To szkoła musi dojrzeć do sześciolatków

  • Przegląd Prasy/Gazeta Wyborcza Częstochowa
  • 13-02-2013
  • drukuj
- To szkoła ma dojrzeć do sześciolatków, bo one do szkoły już dojrzały - uważają naukowcy z Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie. W tym roku szkolnym zaledwie 13 procent częstochowskich pierwszoklasistów ma sześć lat.
To szkoła musi dojrzeć do sześciolatków

Ministerstwo Edukacji Narodowej dwoi się i troi, żeby przekonać rodziców do wysłania sześciolatków do szkoły. Właśnie rozprowadza ulotki, które mają ich zachęcić do podjęcia takiej decyzji.

Czytaj też: Fakty o przygotowaniu szkół dla sześciolatków

Tymczasem - jak informuje częstochowska "Gazeta Wyborcza" w Częstochowie w roku szkolnym 2012/2013 na ten krok zdecydowało się tylko 13 proc. rodziców, przy czym szkoły, dla których organem prowadzącym jest samorząd, wybrało tylko 8,9 proc. z nich. Pozostali swoje pociechy woleli umieścić w szkołach prywatnych lub społecznych. Te 4 proc. to sporo, biorąc pod uwagę, że szkół samorządowych jest zdecydowanie więcej.

W ocenie części nauczycieli przedszkolnych szkoła nie jest przygotowana do reformy MEN, którą zresztą już raz odkładano po ostrych protestach rodziców - podaje "GW."

- To kwestia połączonych w jednej klasie dzieci sześcio- i siedmioletnich - mówi "GW" dr Anna Pękala, dyrektorka Instytutu Edukacji Przedszkolnej i Szkolnej Akademii im. Jana Długosza. - Właściwie nie ma między nimi jakiejś przepaści intelektualnej, ale pozostaje problem dojrzałości emocjonalnej. Małe dzieci mogą tęsknić za domem, nie radzić sobie z tempem pracy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Szkoła to jedna wielka masakra w porównaniu do prywatnego przedszkola. Intelektulanie dzieci dadzą radę, a emocjonalnie nie wszystkie. Do tego zróbmy małe porównanie: Zerówka w SZKOLE (najczęściej publiczna) (- MINUSY -) - posiłki ograniczone czasem trwania przerwy międzylekcyjnej; - ni...ewystarczająca opieka - jeden nauczyciel w klasie oraz w świetlicy; - trudności organizacyjne, brak opieki po zajęciach lub oddziały świetlicowe wspólne z innymi; - niezapewniona opieka w czasie ferii i wakacji; - często utrudniony dostęp do sanitariatów, wspólnych dla całej szkoły; - mniejszy zakres lub brak zajęć dodatkowych; - ograniczony dostęp lub brak dostępu do specjalistów; - większy stres, więcej dzieci, mniej przyjazne i bezpieczne środowisko; (+ PLUSY +) + łatwiej przysiąść do nauki, bo warunki często bardziej przypomina szkołę; ================================================ Zerówka w PRZEDSZKOLU (najcześciej prywatna w większych miejscowościach) (+ PLUSY +) + regularne posiłki trzy razy dziennie bez ograniczenia czasu ich spożywania; + codzienna higiena po posiłkach; + bieżący dostęp do napojów/wody pitnej; + wsparcie dodatkowej osoby podczas ubierania, wydawania posiłków, sytuacji nieprzewidzianych; + opieka w czasie najbardziej pożądanym - kiedy rodzice są w pracy; + cała infrastruktura przystosowana do małych dzieci; + bogate wyposażenie, plac zabaw w standardzie; + duży wybór zajęć dodatkowych ważnych dla rozwoju np. rytmika; + dostęp do specjalistów np. logopedy; + obecność na terenie placówki tylko dzieci w wieku przedszkolnym; + dłuższy pobyt w atmosferze zabawy wraz z wcześniej poznanymi kolegami; (- MINUSY -) - brak etapu przejściowego, kiedy dziecko trafiając do szkoły jako uczeń pierwszej klasy musi się szybciej dostosować do nowych warunków. rozwiń

henryk, 2013-03-01 16:03:38 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE