Trzeba wyciągnąć wnioski z wprowadzanych nowości i na tej podstawie budować reformę oświaty

  • PAP/Dziennik Gazeta Prawna
  • 05-02-2015
  • drukuj
Raport OECD o polskiej oświacie: reforma goni reformę, a nic z tego nie wynika.
Trzeba wyciągnąć wnioski z wprowadzanych nowości i na tej podstawie budować reformę oświaty
By skutecznie zarządzać oświatą, trzeba sumiennie recenzować wprowadzone nowości. I dopiero na tej podstawie projektować kolejne reformy (fot.fotolia)

Reforma gimnazjalna, maturalna i obniżenia wieku szkolnego do lat sześciu - to tylko niektóre z ważnych zmian, które wprowadzono w ostatnich latach w polskiej edukacji. Żadna z nich nie została uczciwie podsumowana i rozliczona - donosi "Dziennik Gazeta Prawna".

Eksperci OECD nie mają wątpliwości - żeby skutecznie zarządzać oświatą, trzeba sumiennie recenzować wprowadzone nowości. I dopiero na tej podstawie projektować kolejne reformy. Takie wnioski znalazły się w opublikowanym właśnie raporcie "Education Policy Outlook 2015. Making Reforms Happen".

"Nasza edukacja składa się z wielu luźno powiązanych ze sobą pomysłów, które zmieniają się w zależności od tego, kto akurat rządzi" - uważa Hubert Guzera z Forum Obywatelskiego Rozwoju.

Jednym z najważniejszych celów, jakie zdaniem ekspertów OECD powinna postawić przed sobą Polska, jest rozwój polityki oświatowej w oparciu o rzetelne informacje.

Przygotowując raport, eksperci z OECD przeanalizowali 450 reform edukacyjnych, które prowadzono w krajach członkowskich w latach 2008-2014.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE


Metodę samouctwa
W Technikum nam wpojono
I tym sposobem naszych
Umysłów nie zniszczono.

Eterno Vagabundo, 2015-02-10 14:39:03 odpowiedz

Bo te reformy są po to by zniszczyć oświatę, która pomimo wszystko działa zbyt dobrze (8 miejsce naszych 15-to latków wśród 50 krajów z matematyki). Zniszczyli skutecznie przemysł, hutnictwo, stocznie, służbę zdrowia, administrację, rolnictwo i koniecznie chcą dokończyć dzieła - leśnictwo i oświata... jeszcze zipią rozwiń

ewunia, 2015-02-05 11:17:53 odpowiedz

Prawie wszystko robimy w Polsce powierzchownie, albo nawet pozornie. Tylko ludzie biznesu wykorzystują hasła reform dla swoich celów. W oświacie interesy robi biznes podręcznikowy. Tymczasem edukacja wymaga zmian jakościowych (w zachowaniach nauczycieli i rodziców oraz władz). Potrzebny jest wzrost ...zainteresowań uczniów szkolnymi zajęciami i wzrost ich aktywności. Motywacje rozstrzygają, a nimi systemowo w ogóle nie zajmujemy się. Jeszcze nie rozpoznajemy zindywidualizowanych potrzeb i możliwości edukacyjnych konkretnych uczniów, a już nakazujemy wszystkim zapamiętać to samo, ciągle praktykując szkodliwe selekcyjne ocenianie. Ono daje kiepskim nauczycielom jako taki komfort, a szkodzi uczniom. Rodzice, nauczyciele i uczniowie udają, że z sobą współpracują. Ciągle wierzymy, że minister zmieni pracę nauczycieli (jak w PRL-u). To wygodne. W ogóle nie zajmujemy się jakością edukacji na szczeblu samorządowym, a w konkretnej klasie (szkole) i wokół nich wszystko rozgrywa się. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2015-02-05 09:25:54 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU