Szkoły, 6-latki: samorządowcy domagają się konsultacji

Ogromne zaniepokojenie budzi brak przeprowadzenia szerokich konsultacji społecznych i nie uwzględnienie w tak ważnej sprawie opinii samorządów – piszą o cofnięciu obowiązku szkolnego dla 6-latków samorządowcy ze Związku Miast Polskich.

Szkoły, 6-latki: samorządowcy domagają się konsultacji
Członkowie Związku Miast Polskich są kategorycznie przeciwni sposobowi wprowadzaniw zmian w oświacie - fot.zmp.pl

Komisja Edukacji Związku Miast Polskich zdecydowanie negatywnie odniosła się do planowanych zmian w oświacie, w zakresie przywrócenia realizacji obowiązku szkolnego od 7 lat.
Zdaniem komisji przeciwko powrotowi do realizacji obowiązku od 7 lat przemawia wiele argumentów o charakterze, społecznym, organizacyjnym i finansowym.

Samorządowcy z ZMP podkreślają, że zniesienie obowiązku szkolnego dla 6-latków i pozostawienie ich w placówkach przedszkolnych spowoduje, że w najbliższym roku szkolnym zostanie ograniczony bądź zupełnie uniemożliwiony dostęp dzieci 3-letnich do edukacji przedszkolnej.

Zdaniem komisji może to spowodować protesty rodziców, zwłaszcza aktywnych zawodowo, którzy planują zapisanie dzieci do publicznych placówek przedszkolnych, gdy osiągną wiek 3 lat.

Zapewnienie edukacji dzieciom 3-letnim

- W kolejnych latach, konsekwencją pozostawienia 6-latków w edukacji przedszkolnej będzie sytuacja braku możliwości zrealizowania przez samorządy obowiązku zapewnienia edukacji dzieciom 3-letnim, z chwilą jego obowiązywania, tj. od 1 września 2017 r. – podkreśla ZMP.

Związkowcy uważają także, że pozostawienie 6-latków w edukacji przedszkolnej, to zagrożenie dla dalszego zatrudnienia rzeszy nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej, już od najbliższego roku szkolnego.

- Błędnym jest zakładanie, że zwolnieni nauczyciele edukacji wczesnoszkolnej znajdą zatrudnienie w przedszkolach. Tylko nieliczne przedszkola będą miały możliwość zwiększenia liczby oddziałów, pomimo pozostawienia w nich 6-latków – uważają samorządowcy.

Przywrócenie wieku realizacji obowiązku szkolnego, to także zagrożenia dla organizacji pracy szkół w roku szkolnym 2016/2017. Należy spodziewać się, że nie tylko powstanie bardzo mała liczba klas I, ale klasy te będą liczyć po kilku uczniów, bo trafią do nich uczniowie odroczeni i być może dzieci 6. letnie, zapisane na wniosek rodziców.

Jak przypominają członkowie komisji, w świetle obowiązujących przepisów, o przyjęciu do szkoły obwodowej decyduje miejsce zamieszkania, stąd obowiązkiem gminy będzie tworzenie klas I dla uczniów zamieszkałych w obwodach szkół, pomimo bardzo niskiej ich liczby.

Dezorganizacja pracy szkół

- Należy także zwrócić uwagę, że dezorganizacyjnym elementem ustalania pracy szkół na nowy rok szkolny, jest pozostawienie rodzicom decyzji o zapisie dziecka 6-letniego do klasy I do 31 sierpnia 2016 roku. Dyrektorzy są zobowiązani do zaprojektowania organizacji pracy szkół na kolejny rok szkolny do końca kwietnia. Przy nieznajomości liczby uczniów 6-letnich, których rodzice będą mogli podejmować decyzję o zapisie do klasy I do końca ferii letnich, nie ustalą tak ważnej kwestii, jaką będzie liczba oddziałów klas I i zatrudnienie nauczycieli w tych oddziałach - czytamy w stanowisku.

Kolejny aspekt wpływający na negatywne stanowisko Komisji Edukacji Związku Miast Polskich wobec planowanych zmian, to ten związany ze skutkami finansowymi.

Zdaniem samorządowców powrót dzieci 6-letnich do przedszkoli i w związku z tym brak miejsc dla dzieci 3-letnich będzie zmuszał gminy do ogłaszania konkursów kierowanych do placówek niepublicznych w celu zapewnienia miejsc wszystkim chętnym dzieciom. Przyjęcie takiego rozwiązania, w świetle obowiązujących przepisów, będzie generowało w samorządach kolejne wydatki na realizację zadania własnego, jakim jest zapewnienie wychowania przedszkolnego mieszkańcom gminy.

 


KOMENTARZE (10)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do A: Tak myślę, że to chyba jednak Pani nie potrafiła wychować dziecko do samodzielnego funkcjonowania. W Szwajcarii obowiązkowo 5 latki chodzą same (!) do przedszkola albo z domu na przystanek. U nas to pewnie i 10 latkowi trzeba by podcierać pupę...

kasik, 2015-12-15 22:46:56 odpowiedz

Do Pedagog: Coś się Panu jednak chyba pomyliło w tym liczeniu....

kasik, 2015-12-15 22:43:20 odpowiedz

Opinia związków, że pozostawienie sześciolatków w szkołach jest zagrożeniem dla dalszego zatrudnienia rzeszy nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej, już od najbliższego roku szkolnego, nie jest do końca prawdziwa. I bez tego za rok stracą prace wszyscy nauczyciele edukacji wczesnoszkolnej zatrudnieni ...w ramach reformy sześciolatków. Kolejny rok to zwiększenie zatrudnienia w klasach IV-VI, a za kolejne 3 lata również ci nauczyciele stracą pracę. I tak dalej. Dotyczy to gimnazjów oraz szkół ponadgimnazjalnych. Zatem to reforma sześciolatków będzie wymuszać okresowe zwiększenie zatrudnienia i w konsekwencji zwolnienia tych wszystkich, którzy będą pracować w kolejnych latach szkolnych z 3 rocznikami dzieci zgromadzonymi w dwóch kolejnych latach szkolnych na wszystkich etapach edukacyjnych. Pretensje zatem związkowcy powinni mieć do poprzedniej ekipy rządowej, która przygotowała reformę sześciolatków! rozwiń

Pedagog, 2015-12-15 15:20:01 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE