Trzeba odpowiednio przygotować szkoły do pracy z uczniami niepełnosprawnymi

Sytuacja dzieci niepełnosprawnych w szkołach wymaga zmian - ocenia Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak w piśmie skierowanym do sejmowych komisji. Według Michalaka brakuje m.in. zrozumienia potrzeb dotyczących dowozu dzieci do wybranych przez rodziców szkół.
Trzeba odpowiednio przygotować szkoły do pracy z uczniami niepełnosprawnymi

RPD skierował pismo do przewodniczącego Komisji Polityki Społecznej i Rodziny Sławomira Piechoty (PO) oraz przewodniczącego Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży Artura Bramory (RP) z prośbą o wykorzystanie uwag podczas debaty dot. sytuacji dzieci z niepełnosprawnością i specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.

RPD zaznaczył, że jego doświadczenie potwierdza wnioski z kontroli NIK - wynika z niej, że szkoły publiczne nie są odpowiednio przygotowane do pracy z uczniami niepełnosprawnymi o specjalnych potrzebach edukacyjnych.

Czytaj też: Szkoły publiczne niegotowe do pracy z niepełnosprawnymi uczniami

Michalak zaznacza, że chociaż uregulowania prawne dotyczące pomocy psychologiczno-pedagogicznej udzielanej uczniom w szkole są dobre, to zbyt często nie są one stosowane w praktyce.

RPD podkreśla, że niejednokrotnie w szkołach ogólnodostępnych zdarzają się przypadki, że rodzice dzieci z niepełnosprawnością są nakłaniani do zmiany przez ich dziecko formy realizacji obowiązku szkolnego na nauczanie indywidualne bądź przeniesienie do oddziału integracyjnego.

"Z podejmowanych przez Rzecznika Praw Dziecka interwencji jasno wynika, że podstawowym problemem, który uniemożliwia praktyczną realizację istniejących przepisów prawa jest niedostateczne przygotowanie nauczycieli oraz pracowników jednostek władzy terenowej do zmian w edukacji dzieci z niepełnosprawnością" - zaznaczył Michalak. Dodał, że nieprzygotowanie dotyczy zarówno braku fachowej wiedzy jak i związane jest z barierą mentalną.

Michalak podkreślił, że stale napływające do RPD skargi na brak lub źle zorganizowane dowożenie do szkół uczniów z niepełnosprawnością świadczą o braku zrozumienia dla potrzeb dzieci. Według RPD przyczyną tych sytuacji jest niekorzystna interpretacja prawa i uzurpowanie sobie przez gminy prawa wyboru szkoły, do której będą organizowały dowożenie.

"Gminy odmawiają organizacji dowożenia do ośrodków lub szkół wybranych przez rodziców (które zdaniem opiekunów najpełniej zabezpieczą realizację zaleceń wskazanych we właściwych orzeczeniach poradni psychologiczno-pedagogicznych)" - zaznaczył Michalak. Dodał, że problem ten wymaga jak najszybszego rozwiązania poprzez doprecyzowanie przepisów prawa w tym zakresie.

Michalak zaznaczył też, że definicje nauczania włączającego i integracyjnego są stosowane błędnie. RPD podkreśla, że nauczanie włączające oznacza taką przemianę szkół ogólnodostępnych, aby odpowiadały one potrzebom dzieci z niepełnosprawnością.

"Wymaga też udzielenia pomocy nauczycielom w przyjęciu odpowiedzialności za nauczanie wszystkich dzieci w ich rodzimych szkołach. Jeśli ten warunek nie jest spełniony, idea nauczania włączającego traci sens, a rozpoczęcie procesu edukacji w szkole do tego nieprzygotowanej nabiera znamion eksperymentu przeprowadzanego na dziecku" - podkreśla Michalak.

RPD pismo skierował także do wiadomości minister edukacji narodowej Krystyny Szumilas.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

A co się dzieje przed przyjęciem do szkoły! Powiaty powinny dzieci niepełnosprawne objąć programem wczesnego wspierania rozwoju. Prawda jest taka że by dostać opinię o konieczności takiego wspierania trzeba się umówić na indywidualne spotkanie z panią dyrektor Poradni PP, która się pyta po co panu t...aka opinia! Po cięzkich negocjajcjach pani dyrektor pozwala złożyć wniosek, który nie wiadomo czy zostanie pozytywnie rozpatrzony, bo powiat nie ma pieniędzy i dla takiego dziecka nie bedzie zatrudniać człowieka od integracji sensorycznej. Żenada. Tusk kiedyś odpowie za cierpienie polskich dzieci. rozwiń

Polak, 2013-03-13 19:21:48 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE