Unia Metropolii Polskich przeciwna reformie edukacji

Komisja Unii Metropolii Polskich ds. Edukacji uważa, że proponowana zmiana ustroju szkolnego jest oparta na błędnej tezie, że polski system edukacji, a zwłaszcza gimnazja, jest niewydolny.
Unia Metropolii Polskich przeciwna reformie edukacji
Unia Metropolii Polskich uważa, że propozycje MEN w sprawie zmian w edukacji odbiją się negatywnie na jakości pracy szkół oraz na uczniach. (Fot. Pixabay)

Unia Metropolii Polskich nie neguje konieczności zmian w edukacji, ale uważa, że wprowadzenie w życie propozycji MEN w tej kwestii przyniesie więcej szkód niż pożytku. Jej zdaniem zmiany powinny mieć charakter ewolucyjny i powinny być poprzedzone publiczną dyskusją, w wyniku której przyjęte rozwiązania uzyskają możliwie największą aprobatę. Brak takiej dyskusji według Unii Metropolii Polskich sprawił, że propozycja MEN zawiera wiele błędów, jest wewnętrznie niespójna i niweczy dorobek ostatnich lat w edukacji.

Czytaj też: Będą pikiety w miastach wojewódzkich

 Zdaniem Unii Metropolii Polskich najważniejsze wady propozycji MEN to m.in.:

• brak diagnozy uzasadniającej celowość wprowadzenia zmian w ustroju szkolnym,

• niemożliwe do zachowania terminy wdrożenia nowego ustroju,

• brak czasu na kampanię informacyjną dla uczniów i rodziców,

• brak projektów aktów wykonawczych niezbędnych do wprowadzenia w życie zmian,

• brak projektu ustawy o finansowaniu oświaty uniemożliwiający samorządom odniesienie się do zapisów Prawa oświatowego,

• wyłączenie organu stanowiącego gminy z opracowania projektu uchwały w sprawie dostosowania sieci szkół podstawowych i gimnazjów do nowego ustroju szkolnego,

• obniżenie poziomu kształcenia i w konsekwencji jakości pracy szkoły,

• niezabezpieczenie w budżecie państwa pieniędzy na wprowadzenie zmian.

Czytaj też: Forma reformy edukacji i likwidacji gimnazjów jeszcze nas zaskoczy

Dlatego też miasta zrzeszone w Unii Metropolii Polskich są przeciwne zmianom w ustroju szkolnym w zakresie przedstawionym w projektach ustawy z 16 września 2016 r. oraz uważają, że należy kontynuować debatę o polskiej oświacie, a wynikające z niej wnioski wdrażać stopniowo.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do anna: obniżenie poziomu wynikać będzie z likwidacji gimnazjów, które kształciły kompetencje kluczowe, czego nie robią i pewnie nie będą robić licea - to po pierwsze. Jeśli już dziś licea kształcą nieefektywnie mając w przeciągu trzech lat na rozszerzeniu historię i WOS w wymiarze aż 210+240=550 g...odzin a średni wynik matury dla LO wynosi 31%, z kolei w gimnazjum w ciągu trzech lat 180+60=240 a wynik egzaminu z historii i WOS wynosi średnio 61% to kto zaniża efektywność nauczania: gimnazjum czy liceum? Stąd uprawniony jest wniosek, że po reformie będzie tylko gorzej. Tak mówią fakty, których ministerstwo nie zna lub nie chce znać. Na dodatek zaprezentowana ramówka godzin została odkurzona ze szkoły z PRL. Efekt reformy jest zatem łatwy do przewidzenia. Cały czas środowisko czeka na przedstawienie celów zmian i dotąd ich nie przedstawiono. rozwiń

znający temat, 2016-10-05 22:08:20 odpowiedz

Jeszcze nie ma zmian, a już samorządowcy wiedzą, że będzie obniżenie poziomu kształcenia i w konsekwencji jakości pracy szkoły. Ciekawe skąd??

anna, 2016-10-05 21:00:13 odpowiedz

Jeżeli nie chcecie tej reformy to zewrzyjcie szeregi i ruszcie 10.10. i to powiedzcie głośno. Niech wyjdą rodzice, nauczyciele, i pracownicy obsługi szkół, nawet uczniowie. Zbuntujcie się bo wejdą nam z butami w każdą dziedzinę życia.

wściekła, 2016-10-05 20:02:20 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE