Szkoły nie wiedzą jak zamawiać cyfrowy sprzęt

Cyfryzacja szkół trwa i nabiera tempa. Jednak czy wszystkie zamówienia są zgodne z prawem, a dotacje Unii Europejskiej wykorzystywane efektywnie? Praktyka pokazuję, że nieraz dochodzi do zjawiska nieuczciwej konkurencji.
Szkoły nie wiedzą jak zamawiać cyfrowy sprzęt
Dzięki ogromnym kwotom z dotacji Unii Europejskiej firmy i instytucje publiczne rozpisują coraz więcej przetargów na zakup i wdrożenie nowoczesnych rozwiązań teleinformatycznych. Jak podaje najnowszy raport PressInfo, w pierwszym kwartale odnotowano ponad trzy tysiące wyników zamówień publicznych w branży IT. W styczniu stanowiły one 43% wszystkich przetargów, w lutym 28%, a w marcu 30%.

Kwoty na inwestycje w narzędzia technologiczne sięgają nawet setek milionów złotych. Znaczna cześć sektora zamówień publicznych należy do branży edukacyjnej. Cyfryzacja szkół trwa i nabiera tempa.

Czytaj też: Sporo chętnych na pilotaż "Cyfrowej szkoły"

Uczymy się na błędach, ale tylko na własnych

Pomimo stałego promowania wielu dobrych i złych praktyk w konstruowaniu przetargów wciąż powielane są te same błędy, które budżety publiczne odczuwają przez wiele lat.

Analizując najgroźniejsze z nich, eksperci zwracają uwagę, że podstawy źle przeprowadzanych zamówień publicznych leżą już w fazie projektowej. Urzędnikom brakuje fachowej wiedzy, a ich kompetencje zarówno z dziedziny informatyki, jaki i prawa są dalekie od tych wymaganych przy rozpisywaniu zamówień na narzędzia IT.

Same przepisy również pozostawiają wiele do życzenia. Nie są w dostatecznym stopniu sprecyzowane, przez co pozwalają na powstawanie luk w formułowaniu zamówień publicznych.

Wspomniane luki często służą do ominięcia niewygodnych zapisów, przyzwalając na nieuczciwą konkurencję.

Najczęściej popełniane błędy w przetargach na rozwiązanie IT w polskich szkołach:

- wskazywany jest konkretny system operacyjny, co eliminuje innych potencjalnych oferentów,
- wskazywane są konkretne pakiety i aplikacje biurowe,
- szczegóły dotyczące parametrów technicznych sprzętu czy też oprogramowania rozpisane są w taki sposób, aby tylko jeden produkt mógł spełnić oczekiwania zawarte w przetargu,
- prawidłowe działania oprogramowania determinuje wymuszenie kompatybilności, która może zostać zapewniona wyłącznie prze jednego producenta (właściciela innego już funkcjonującego systemu),
- zamawiane produkty sa wykonywane na specjalne zamówienie tylko dla danej instytucji np. szkoły, co jest bardzo kosztowne w fazie projektowej, wdrażania jak i późniejszego utrzymania

Skutkiem rozstrzygania nieprawidłowo skonstruowanych zamówień publicznych jest zatrzymanie rozwoju rynku nowych technologii poprzez monopolizację oraz groźne i niestety powszechne na polskim rynku zjawisko vendor loc-in, które wyraźnie widoczne jest w przetargach konstruowanych przez samorządowe instytucje oświatowe.

Jego konsekwencją jest uzależnienie się miejskich wydziałów oświaty od jednego dostawcy lub producenta.

- Efektem zjawiska są przede wszystkim rosnące koszty i brak możliwości dokonania wolnego wyboru oraz negocjowania cen i warunków zakupu. Dodatki, aktualizacje jak również nowe moduły, które są niezbędne w każdym systemie, mogą być przygotowane i sprzedawane tylko przez jednego producenta. Tym samym kolejne przetargi zostają zamknięte technologicznie dla innych dostawców i organizuje się je jedynie na pokaz. Natomiast rozwiązanie w postaci wprowadzania zupełnie nowego systemu i sprzętu jest zbyt kosztowne - mówi Marcin Kempka, ekspert z dziedziny nowych technologii, prezes firmy Librus.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

W takim razie mam pytanie: chcę zamówić komputer wraz z oprogramowaniem Adobe Photoshop, jak w takim razie to zrobić skoro program ten działa tylko na platformie Windows (i na iOS, ale Apple nie bierzemy pod uwagę bo jest za drogi). Jak mam w takim razie sprecyzować swoje wymaganie, bo nie chcę w k...omputerze darmowego Linuxa (choć bardzo ten system cenię) z doinstalowanym "fabrycznie" darmowym Gimpem, tylko chcę zamówić najlepszy program graficzny na świecie? Uważam, że w przypadku oprogramowania to jest kretynizm i tyle. Na rynku oprogramowania liczą się tak naprawdę 2-3 firmy a cała reszta to darmowe zamienniki, przeważnie mocno odbiegające jakością od płatnych wersji. Ten kto próbował korzystać z OpenOfficowego Calca i Officowskiego Exela doskonale wie jak bardzo się różnią te programy (na niekorzyść tego pierwszego). A sprytny sprzedawca, jak nie sprecyzuję czego chcę, to sprzeda mi darmowe oprogramowanie. rozwiń

Mateusz, 2013-01-30 10:42:52 odpowiedz

W takim razie mam pytanie: chcę zamówić komputer wraz z oprogramowaniem Adobe Photoshop, jak w takim razie to zrobić skoro program ten działa tylko na platformie Windows (i na iOS, ale Apple nie bierzemy pod uwagę bo jest za drogi). Jak mam w takim razie sprecyzować swoje wymaganie, bo nie chcę w k...omputerze darmowego Linuxa (choć bardzo ten system cenię) z doinstalowanym "fabrycznie" darmowym Gimpem, tylko chcę zamówić najlepszy program graficzny na świecie? Uważam, że w przypadku oprogramowania to jest kretynizm i tyle. Na rynku oprogramowania liczą się tak naprawdę 2-3 firmy a cała reszta to darmowe zamienniki, przeważnie mocno odbiegające jakością od płatnych wersji. Ten kto próbował korzystać z OpenOfficowego Calca i Officowskiego Exela doskonale wie jak bardzo się różnią te programy (na niekorzyść tego pierwszego). A sprytny sprzedawca, jak nie sprecyzuję czego chcę, to sprzeda mi darmowe oprogramowanie. rozwiń

Mateusz, 2013-01-30 10:42:42 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU