W Białymstoku happening dzieci propagujący tolerancję

Białostockie przedszkolaki i uczniowie najmłodszych klas podstawówek wzięli w piątek udział w happeningu propagującym tolerancję.
W Białymstoku happening dzieci propagujący tolerancję
Miały wypuścić w niebo, ostatecznie rozdały przechodniom balony z hasłem „Tolerancja-esperanto-toleremo”.

Współorganizatorem akcji było Białostockie Towarzystwo Esperantystów (BTE). Dzieci, w tym uczące się języka esperanto, spotkały się przy pomniku marszałka Józefa Piłsudskiego w centrum miasta. Miały ze sobą kolorowe balony, które po happeningu rozdawały przechodniom.

Prezes BTE Elżbieta Karczewska powiedziała, przyznając że w mieście mają miejsce akty nietolerancji, że organizacja będzie wciąż promowała tolerancję. „Będziemy nadal pracowali nad tym, żeby ludzie sobie uświadamiali, że tolerancja to nie jest przymykanie oka na wszystko, co się dzieje. Tolerancja ma swoje granice” – podkreśliła.

Uczestniczący w akcji zastępca prezydenta miasta Aleksander Sosna, pytany czy mieszkańcy Białegostoku są tolerancyjni, odpowiedział: „tak i nie”. W jego ocenie są przykłady wielkiej tolerancji, ale również zachowania „anormalne” i niegodne miasta, w którym żyją mieszkańcy różnych narodowości i wyznań.

Podał przykład takiego incydentu sprzed kilku dni, gdy oblany farbą został jeden z pomników związanych z wydarzeniami z czasów II wojny światowej. W ciągu dwóch godzin miejsce uprzątnięto.

Wcześniej w regionie miały miejsce rasistowskie i nacjonalistyczne ekscesy, m.in. w Jedwabnem, gminie Puńsk oraz Białymstoku. Sprawców szuka policja. Sosna przypomniał, że wykryty został i ukarany sprawca incydentu z 2009 roku, gdy został oblany farbą pomnik Ludwika Zamenhofa, a miało to miejsce w trakcie Światowego Kongresu Esperanto w Białymstoku.

Sosna powiedział, że ustalony i zatrzymany po zdarzeniu młody człowiek został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu.

Wiceprezydent uważa, że happening z udziałem dzieci miał sens, bo muszą być one wychowane „w takim duchu, żeby tego nie robiły”. „Bo najpierw ta osoba, która pomalowała pomnik czy namalowała swastyki, też była dzieckiem. Ona nie miała dobrych przykładów, może nikt jej tego nie powiedział. Dlatego zaczynamy od dzieci, ale szkoda że nie ma dorosłych, którzy wzięliby udział w tym happeningu” – dodał zastępca prezydenta Białegostoku.
Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Bez sensu. Dzieci, musicie być kulturalne dla wszystkich ludzi i zwierząt. Tu nie chodzi o tolerancję - tolerujmy chamskie zachowania? Trzeba zburzyć "Człowiek człowiekowi wilkiem" a nie "Tolerujmy wilka"

Heniek, 2011-10-14 20:06:19 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE