Tam fala strajków idzie od nauczycieli

Pięć tysięcy nauczycieli wzięło w poniedziałek udział w całodniowym strajku pracowników szkół i przedszkoli w Berlinie. Ponad 200 z ogólnej liczby 800 placówek szkolnych przerwało pracę. To wstęp do ogólnokrajowej akcji protestacyjnej w służbie publicznej.
Tam fala strajków idzie od nauczycieli
Związek zawodowy pracowników oświaty i nauki GEW domaga się dla 800 tys. zatrudnionych podwyżek płac o 6,5 proc. oraz poprawy warunków pracy, w tym umów pracy na czas nieograniczony, a także ujednolicenia systemów wynagradzania.

Od kilku lat, w Berlinie od 2004 roku, nowo zatrudniani nauczyciele nie otrzymują już statusu urzędników państwowych, lecz są jedynie pracownikami. Pozwala to pracodawcom, czyli władzom krajów związkowych, na oferowanie im gorszych warunków - mniejszego wymiaru urlopu czy niższej pensji. Pomiędzy landami istnieją w dodatku znaczne różnice w warunkach pracy i płacy. Nauczyciele rozpoczynający pracę w Saksonii otrzymują gorszą grupę zaszeregowania niż ich koledzy w Bawarii, zarabiając nawet o kilkaset euro mniej miesięcznie.

Strajki mają obejmować w kolejnych dniach coraz to nowe grupy zawodowe w innych landach. Kolejna tura negocjacji o układzie zbiorowym ma się odbyć dopiero za trzy tygodnie.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

To by się nasi nauczyciele musieli najpierw dogadać, potem pomyśleć sensownie, a wreszcie wykonać to, co wymyślili. A jak wymyślą, to pewnie jakiś godzinny lub dwugodzinny "strajk" w zwykłym okresie w ciągu roku, który i tak trzeba będzie nadrobić (bo program zreralizować trzeba). Gdyby te...k nauczyciele zagrozili strajkiem np. w czasie matur lub egzaminów gimnazjalnych - to co innego. rozwiń

krzyciel, 2013-02-20 10:16:40 odpowiedz

Może nasi nauczyciele też się wreszcie obudzą i nie pozwolą sobie dłużej pluć w twarz oraz skakać po głowie przez aroganckich samo-rządzących i usłużne im media.

podpisałem, 2013-02-19 22:24:03 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU