Szkolne boiska zamknięte na cztery spusty

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita
  • 02-08-2012
  • drukuj
Dyrektorzy nie chcą otwierać w wakacje przyszkolnych placów zabaw. Boją się zniszczeń i wypadków
Szkolne boiska zamknięte na cztery spusty
Tymczasem z przepisów nie wynika obowiązek zapewnienia opieki nad dziećmi przebywającymi na terenie szkoły po zajęciach lekcyjnych, np. w wakacje – pisze „Rzeczpospolita”.

Dyrektor musi tylko dbać o to, aby obiekty przyszkolne były bezpieczne i spełniały wszystkie normy.

Nie ma prawnego zakazu udostępniania społeczności lokalnej boisk szkolnych po godzinach lekcyjnych.

Tymczasem dyrektorzy z obawy o wypadki i zniszczenia zamykają boiska – podaje „Rzeczpospolita”.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Radzę Szanownemu dziennikarzowi nauczyć społeczeństwo lokalne szacunku do sprzętu a później pisać. Krytykować każdy potrafi a widać to na przykładzie artykułu a myśleć i pracować oraz odpowiadać to już nie. Papier przyjmie każdą głupotę. Może tak "Rzeczypospolita" zatrudni przez wakacje na... te obiekty animatorów. Na początek 100, a później napisze coś mądrego. rozwiń

Ryszard, 2012-08-03 16:45:16 odpowiedz

Dyrektorzy mają rację. Nikt nie przewidzi nieszczęśliwego zdarzenia na boisku, a kiedy takie się stanie, to winnych zaniedbań wskazuje się dyrektorów szkół jako admionistratorów obiektu i organ prowadzący. Wiecie powinniście przwidzieć, zabezpieczyć, zatrudnić nadzorujacego wprowadzić taki a nie inn...y regulamin itd.
Mieszkam przy takim boisku w małym miasteczku i latem zamienia sie ono w ogródek piwny, młodzież znosi alkohol i pije do rana. Przekleństwa i krzyki, piski dziewcząt słychać przez całą noc. Obiekt szkolny powinien służyć szkole, być wzorem porządku i ośrodka kultury, a nie ogólnodostępnym dzikim wybiegiem bez nadzoru.
rozwiń

animator sportu, 2012-08-02 15:13:39 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE