Trójmiasto: Ferie z koszykówką dla dzieci z Mariupola

Dzieci Polaków ewakuowanych ze wschodniej Ukrainy spędzają ferie zimowe w Trójmieście. Organizatorem wypoczynku jest fundacja koszykarza NBA Marcina Gortata. Chcemy, by te dzieci choć trochę zapomniały o dramatycznej sytuacji, w której znalazły się na Ukrainie - mówi Paweł Stalmach z fundacji.
Trójmiasto: Ferie z koszykówką dla dzieci z Mariupola
Dzieci w wieku od 9 do 18 lat będą mieszkać z trojgiem opiekunów w luksusowym hotelu przy samej plaży (fot.premier.gov.pl)

Dzieci polskiego pochodzenia, które wraz z rodzicami znalazły się w grupie sprowadzonej przez rząd w listopadzie ub. roku z Mariupola, wyjechały nad morze w niedzielę. Na co dzień mieszkają one w ośrodkach w Rybakach i Łańsku na Warmii, gdzie uczestniczą w programie adaptacyjnym przygotowującym do osiedlenia się na stałe w Polsce. Od ponad miesiąca uczą się w polskich szkołach, teraz zaczęły ferie.

Wypoczynek dla dzieci uchodźców z Ukrainy zorganizowała Fundacja Marcina Gortata MG13 "Mierz wysoko". Jak poinformował jej przedstawiciel Paweł Stalmach, uczestnicy kolonii zostaną zaopatrzeni w stroje i obuwie sportowe i przez tydzień będą uczestniczyć w treningach koszykarskich w hali Ergo Arena w Sopocie.

Dzieci w wieku od 9 do 18 lat będą mieszkać z trojgiem opiekunów w luksusowym hotelu przy samej plaży. Poza zwiedzaniem Trójmiasta przewidziano dla nich m.in. wizyty w aquaparku, oceanarium i eksperymentarium, w którym poprzez zabawę będą poznawać tajniki fizyki, astronomii i przyrody. Będą też kibicować koszykarzom Trefla Sopot w środowym meczu z MKS Dąbrowa Górnicza w Hali Stulecia.

Czytaj też: Ferie zimowe 2016, terminy: Kiedy w jakim województwie?

"Chcemy zrobić wszystko, żeby te dzieci choć trochę zapomniały o dramatycznej sytuacji, w której znalazły się na Ukrainie. Staraliśmy się zapewnić im wszelkie atrakcje jakie są dostępne dla dzieci w Trójmieście, więc grafik pobytu jest naprawdę napięty" - mówił Stalmach.

To już drugie ferie polskich dzieci z Ukrainy, które organizuje fundacja Gortata. Przed rokiem zapewniła ona wypoczynek dzieciom z grupy sprowadzonej do Polski z Donbasu. Jak podkreślił w przedstawiciel fundacji, w obu przypadkach była to osobista inicjatywa polskiego koszykarza, który o przyjeździe uchodźców do Rybak dowiedział się, oglądając polską telewizję w swoim domu w Waszyngtonie.

Transport do Trójmiasta i powrót autokarem zapewniła uczniom z Rybak straż graniczna, która podarowała im też słodycze na drogę. W Rybakach i Łańsku przebywają obecnie 184 osoby polskiego pochodzenia sprowadzone z Mariupola i okolic. Przez pół roku zapewniono im miejsca w ośrodkach i całodzienne wyżywienie. W tym czasie mają się zaaklimatyzować, załatwić formalności związane ze stałym pobytem i nauczyć języka.

Potem uchodźcy muszą się usamodzielnić. W znalezieniu pracy i mieszkania w Polsce pomaga im Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, które uruchomiło bank ofert, gdzie swoje propozycje mogą kierować samorządy, osoby prywatne i przedsiębiorcy.

To już druga grupa uchodźców sprowadzonych przez polski rząd ze wschodniej Ukrainy z powodu trwającego tam konfliktu z prorosyjskimi separatystami. Ci, którzy przyjechali w styczniu ub. roku, znaleźli mieszkania i pracę dzięki wsparciu samorządów i osób prywatnych z całego kraju. Starający się o przyjazd musieli udokumentować polskie pochodzenie; co najmniej jedna osoba w rodzinie musiała legitymować się Kartą Polaka.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE