Szkoły będą zatrudniać asystentów nauczyciela, ale nie na podstawie Karty Nauczyciela

- Możliwość zatrudnienia w szkołach asystentów nauczyciela - zakłada przygotowany przez PO projekt zmian w prawie oświatowym, którym w środę ponownie zajmie się Sejm. Kontrowersje wywołuje propozycja, by asystenci zatrudniani byli na podstawie kodeksu pracy, a nie Karty Nauczyciela.
Szkoły będą zatrudniać asystentów nauczyciela, ale nie na podstawie Karty Nauczyciela

Zgodnie z projektem, autorstwa PO, samorządy będą mogły zatrudniać w szkołach podstawowych osoby, których zadaniem ma być wspieranie nauczyciela prowadzącego zajęcia dydaktyczne, wychowawcze i opiekuńcze lub zajęcia świetlicowe.

Asystenci nauczyciela, bo tak ta nowa kategoria osób pracujących w szkołach będzie się nazywać, będą musieli mieć wykształcenie co najmniej takie samo jak nauczyciel uczący w danej szkole oraz przygotowanie pedagogiczne. Będą jednak zatrudniani na podstawie kodeksu pracy - a nie jak nauczyciele na podstawie Karty Nauczyciela.

Budzi to sprzeciw m.in. nauczycielskich związków zawodowych. Jak zaznaczają, nie chodzi o ideę zatrudniania osób wspierających nauczycieli pracujących z najmłodszymi uczniami, ale o sposób ich zatrudniania. W środę - w dniu drugiego czytania projektu - prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz ma przedstawić uchwałę zarządu głównego ZNP w sprawie ewentualnej akcji protestacyjnej. Sposób zatrudniania asystentów nauczycieli krytykuje też opozycja.

Czytaj też: Jak będzie wyglądać praca asystenta nauczyciela?

Poselski projekt jest drugą próbą wprowadzenia do systemu asystentów nauczyciela. Pomysł po raz pierwszy ujęty został w pilnym rządowym projekcie nowelizacji ustawy o systemie oświaty, który był przedmiotem prac parlamentu na jesieni. Towarzyszył zapisom regulującym zasady rekrutacji do publicznych przedszkoli i szkół, które były realizacją wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

Wówczas także osoby wspierające - bo tak asystenci nauczyciela, byli wówczas określeni w projekcie - budziły sprzeciw wszystkich nauczycielskich związków zawodowych i opozycji. Także wtedy chodziło o sposób ich zatrudniania. W ramach protestu ZNP zorganizowało 23 listopada ogólnopolską manifestację, w której uczestniczyło około 20 tys. nauczycieli. Ostatecznie na wniosek PO zapisy dotyczące osób wspierających, jako wychodzące poza materię określoną wyrokiem Trybunału, zostały wykreślone z pilnego projektu rządowego.

Poselski projekt nowelizacji, wprowadzający do systemu edukacji asystentów nauczyciela, zawiera także zapisy dotyczące możliwości odroczenie nauki sześcioletniego dziecka w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Zgodnie z nimi, rodzice będą mogli na podstawie opinii psychologa cofnąć dziecko do zerówki, nawet gdy we wrześniu rozpocznie ono już naukę. Będą mogli zrobić to do 31 grudnia.

Obecnie decyzję o odroczeniu nauki w pierwszej klasie podejmuje dyrektor szkoły na wniosek rodziców i po przedstawieniu opinii poradni psychologiczno-pedagogicznej. Projekt zakłada, by o odroczeniu przesądzała sama opinia psychologa i wola rodziców. Zapisano w nim także, że w świetlicach szkolnych pod opieką jednego nauczyciela nie będzie mogło być więcej niż 25 uczniów.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Pomysł bzdurny, obliczony na propagandowy efekt i skłócenie społeczeństwa, bo większość ludzi nie wie, że obecne przepisy już dopuszczają zatrudnianie nauczycieli wspomagajacych. Dlaczego samo-rzadzący takich dodatkowych nauczycieli nie zatrudniają? Przecież córka @Wandy nie ma pracy.

podpisałem, 2014-03-19 21:41:14 odpowiedz

Mam corke po studiach magisterskich/Akademia pedagogiczna Polonistka/ BY zdobyc to wyksztalcenie .nas rodzicow kosztowalo ....a teraz nie znajdzie Ona pracy w szkole jako polonistka...A wiec pytam po co sa te Studia chyba tylko po to by mieli prace uczacy tam profesorowie.???? Jak widze lepiej na...uczyc nasze dzieci jak byc "DARMOZJADEM " LENIEM itd..BO...CI MAJA LEPIJ JAK UCZCIWY CZLOWIEK rozwiń

Wanda, 2014-03-19 21:18:13 odpowiedz

Doskonały pomysł, ale nie powinien on "zwalniać" rządu od istotnych zmian w karcie nauczyciela takich jak 3 razy urlop dla "poratowania" zdrowia.

Tomek K., 2014-03-19 15:53:33 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE