Ustawa o bezpieczeństwie żywności i żywienia: zdrowe jedzenie w szkołach. Jest rozporządzenie

Warzywa lub owoce; ewentualnie np. szynka z indyka, przetwory z ryb i jaja, ale bez majonezu i salami – takie składniki mogą zawierać kanapki sprzedawane w szkolnych sklepikach.
Ustawa o bezpieczeństwie żywności i żywienia: zdrowe jedzenie w szkołach. Jest rozporządzenie
Dzieci w szkołach mają utrwalać zdrowe nawyki żywieniowe. Fot. pixabay

Zasady komponowania szkolnych kanapek wprowadza rozporządzenie ministra zdrowia, podpisane w czwartek, 27.08.

Od 1 września 2015 r., czyli z początkiem nowego roku szkolnego, wejdzie w życie nowelizacja ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, zgodnie z którą firmy prowadzące sklepiki szkolne nie będą mogły sprzedawać w nich tzw. śmieciowego jedzenia, czyli zawierającego znaczne ilości składników niezalecanych dla rozwoju dzieci. W sklepikach nie będą już dostępne takie produkty, jak: chipsy, napoje energetyzujące, jedzenie typu fast food i instant.

Tworząc listę tych produktów, uwzględniono ich wartość odżywczą i zdrowotną oraz normy żywieniowe.

Rozporządzenie ma charakter edukacyjny

 "Ma ono nauczyć dzieci, szkoły i rodziny, na czym polega zdrowe i bezpieczne odżywianie. Musimy dać wyraźny sygnał i wyeliminować ze szkoły tłuste, słone i słodzone pokarmy, które są główną przyczyną otyłości.

Jeżeli dziś nie nauczymy dzieci, jak prawidłowo się odżywiać, to za kilkanaście lat staniemy się społeczeństwem otyłych, schorowanych i nieszczęśliwych ludzi. Jeżeli nie wyeliminujemy tej choroby, to nigdy nie dogonimy innych Europejczyków w kategorii jakości i długości życia – czy chcemy, by nasze dzieci żyły krócej o kilkanaście lat niż dzieci w Szwecji, Norwegii albo Francji?

A dobrze wiemy, że dorosłym trudno jest zmienić nawyki żywieniowe, utrwalane przez lata w dzieciństwie i młodości" - czytamy w komunikacie na stronie MZ.

Nowe przepisy ograniczają możliwość sprzedaży dzieciom i młodzieży żywności, do której dodawane są cukry i substancje słodzące, a także żywności o dużej zawartości tłuszczu lub soli. Promowane jest natomiast spożywanie warzyw, owoców i żywności bogatej w wapń oraz picie wody.

Resort proponuje, by w sklepikach były sprzedawane kanapki przygotowane z pieczywa razowego, pełnoziarnistego lub bezglutenowego. Skład kanapek powinien być urozmaicony, mogą one zawierać m.in. przetwory mięsne o niskiej zawartości tłuszczu (np. szynka z indyka), przetwory z ryb, jaja, sery i orzechy.

W kanapkach nie będą mogły natomiast znajdować się m.in. przetwory mięsne o dużej zawartości tłuszczu (np. salami i kiełbasa parówkowa), serki topione i majonez. Ponadto w kanapkach obowiązkowo będą znajdować się warzywa i owoce.

Zdrowe jedzenie we wszystkich typach szkół

W szkołach będą również sprzedawane sałatki, warzywa, owoce, surówki, mleko bez dodatku cukru, jogurty i serki homogenizowane z ograniczoną zawartością tłuszczu oraz płatki śniadaniowe. Będą dostępne też surowe lub przetworzone warzywa i owoce. Mają one być przygotowane do bezpośredniego spożycia i podawane w całości lub podzielone na porcje.

W sklepikach będą też dostępne soki, musy i przeciery owocowe, warzywne oraz koktajle przygotowywane na bazie mleka. Sprzedawane będą też woda, herbata, napary owocowe i kawa zbożowa.

Wszystkie napoje mają być niesłodzone, wyjątek stanowi jedynie słodzenie miodem. Ponadto woda będzie podawana dzieciom bez ograniczeń i powinny mieć zapewniony do niej dostęp w ramach żywienia zbiorowego.

Rozporządzenie określa także wymagania dotyczące posiłków przygotowywanych w stołówkach szkolnych, m.in. ograniczając liczbę potraw smażonych. Przynajmniej raz w tygodniu dzieci będą jeść rybę, a do każdego obiadu ma być dodawana porcja warzyw i owoców.

Nowe przepisy będą obowiązywać we wszystkich typach szkół (od szkół podstawowych do ponadgimnazjalnych) z wyjątkiem szkół dla dorosłych, a także w przedszkolach i w tzw. innych formach wychowania przedszkolnego (np. punktach przedszkolnych i klubach przedszkolaka). Żywności niedopuszczonej do sprzedaży w placówkach oświatowych nie będzie też można reklamować w tych placówkach i w ich pobliżu.

 

 


KOMENTARZE (44)ZOBACZ WSZYSTKIE

Głupota!!!! Dlaczego nikt nie zwróci uwagi na substancje, które tak naprawdę szkodzą?! Wafle ryżowe i ryż zawierają arszenik, dzieciom podawane są jajka "3" czyli najgorsze a nie z ferm ekologicznych. Ryba - panga bo najtańsza, wędliny nawet koło mięsa nie leżały! Serki homogenizowane tez ...maja pełno chemii. Powinno się kłaść nacisk na jakość produktów a nie czepiać się soli i cukru. Gdzie rozporządzenie na temat unikania substancji szkodliwych typu benzoesan sodu, utwardzonych tłuszczy roślinnych, dwutlenku siarki , aspartanu, sztucznych barwników i aromatów, zawartości metali ciężkich w warzywach i owocach. rozwiń

matka, 2015-11-23 10:57:00 odpowiedz

Czy ktoś wie kto może potwierdzić czy treść tego rozporządzenia wpływa na to co rodzice mogą wkładać do paczek mikołajkowych? Teoretycznie płacą za ich zawartość rodzice i to oni je komponują - przedszkole jest jedynie miejscem ich wręczenia.

Będę wdzięczna za opinie/namiary!
... rozwiń

Nascosta, 2015-11-16 12:34:15 odpowiedz

problemem nie jest jedzenie, tylko forma spędzania wolnego czasu, kiedys dzieci grały w piłke, albo jezdzily rowerem, dzis jest tablet, laptop, albo inne dziadostwo.

mmmm, 2015-10-22 14:48:41 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU