Szkolnictwo zawodowe, zmiany: Doradztwo zawodowe już od szkoły podstawowej?

• - Szkolnictwo zawodowe to ważny element edukacji, który nie może czekać na „długoletnie dyskusje” - uważa minister edukacji narodowej Anna Zalewska.
• Minister zapowiedziała, że w czerwcu przedstawi zmiany, które czekają ten rodzaj szkół.
• Większe zaangażowanie w kształcenie młodego człowieka musi być po stronie pracodawcy.
• Wg Zalewskiej konieczna jest zmiana nazwy "zawodówka", bo ma ona złe konotacje.
Szkolnictwo zawodowe, zmiany: Doradztwo zawodowe już od szkoły podstawowej?
Minister powiedziała, że szkolnictwo zawodowe "nie może już dłużej czekać na zmiany" (Anna Zalewska, fot.men.gov.pl)

Anna Zalewska uczestniczyła w poniedziałek (18 kwietnia) w Podkarpackiej Debacie o Edukacji "Kształcenie zawodowe dla rynku pracy". Spotkanie było jednym z cyklu 16 wojewódzkich debat oświatowych o zmianach w systemie oświaty.

Minister powiedziała, że szkolnictwo zawodowe "nie może już dłużej czekać na zmiany". "Kończymy dyskusje na ten temat i w czerwcu, razem z wicepremierem (Mateuszem) Morawieckim, na terenie Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Wałbrzychu przedstawimy zmiany. Zmiana rozpocznie się w 2017 r. i ma być ewolucyjna" - dodała.

Czytaj też: Szkoły zawodowe nie lubią dziewcząt

Minister zaznaczyła, że kierunek zmian jest jednoznaczny - większe zaangażowanie w kształcenie młodego człowieka musi być po stronie pracodawcy.

"Zmierzamy do drogiego systemu, stąd spotykamy się z pracodawcami, aby partycypowali w kosztach kształcenie młodego człowieka. Młody człowiek nie może być sam u pracodawcy, potrzebny jest też wychowawca. Kierunek zmian niemiecki i austriacki, ale model absolutnie nasz" - powiedziała.

fot.men.gov.pl
fot.men.gov.pl

Szefowa resortu edukacji zaznaczyła, że konieczna jest zmiana nazwy "zawodówka", bo ma ona złe konotacje. "Moglibyśmy wydać dziesiątki milionów na kampanię z przystojnymi hydraulikami i pięknymi informatyczkami, ale nie uzyskalibyśmy tego efektu (zmiany). Młodzież mówi, że trzeba zastanowić się nad zmianą nazwy po to, aby przeciąć te dyskusję" - dodała.

Podsumowując debatę Zalewska powiedziała, że rozważana jest w ministerstwie propozycja wprowadzenia doradztwa zawodowego już w szkole podstawowej. Zdaniem minister w gimnazjach jest już za późno na rozmowy o przyszłości zawodowej uczniów.

Kolejnym pomysłem rozważanym razem z resortem rozwoju jest wprowadzenia do szkolnictwa zawodowego tzw. "aniołów biznesu". Jak powiedziała Zalewska, takim "aniołem" mógłby być np. szewc, który kształciłby uczniów w swoim zakładzie.

Zapowiedziała, że nauczyciele będą musieli przyzwyczaić się do ciągłego kształcenia. Ma to, jej zdaniem, stać się "standardem w edukacji".

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Większe zaangażowanie w rozpoznawanie potencjałów zawodowych młodych ludzi jest potrzebne po stronie nauczycieli, od pierwszej klasy szkoły podstawowej. Nie nazwy i nie struktura oświaty rozstrzygają. Rozstrzyga indywidualizacja diagnoz w toku praktycznych aktywności. Jednak zawodu trzeba uczyć się ...od rzeczywistych fachowców w firmach. Tak było także w Polsce przed wojną. Odciągnięto w PRL-u młodych ludzi od fachowców (także w uczelniach), żeby formować ,,nowego człowieka", biednego Polaka. On nie będzie uciekał na Zachód, gdy w Polsce przyzwoicie zarobi. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2016-04-19 10:07:40 odpowiedz

Kolejne rojenia ministerstwa nie znającego polskich realiów. Partycypowanie pracodawców w kosztach kształcenia przyszłych pracowników? Po co, skoro zawsze można zaimportować gotowe kadry np. z Ukrainy. Młodego Polaka wykształcą, zainwestują a on frr na Zachód. To nie PRL gdy firmy prowadziły szkoły ...zawodowe, technika, partycypowały w stypendiach dla studentów. To se ne wrati! Polski kapitalizm i urojenia polityczne rozwaliły tamten sensowny system. rozwiń

marek zakrzewski, 2016-04-19 08:20:17 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE