Tysiące nauczycieli zwolni niż demograficzny

7 tys. 361 nauczycieli może stracić pracę w tym roku – podaje MEN. Według resortu edukacji, to efekt niżu demograficznego.
Tysiące nauczycieli zwolni niż demograficzny

Jeszcze w 2007 r. w szkołach uczyło się 6,3 mln dzieci i młodzieży. W ostatnim roku szkolnym do placówek uczęszczało 5,4 mln.

Czytaj też: To niż demograficzny zwalnia nauczycieli

Co roku koniec sierpnia przynosi zmiany w stanie zatrudnienia nauczycieli. Wtedy to zgodnie z przepisami prawa oświatowego formalnie kończy się rok szkolny, choć w obiegowej opinii dzieje się to w czerwcu, gdy kończą się zajęcia lekcyjne i uczniowie dostają świadectwa szkolne. Ponieważ nauczycieli obowiązuje trzymiesięczny okres wypowiedzenia, decyzje dotyczące ich zatrudnienia zapadają z końcem maja.

Jak poinformowano w tym tygodniu w resorcie edukacji, z deklaracji dyrektorów szkół w sprawie zwalniania nauczycieli z końcem roku szkolnego 2011/2012 wynika, że zwolnienia dotkną nauczycieli wszystkich typów szkół, od podstawowych do ponadgimnazjalnych.

Z danych ministerstwa edukacji wynika, że w szkołach podstawowych problem ten będzie dotyczyć przede wszystkim szkół na wsi i wiąże się z konsolidacją sieci szkół związaną z niżem demograficznym.

Na poziomie gimnazjów zdecydowanie większa grupa nauczycieli straci pracę w mieście niż na wsi. W podobnej skali zwolnienia planowane są w szkołach ponadgimnazjalnych i w zespołach szkół (w miastach zespoły szkół tworzą głównie szkoły ponadgimnazjalne).

MEN zaznacza, że wypowiedzenia nie oznaczają, że wszyscy ci nauczyciele zostaną bezrobotni. Niektórzy przejdą na emeryturę, niektórzy znajdą pracę w szkołach niepublicznych lub wrócą do swoich szkół ponadgimnazjalnych, jeśli po zakończonym naborze do I klas okaże się, że oddziałów jest więcej niż pierwotnie zakładano i trzeba zatrudnić dodatkowych nauczycieli. Faktyczna liczba nauczycieli, którzy odejdą ze szkół będzie znana w październiku.

Z danych zebranych pod koniec czerwca przez dziennikarzy w okręgach ZNP, kuratoriach i w samorządach wynikało, że z końcem sierpnia tego roku w całym kraju straci pracę ponad 7,5 tysiąca nauczycieli, a co najmniej dwa razy tyle będzie miało zmniejszony wymiar godzin lekcyjnych.

Według związków zawodowych, zwalnianie nauczycieli to nie tylko efekt niżu demograficznego skutkującego likwidacją szkół i łączeniem klas, ale także zmian w szkolnictwie ponadgimnazjalnym. Nowa podstawa programowa nauczania zmniejsza, bowiem liczbę godzin niektórych przedmiotów.

 


KOMENTARZE (14)ZOBACZ WSZYSTKIE

Przecież wystarczy poczytac rocznik statystyczny by wiedzieć ile dzieci rodzilo się w ostatnich latach, by wiedzieć ilu będzie potrzeba nauczycieli.
Rząd próbował ratować posady chwilowo posyłając 6-latków do szkoły, ale opór rodziców rozwalil te plany.
A jestem przeciwny utrzymywaniu
...armii nauczycieli, którzy nie maja kogo uczyć, w imię jakis tam wyższych racji społecznych.
Wole by moje podatki szły na autostrady, niz na utrzymywanie niepotrzebnych nauczycieli!!
rozwiń

Płatnik podatków, 2012-09-20 09:32:13 odpowiedz

To jak to jest - wpierw w newsletterze z 3.09.20112 piszecie: Szkoły zaleje gigantyczna fala uczniów. W 2014 roku szkoły w Polsce zostaną zalane gigantyczną falą uczniów. Będzie ich dwukrotnie więcej niż obecnie. A teraz w głębokiej malignie bełkoczecie coś o zwalnianiu grupowym nauczycieli??? Prze...cież to się kupy nie trzyma. Macie nas zaa ofiary Tulsopolityki? Jeszcze myślimy i to samodzielnie, jeszcze żyjemy, chociaż Władzia chce, żebyśmy pozdychali jak szczury!!!Nie ta pusta mowa Portalu Samorządowy..przestaję Was Czytać..Mogliście chociaż opatrzyć informację redakcyjnym komentarzem!!! rozwiń

glewski, 2012-09-12 14:46:17 odpowiedz

Przed tysiącami zwalnianych nauczycieli, wcześniej szukało pracy kilka milionów ludzi z innych branż i szlak został przez te miliony przetarty i nauczyciele mogą czerpać całymi garściami z ich doświadczeń.

Racjonalista, 2012-09-02 12:47:50 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE