PARTNER PORTALU
  • BGK

Szkoła specjalna w Bytomiu zostanie w dotychczasowym budynku. Władze gotowe do zawarcia ponownej umowy

  • aw/PAP    27 czerwca 2017 - 17:33

Wcześniejsze plany właściciela budynku, czyli samorządu wojewódzkiego,  zakładały przekazanie nieruchomości na rzecz miasta Bytom, które szukało siedziby dla swej szkoły baletowej.




• Samorząd woj. śląskiego gotowy jest do zawarcia ponownej umowy dzierżawy budynku, w którym znajduje się Społeczna Zintegrowana Szkoła Sportowa w Bytomiu.

• Rodzice i dyrekcja obawiali się o przyszłość placówki, ponieważ wcześniej planowano sprzedaż tej nieruchomości.

Właścicielem budynku, który zajmuje szkoła jest Województwo Śląskie. Dotychczasowa umowa najmu wygasa z końcem lipca. Sprawa dalszego funkcjonowania placówki od kilku miesięcy wywoływała wśród lokalnej społeczności wiele emocji.

"Od początku maja byłem w tej sprawie w kontakcie z rodzicami uczniów szkoły. Obiecałem im oraz dyrekcji, że znajdziemy rozwiązanie. Dziś przedłużenie działania placówki jest na wyciągnięcie ręki" - powiedział we wtorek (27 czerwca) wicemarszałek woj. śląskiego Michał Gramatyka. Wskazał, że obecnie władze regionu są już przygotowane ze strony prawnej do zawarcia ponownej umowy najmu z placówką na kolejne dwa lata. "Negocjacje dotyczące szczegółowych ustaleń są w toku" - dodał.

W bytomskiej szkole bezpłatnie uczą się dzieci zdrowe i niepełnosprawne. Kształcenie i wychowanie, a także profilaktyka realizowane są tam w ramach aktywnej edukacji poprzez sport. Szkoła otrzymuje subwencję oświatową. Gramatyka przypomniał, że stowarzyszenie prowadzące szkołę korzysta z pomieszczeń za darmo, płaci tylko za media, a budynek utrzymuje woj. śląskie kosztem ok. pół miliona zł rocznie.

Czytaj też: Strajk pracowników niepublicznej szkoły. Walczą o zaległe wypłaty i budynek

Od kilku miesięcy o dalsze funkcjonowanie szkoły obawiali się szczególnie rodzice uczniów oraz dyrekcja.

Wcześniejsze plany właściciela budynku zakładały bowiem przekazanie nieruchomości na rzecz miasta Bytom, które szukało siedziby dla swej szkoły baletowej. W maju wicemarszałek Gramatyka argumentował, że szkoła wykorzystuje tylko część nieruchomości (jeden z segmentów), a sam budynek "nie jest przystosowany dla potrzeb dzieci niepełnosprawnych". Jednocześnie wskazywał, że samorząd woj. śląskiego będzie szukał innej lokalizacji dla placówki, by nie dopuścić do jej likwidacji; nie wykluczał też wycofania się z pomysłu sprzedaży budynku.

Plany te spotkały się jednak z nagłaśnianymi przez media protestami części rodziców oraz pracowników szkoły. Wiosną kilkoro rodziców uczniów bytomskiej szkoły skontaktowało się w tej sprawie z wicemarszałkiem Gramatyką. W efekcie ich rozmów powołany został zespół złożony z pracowników Urzędu Marszałkowskiego, urzędników z Bytomia, przedstawicieli stowarzyszenia rodziców oraz szkolnej administracji. Zadaniem zespołu było przeanalizowanie możliwych scenariuszy, zapewniających dalszą działalność szkoły.

W maju w sprawie tej zainterweniował wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki (PiS), który zaapelował do marszałka woj. śląskiego Wojciecha Saługi o pilne podjęcie działań, dzięki którym szkoła będzie mogła dalej funkcjonować w dotychczasowym miejscu. Wicemarszałek Gramatyka powiedział, że szanuje interwencję wiceministra "jako jeden z wielu głosów poparcia dla szkoły". "Doceniam jednak przede wszystkim pomoc europosła Marka Plury i bytomskich radnych Joanny Stępień i Michała Biedy, którzy wraz ze mną negocjowali możliwe scenariusze zapewnienia szkole dalszego funkcjonowania" - powiedział. 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (531)

  • Miechowianin, 2018-02-25 17:16:05

    Do oo. Historia szkoły w Miechowicach jest w skrócie taka, że kiedyś istniała tam podstawówka, w wyniku zmian została ona przeniesiona do nowej placówki, którą w Miechowicach wybudowano a sam budynek stał pusty. Pojawił się pomysł, by budynek wyremontować i otworzyć w nim na powrót podstawówkę (by l...udzie z osiedla mieli bliżej) oraz liceum. Ludzie mieli wybór, czy chcą posłać dziecko do szkoły w nowo wyremontowanym budynku, czy też w tym, do którego chodzili poprzednio. Klas programowo wyższych nie przenoszono. Po prostu stworzono nową szkołę i tyle, w które od września utworzono pierwsze klasy, dlatego też miasto mogło od ręki zaoferować przejście całych klas do nowej szkoły, bo i budynek mieli i możliwości lokalowe. Ot i cała tajemnica.  rozwiń
  • oo, 2018-02-25 16:52:19

    to jest link do szkoły w Miechowicach. Poczytajcie sobie o tej szkole. Są tam tylko 2 klasy pierwsze. O co chodzi? zso5.bytom.pl
  • Świadomy , 2018-02-25 16:31:50

    Jakoś 4 lata istniała ta szkoła i krzywda się nikomu nie działa? O czym Ty bredzisz ? Dzieci miały tam wspaniale warunki po 2 nauczycieli klasy 7 osobowe max .terapie ,specjalistów i wszystko za darmo jak taka krzywda się działa to czemu wasze dzieci tam chodziły?A nauczyciele ? Za darmo pracowali p...rzez 4 lata? Jakoś na koniec nie odeszli? Tylko otworzyli sobie pomysł na własną szkole bo podparzylo to u Wróblewskiego.Jaki terror? Chyba śmiechu jakby kasę dostawali to by ciorali do czerwca i dalej papiery prali i przekręty robili bo żaden ptak nie stać w swoje gniazdo ale koryto się skończyło to się wypieki...a ilu do Miechowic przeszło? 3 nauczycieli ! Żenada a Pawełek i Sandrusia od stycznia swoją szkole otwierają oczywiście o takim samym profilu co Wróblewski...sam jesteś śmieszny i slepy  rozwiń