Szkoła w Zielonejgórze uratowana

  • obrzycko.info
  • 28-02-2011
  • drukuj
We wrześniu w województwie wielkopolskim zostanie zamkniętych kilka szkół podstawowych i gimnazjów. Powodem tych decyzji jest rachunek ekonomiczny oraz niż demograficzny. Taki los nie grozi jednak Szkole Podstawowej w Zielonejgórze.
Szkoła w Zielonejgórze uratowana

Dlaczego? Komisja Oświaty, Kultury, Zdrowia i Spraw Socjalnych, której pracami kieruje radny Karol Tonak, mieszkaniec Zielonejgóry, opowiedziała się zdecydowanie przeciwko likwidacji placówki oświatowej w tejże miejscowości. Podobne zdanie ma reszta rajców zasiadających w Radzie Gminy Obrzycko, a także rodzice uczniów uczęszczających do tej szkoły. - Zlikwidować placówkę oświatową łatwo. Pamiętać należy jednak m.in. o tym, że nauczycielom należą się odprawy - zaznacza w wypowiedzi dla tygodnika „Gazeta Szamotulska” Irena Rakowska, wójt gminy.

Koszty rosną…

W 2010 r. na utrzymanie szkoły w Zielonejgórze przeznaczono kwotę 303.589,00 zł (w tym subwencja ponad 195 tys. zł). Koszt utrzymania jednego ucznia wyniósł blisko 12 tys. zł. W tym roku kwota ta ma wzrosnąć i wynieść już 331.373,00 zł (w tym subwencja ok. 148 tys. zł). Liczba uczniów uczęszczających do szkoły od kilku lat systematycznie spada. W roku szkolnym 2005/2006 uczniów było 44, rok później - 40, w roku szkolnym 2007/2008 - 39, rok później - 38, w roku szkolnym 2009/2010 - 32. W trwającym obecnie roku szkolnym uczniów jest już tylko 26.

Przedszkole ocali szkołę?

Oddział przedszkolny istnieje przy Szkole Podstawowej w Zielonejgórze od 1992 r. Do roku 1991 w budynku funkcjonowało samodzielne przedszkole. W styczniu ogłoszono nabór do oddziału dla pięciolatków i sześciolatków. Rozważana jest również możliwość utworzenia w roku szkolnym 2011/2012 oddziału dla dzieci trzy i czteroletnich. - Wójt gminy i komisja oświaty Rady Gminy Obrzycko poparła inicjatywę podjętą przez panią dyrektor szkoły - poinformowała redakcję Irena Rakowska.

A jak w innych gminach?

W wielu miejscowościach wrze. Trwają gorące dyskusje wśród rodziców i debaty w urzędach. Rodzice i nauczyciele mówią stanowczo "nie” likwidacji. A gminy wyliczają, że nie są w stanie utrzymać małych szkół. Ekonomia jest nieubłagana. Ponadto w tym roku pojawiło się nowe prawo budżetowe. Dochody muszą się bilansować z wydatkami. Gminy tną więc wydatki na oświatę.

Likwidacja szkoły to trudna decyzja. Czas pokaże, czy próby ratowania szkoły w Zielonejgórze zakończą się powodzeniem.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU