PARTNER PORTALU
  • BGK

W miejskich przedszkolach są dodatkowe zajęcia

  • PAP    22 listopada 2013 - 16:33
W miejskich przedszkolach są dodatkowe zajęcia

- W 293 miastach na prawach powiatów na 325 prowadzone są w przedszkolach zajęcia dodatkowe w ramach godzin bezpłatnych lub godzin za złotówkę - podało MEN. W 20 miastach płatne są zajęcia w ramach godzin pracy przedszkola, co według resortu jest niezgodne z prawem.




Dane te - pochodzące z monitoringu - podał w piątek w Sejmie wiceminister edukacji Przemysław Krzyżanowski. Przedstawiał on informację na temat organizacji zajęć dodatkowych w przedszkolach. O przedstawienie takiej informacji wnioskował Twój Ruch.

Zgodnie ze znowelizowaną ustawą o systemie oświaty opłata za każdą dodatkową godzinę opieki przedszkolnej - powyżej pięciu godzin bezpłatnych - wynosi od 1 września tego roku nie więcej niż 1 zł. Na dofinansowanie edukacji przedszkolnej z budżetu państwa przeznaczono w tym roku (na miesiące wrzesień-grudzień) 504 mln zł. W przyszłym roku kwota na ten cel na 12 miesięcy ma wynieść 1 mld 567 mln zł.

Czytaj też: Co ważne przy rekrutacji do przedszkola i szkoły?

Środki te mają zrekompensować samorządom ubytek wpływów po obniżeniu opłat wnoszonych przez rodziców za pobyt dziecka w przedszkolu oraz mają służyć rozwojowi edukacji przedszkolnej, poprzez dofinansowanie zajęć dodatkowych. Obniżeniu opłat towarzyszy zakaz organizowania w czasie zajęć przedszkolnych dodatkowych płatnych zajęć dla dzieci. Wzbudziło to niezadowolenie części rodziców.

MEN od tego czasu wielokrotnie tłumaczyło, że większość zajęć, które były organizowane do tej pory w ramach dodatkowych płatnych zajęć, jest ujętych w podstawie programowej wychowania przedszkolnego (np. plastyka, rytmika) i powinny one być przez przedszkola realizowane. Resort edukacji tłumaczył także, że zajęcia dodatkowe mogą być nadal w przedszkolach prowadzone, ale nie mogą być za nie pobierane dodatkowe opłaty od rodziców. Finansowane mają być przez gminy.

W piątek Krzyżanowski przypomniał, że płatne zajęcia w przedszkolach mogą być organizowane tylko po godzinach pracy przedszkolach. "W innym przypadku jest to niezgodne z przepisami" - powiedział.

Wiceminister podał, że z wyliczeń resortu wynika, iż w przypadku gmin wiejskich 89 proc. środków z dotacji z budżetu może być przekazanych na rozwój edukacji przedszkolnej, w tym na organizację zajęć. W gminach miejsko-wiejskich na ten cel może być przeznaczonych 76 proc. środków, w gminach miejskich - 58 proc. środków, a w miastach na prawach powiatów - 47 proc. środków. Wyjaśnił, że różnice te spowodowane są tym, że w gminach wiejskich opłaty za przedszkola były znacznie niższe niż w dużych miastach.

Jak zaznaczył Krzyżanowski zajęcia dodatkowe płatne były wcześniej organizowane głównie w dużych miastach, dlatego właśnie w nich przeprowadzono monitoring jak obecnie wygląda tam ich prowadzenie. Okazało się, że w 293 miastach zajęcia dodatkowe prowadzone są w ramach godzin bezpłatnych lub w ramach godzin za złotówkę. Prowadzone są przede wszystkim przez nauczycieli przedszkoli lub przez innych nauczycieli. W 25 miastach dzieci mogą korzystać tylko z jednego rodzaju zajęć. W 35 miastach są do wyboru dwa rodzaje zajęć, w 215 miastach - cztery lub więcej rodzajów zajęć.

W 45 miastach zajęcia dodatkowe opłacane przez rodziców odbywają się poza godzinami pracy przedszkola. W 20 miastach przedszkola pobierają dodatkowe opłaty od rodziców za prowadzenie zajęć dodatkowych w godzinach pracy przedszkola. Jak poinformował Krzyżanowski tymi 20 miastami "MEN i kuratoria już się zajmują". Wiceminister podał, że w ramach nadzoru pedagogicznego jest to wyjaśniane. Dodał, że wyjaśnień wymaga to, że niektóre samorządy za zajęcia dodatkowe uważają religię lub zajęcia logopedyczne. Z ośmiu miast, czyli 2,5 proc., na 325 miast na prawach powiatu, MEN nie otrzymało odpowiedzi na pytania dotyczące zajęć dodatkowych.







KOMENTARZE (2)

  • Zygmunt Dąbrowa , 2013-11-25 11:15:40

    Tak na marginesie ,po co ulepszać to co funkcjonuje ,b.dobrze od ok. 60 lat.Chyba że urzędnicy MEN chcą wykazać swoją przydatność na urzędniczych stołku.Last but not least:w dobie kryzysu i niedoborów finansów państwa jednym pociągnięciem pióra posyła się całą branżę na bezrobocie,państwo pozbawia ...się przychodów z tytułu podatków,powiększa się sferę bezrobocia i biedy.Wszyscy ludzie związani z branżą usług oświatowych ,to ludzie z wyższym wykształceniem kierunkowym(ciekawe czyii to byli wyborcy) mogą pracę znaleźć ha ha tylko u państwowego monopolisty.Sytuacja wypisz,wymaluj jak w PRL za towarzyszy !  rozwiń
  • Zygmunt Dąbrowa, 2013-11-25 10:51:15

    MEN z uporem godnym lepszej sprawy brnie w tłumaczenie, jakoby zajęcia dodatkowe utrzymały jakość.Lektorat z języka angielskiego,do tej pory zajęcia w grupach 12-15 dzieci przy dwójce dorosłych.Dzisiaj cała grupa 25-30 dzieci z jedną osobą prowadzącą.Oto troska o poziom nauczania.Nauczyciele rytmik...i zmuszani do pracy za 250 zł/mies netto.To ci sami ludzie ,którzy utracili pracę w prywatnych placówkach oświatowych . Pozatym interpretacja ustawy niezgodna z ustawą zasadniczą.Samorząd i przedszkola nie zbierają pieniędzy za zajęcia dodatkowe ,robią to usługodawcy za pośrednictwem rady rodziców.Taka jest prawda o bublu prawnym jaki wysmażyło ministerstwo . Z życzeniami większej wnikliwości oraz empatii dla ok.22 tys.ludzi tracących pracę( z dnia na dzień) po24 latach w moim przypadku .  rozwiń