Tychy: Sześciolatki do szkół, miasta przekonują rodziców

• Już kilka miast przekonuje rodziców, aby posłali swoje 6-letnie dzieci do szkół. Teraz dołączyły do nich Tychy.
• Władzom miasta zależy, by odsetek 6-latków, które zostaną w przedszkolach był jak najmniejszy.
• W Tychach rozpoczynają kampanię „Jestem za mądry już na przedszkole! Świetnie odnajdę się w tyskiej szkole”.
Tychy: Sześciolatki do szkół, miasta przekonują rodziców
Już kilka miast przekonuje rodziców, aby posłali swoje 6-letnie dzieci do szkół. Teraz dołączyły do nich Tychy (fot.mat.prasowe)

Już kilka miast przekonuje rodziców, aby posłali swoje 6-letnie dzieci do szkół. Teraz dołączyły  do nich Tychy.

„Jestem za mądry już na przedszkole! Świetnie odnajdę się w tyskiej szkole” - pod takim hasłem rusza kampania, która ma zachęcić tyskich rodziców, by posłali swoje sześcioletnie dzieci do szkół. Władzom miasta zależy, by odsetek 6-latków, które zostaną w przedszkolach był jak najmniejszy. W sumie w Tychach od września mogłoby pójść do szkoły ponad 1400 sześciolatków. 

 - Wracamy do kampanii, którą z powodzeniem realizowaliśmy kilka lat temu, kiedy to - podobnie jak teraz - o posłaniu 6-latka do szkoły decydowali rodzice. Dziś jesteśmy jednak bogatsi o doświadczenia z 6-latkami w szkołach (pierwsze sześciolatki, które poszły do szkół są już w gimnazjum). Zwiększyliśmy o ponad 30 liczbę etatów nauczycieli w świetlicach szkolnych i  dostosowaliśmy godziny pracy tych świetlic do potrzeb rodziców. Mamy także jeszcze lepiej przygotowane szkoły. W ostatnich latach na remonty i doposażenie szkół wydaliśmy ponad 3,5 miliona złotych. Wszystko po to, aby jak najlepiej przygotować się na przyjęcie 6-latków – mówi Daria Szczepańska, zastępca prezydenta Tychów ds. społecznych.

Od września uczniowie będą mogli także w szkole skorzystać z pomocy logopedy - dziś można to zrobić w poradni psychologiczno-pedagogicznej. Dla niektórych rodziców to był jeden z argumentów za pozostawieniem dziecka w przedszkolu, dlatego miasto chce wyjść im naprzeciw.

Miejski Zarząd Oświaty w Tychach poprosił szkoły o zebranie opinii nauczycieli uczących dzieci 6-letnie w klasach pierwszych oraz opinii rodziców, którzy posłali swoje 6-letnie pociechy do szkół.

- Otrzymaliśmy mnóstwo pozytywnych opinii. Nie dotarła do nas ani jedna informacja na temat tego, że któryś rodzic żałowałby posłania o rok wcześniej dziecka do szkoły. Przeciwnie, wielu z nich podkreśla, że to była dobra decyzja. Dzieci w szkolnej rzeczywistości świetnie się odnalazły i osiągają wyniki w nauce na takim samym poziomie, jak ich starsi o rok koledzy. Opinie nauczycieli są podobne. Ciekawe jest także to, że wyniki sprawdzianu końcowego pisanego na koniec edukacji w szkole podstawowej, lepsze osiągają uczniowie, którzy naukę rozpoczęli jako sześciolatkowie – przyznaje Dorota Gnacik, dyrektor Miejskiego Zarządu Oświaty w Tychach.

Urzędnicy z Tychów przekonują także, że rodzice powinni pamiętać także o tym, że rocznik rozpoczynający edukację szkolną we wrześniu 2016 r. będzie mniej liczny. Łatwiej będzie zatem dostać później się do wybranego gimnazjum, szkoły średniej, na studia, a potem wejść na rynek pracy.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE