów i nauczycieli szkół o zmniejszenie prac domowych zadawanych na weekendy i święta. – Należy zauważyć, że często czas przeznaczony na realizację pracy domowej w wymiarze tygodniowym jest znacznie większy niż optymalna efektywna jego wartość szacowana dla ucznia – argumentował. To zaś skutkuje przeciążeniem uczniów i ogranicza możliwości odpoczynku, rozwijania własnych zainteresowań i spotkania z rodziną.

Wcześniej w tej sprawie pisał do resortu edukacji Marek Michalak, rzecznik praw dziecka. On także wskazywał, że ilość zadawanych prac domowych niejednokrotnie powoduje, iż dzieci i młodzież mają ograniczoną możliwość aktywnego uczestniczenia w życiu rodzinnym. Przypomniał też, że problem zgłaszał do MEN już w marcu 2017, gdy wpłynęły do niego pierwsze skargi od rodziców poirytowanych skalą pracy do wykonania, jaka czeka na ich dzieci w domu. 

Warto tu zaznaczyć, że wiele polskich i międzynarodowych badań potwierdza, że polscy uczniowie nie mają zbyt wiele czasu na coś innego niż siedzenie przy podręcznikach i ćwiczeniówkach. Przeciętny 15-latek spędza w Polsce tygodniowo sześć i pół godziny na nauce - wynika z rankingu "The Telegraph". W Niemczech jest to o dwie godziny krócej. Natomiast fińscy uczniowie (ci, którzy stawiani są za wzór do naśladowania w kwestiach edukacyjnych - przyp. red.) w domu odrabiają lekcje zaledwie przez dwie godziny tygodniowo. 





REKLAMA




×
KOMENTARZE (3)

  • Anna KLZ, 2018-02-20 08:59:37

    faktycznie, dla utrwalania wiadomości szkolnych, rozwinięcia zainteresowania się dziedziną i przerodzenie w pasję , fascynację to dobry trend, jednak potrzebny jest mentor i zajęcia pozalekcyjne tzw. kółka zainteresowań
  • Joanna, 2018-02-16 18:53:49

    Problemem jest nie tyle samo zadawanie prac domowych, ale ich cel. Jeżeli zadana praca domowa ma na celu utrwalenie materiału przerobionego w szkole, to jest ok. Wielu nauczycieli zadaje jednak dzieciom całkiem nowy materiał do domu, którego w szkole nie zdążyli w ogóle omówić albo nawet nie zamierz...ają, no i wtedy dziecko nie radzi się sobie samodzielnie z tym w domu. Wkroczyć muszą rodzice albo korepetytorzy. A jak nie ma kto dziecku w domu wyłożyć nowego materiału? Wtedy pogarszają się jego wyniki w nauce i zaczyna uchodzić za leniwego /bo "nie chciało mu się" odrobić zadań domowych/ albo słabego ucznia. Trzeba zmienić charakter zadań domowych - to nauczyciel, który tego nie rozumie jest słaby, a nie uczeń nieradzący sobie z materiałem, którego nauczyciel mu należycie nie wytłumaczył w szkole.  rozwiń
  • henryk, 2018-02-16 14:43:48

    może w ogóle szkoła nie jest potrzebna ?????? Zróbmy z naszych dzieci matołki - bez żadnych obowiązków i na zmywak do Londynu PS. dlaczego dzieci paczkuje się wg. roczników- może tą zaszłość z XIX w. też trzeba zmienić

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.