Trudne zmiany oświatowe

  • Przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna
  • 06-10-2011
  • drukuj
Sześciolatki trafią do szkół od września 2013 r. – brzmi deklaracja rządu. Tyle że deklaracje to za mało, bo reforma to kwestia programów nauczania oraz przygotowania samorządów i nauczycieli.
Trudne zmiany oświatowe
Zmiana ustawy o systemie oświaty jest przesądzona. Chcą jej wszystkie liczące się ugrupowania polityczne. Posłowie muszą też na tę reformę znaleźć pieniądze. Bo bez nich reformy nie ma – uważa „Dziennik Gazeta Prawna”.

Czytaj też: Sześciolatki w szkołach jednak od 2013

Pokazała to m.in. sytuacja z września: tylko co czwarty rodzic, który miał możliwość, posłał sześciolatka do szkoły, reszta się bała.

Czytaj też: Sześciolatki wrócą do Sejmu

Szkolne zerówki przygotowane do edukacji maluchów przekształcono w klasy pierwsze lub świetlice – miejsca dla pięciolatków są zatem tylko w przedszkolach. Te nie mogą odmówić ich przyjęcia, więc redukują liczbę miejsc dla młodszych dzieci albo zatrudniają dodatkową kadrę.

I tu zaczynają się schody dla samorządów, bo to one finansują opiekę przedszkolną, nie państwo.

Zdaniem Marka Olszewskiego, wiceszefa Związku Gmin Wiejskich, na dostosowanie infrastruktury do tej reformy potrzeba kilku miliardów złotych i paru lat ciężkiej pracy – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU