Szkoły powinny uczyć o ochronie danych

  • Newseria.pl
  • 08-11-2013
  • drukuj
Główny Inspektor Ochrony Danych Osobowych Wojciech Wiewiórowski przekonuje, że uczniowie powinni być edukowani w kwestii ochrony danych osobowych, zwłaszcza w internecie.
Szkoły powinny uczyć o ochronie danych

Jednak nie chodzi tu o tworzenie osobnego przedmiotu dotyczącego edukacji medialnej. Lepszym rozwiązaniem jest wplatanie treści związanych z ochroną prywatności w inne, z pozoru niezwiązane z nią zajęcia.

Czytaj też: Kto chętniej dzieli się danymi w internecie?

-  Jeśli edukacja na temat internetu skończy się na edukacji medialnej jako specjalnym przedmiocie, to będziemy o nim wiedzieli tyle, co moje pokolenie wie o przysposobieniu obronnym - mówi Wojciech Wiewiórowski. - Zajęcia te nie dały nam konkretnej wiedzy o tym, jak bronić się przed zagrożeniami.

GIODO wraz z ośrodkami metodologicznymi prowadzi program „Twoje dane, twoja sprawa". Nauczyciele szkół podstawowych, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych zaznajamiani są w placówkach doskonalenia zawodowego z tematyką ochrony danych osobowych i prywatności. Tę wiedzę mają później przekazywać swoim uczniom.

-  W ramach programu przygotowywane są scenariusze lekcji o ochronie prywatności z nieoczywistych przedmiotów - wyjaśnia GIODO. - W końcu cóż szkodzi uczyć angielskiego na czytance dotyczącej ochrony prywatności. Albo dlaczego podczas lekcji biologii o genetyce nie wspomnieć, że genom jest również zestawem informacji o naszej prywatności - pyta Wiewiórowski.

Nie tylko szkoły

Edukacja dotycząca ochrony prywatności w sieci nie powinna się z resztą ograniczać do szkół, lecz docierać do różnych grup społecznych i zawodowych.

- Czasem wychodzimy z założenia, że skoro ja nie przekazuję żadnych informacji o sobie do sieci, to znaczy, że mnie w internecie nie ma. To nieprawda - tłumaczy Wiewiórowski. - Wiele informacji na nasz temat, które są przetwarzane w sieci, zostały tam dostarczone przez kogoś innego. Rozmawiałem niedawno w panelu dyskusyjnym z politykiem, który twierdził, że w internecie nie ma żadnych danych o nim, ponieważ on tych danych nie umieszcza. Tymczasem wyszukiwarka pokazuje kilkadziesiąt tysięcy stron poświęconych właśnie tej osobie - dodaje Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych.

Zdaniem Wiewiórowskiego, dane osobowe nie powinny być traktowane jako rodzaj waluty, którą płacimy np. w zamian za możliwość korzystania z serwisu czy pobrania aplikacji.

-  Jestem ostatnią osobą, która zakazałaby komuś budowania swojej pozycji społecznej na informacjach nawet bardzo intymnych o samym sobie. Natomiast musi to robić osoba, która jest świadoma tego, do czego te dane będą wykorzystane - przekonuje rozmówca.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

No nie zgadzam sie! Powinno sie powołac instytucje do ochrony nad ochroną danych osobowych.

stapajacyboso, 2013-11-18 15:01:34 odpowiedz

Popieram Ziutę!

Hela, 2013-11-17 21:37:03 odpowiedz

Szkoły powinny uczyć wielu rzeczy. Ochrona danych osobowych, edukacja ekonomiczna, edukacja seksualna, etyka, religioznawstwo powinny być na stałe wpisane w grafik zajęć. A jest religia, czyli opowieści mityczne, tak się mające do nauki jak pięść do nosa. Religia do salek katechetycznych, a do szkół... może najwyższa pora wprowadzić naukę.
Jak widać po matce Madzi i innych okazach, religia w szkołach jakoś nie podnosi poziomu moralności. Ale być może jaka religia i duchowi przywódcy, taka moralność owczarni.
rozwiń

ziuta, 2013-11-14 13:19:36 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU