PARTNER PORTALU
  • BGK

Szkoły branżowe: Uczeń musi zdobywać praktykę w zakładzie pracy

  • PulsHR.pl (Michał Wroński)/AT    14 grudnia 2016 - 09:35
Szkoły branżowe: Uczeń musi zdobywać praktykę w zakładzie pracy
Szkolnictwo zawodowe musi wrócić do łask (fot.pixabay.com)

• Konieczny jest renesans szkolnictwa zawodowego
• Ministerstwo Edukacji zapowiada, że będzie mocniej dofinansowywał kształcenie w tych zawodach, na które rynek pracy zgłasza zapotrzebowanie.
• Eksperci podkreślają, że odbudowa szkolnictwa zawodowego nie powiedzie się jednak bez zaangażowania przedsiębiorców.




Konieczny jest renesans szkolnictwa zawodowego – taka teza nie jest już dzisiaj nowością. Zyskuje na popularności od dobrych kilku lat. Pytanie jednak, jak ten postulat zrealizować? Mocniej angażując w kształcenie zawodowe pracodawców, refundując im koszty ponoszone na te wydatki, a także intensywnie promując ten typ szkolenia, przekonując młodzież, że wybór szkoły zawodowej daje szansę na zdobycie dobrej pracy i osobisty rozwój.

Zdaniem specjalistów, kluczową sprawą dla powodzenia przywrócenia szkolnictwa zawodowego do łask jest jednak włączenie do procesu kształcenia samych przedsiębiorców.

– Kształcenie zawodowe musi być nakierowane na potrzeby rynku pracy i gospodarki, a zatem musi być jak najbliżej praktyki. Nie może się odbywać w oderwaniu od partnerów gospodarczych – podkreśla Jacek Kwiatkowski, prezes zarządu, Zakład Doskonalenia Zawodowego w Katowicach.

– Warsztat, gdzie uczeń będzie zdobywał kwalifikacje praktyczne, musi być w zakładzie pracy. Szkoła nigdy nie nadąży za zakładem pracy, choćbyśmy ją dofinansowywali nie wiem jak długo. Sprzęt i możliwości są tylko u pracodawcy – dodaje Dariusz Wilczak, pełnomocnik marszałka ds. kształcenia zawodowego i zarazem wicedyrektor w Wydziale Edukacji i Nauki Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego.

Cały artykuł czytaj tutaj.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (1)

  • w.potega@neostrada.pl, 2016-12-16 10:30:43

    Zgadza się. Tak było w Polsce do 1945 roku. Niestety zagadnienie było w minionym ćwierćwieczu na tyle trudne, że go w ogóle nie rozwiązywano. Uznano, że szkolnictwo zawodowe nie wychowuje. To był oczywiście bzdurny pogląd, u podstaw którego leżało dążenie do zwiększenia wymiaru zajęć werbalnych, do ...których byli i są przygotowywani nauczyciele w polskich uczelniach. Za karę, przyznawaną społeczeństwu, PiS likwiduje gimnazja, w istocie uciekając od rozwiązywania problemu.  rozwiń